Sport: Barcelona odrzuciła ofertę w wysokości 60 milionów euro za Raphinhę

Mateusz Doniec

15 kwietnia 2024, 23:00

Sport

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Raphinha stał się jednym z kluczowych zawodników FC Barcelony w ostatnich tygodniach. Brazylijczyk zasłużył sobie na miejsce w wyjściowym składzie, pomimo silnej konkurencji w ataku, a jego występ w pierwszym meczu z PSG oczarował wszystkich. Nic więc dziwnego, że do klubu napływają za niego oferty.

Jak donosi David Bernabéu w swoim programie "La Posesión", Barcelona odrzuciła ofertę w wysokości 60 milionów euro za Raphinhę, która pochodziła z Premier League. Klub jest bardzo zadowolony z występów Brazylijczyka i nie zamierza akceptować takiej oferty.

Dziennikarz dodaje też, że klub ustalił, że rozważyłby propozycje za skrzydłowego na poziomie co najmniej 80 milionów euro. Mimo zadowolenia z zawodnika Barca czeka na wszelkie lukratywne propozycje, które mogą się pojawić, ponieważ jego sprzedaż odciążyłaby klubową kasę, a w zespole są i tak zawodnicy na jego pozycję.

Warto przypomnieć, że miesiąc temu media donosiły o ofercie z Arabii Saudyjskiej za Raphinhę w wysokości 80 milionów euro, czyli takiej, którą Barcelona byłaby skłonna rozważyć. Nie wiadomo jednak, czy sam zawodnik byłby chętny do przenosin do ligi saudyjskiej.

 

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Zataczamy cykl Rafini. Nie sprzedajemy > sprzedajemy > nie sprzedajemy...
Zaliczy znów kilka meczy, w których będzie strzelał w trybuny zamiast podać i znów będziemy chcieli sprzedać.

Za 60 mln to oni kupuja jakis no name a chca Raphinhe ktory co by nie mowic kreci fajne liczby.

Nich go sprzedają póki jeszcze ktoś chce go kupić

60 trochę mało, dajcie trochę więcej myślę że koło 80-85 dało by radę

Druga bramka to był lekki kiks Raphy . Jakby trafił czsyto to pewnie by poszła prosto na bramkarza

Za 60 mln euro to mogą wziąć Erica Garcię, a nie Raphinhe mimo że Brazylijczyk to nie jest zawodnik na Barcę.

Nie wiem, chciałbym się mylić, ale Raphinia nigdy nie osiągnie wyższego poziomu, niż aktualny przebłysk. Nigdy nie był ani decydujący, ani wyróżniający się. Drybling na jedną nogę, wolne niby powinien trafiać, ale nic nie chce wpadać itd. Paradoksalnie to dobry moment na to, żeby na nim coś więcej zarobić. Jeśli prześpimy ten moment, na kolejny przyjdzie nam długo czekać. Nie mówię, że on nie nastąpi, bo tak właśnie gra Raphinia, od czasu do czasu.

Już się zaczyna mieszanie w głowie piłkarzom przed meczem.