Sport: Barcelona wstrzymuje poszukiwania trenera; Tylko Xavi albo Márquez

Mateusz Doniec

15 kwietnia 2024, 12:30

Sport

56 komentarzy

Fot. Getty Images

Ten tydzień jest kluczowy dla przyszłości Barcelony... i jej trenera. Wyniki meczów z PSG i Realem Madryt mogą zadecydować o najbliższej przyszłości klubu. Albert Masnou z dziennika Sport informuje tymczasem, że Barça przestaje szukać trenera, czekając na wyniki i mając dwie opcje: Xavi i Rafa Márquez.

Xavi powiedział już, że odejdzie po zakończeniu sezonu, a decyzja ta jest obwarowana kilkoma zastrzeżeniami dotyczącymi tego, jak daleko drużyna zajdzie w Lidze Mistrzów i jak dużo klub będzie mógł zainwestować w letnim okienku transferowym. Wiele rzeczy może się jeszcze wydarzyć, a klub skupia się na tym, by podjąć decyzję w dogodnym momencie. Za tydzień wszystko może być już jasne.

W każdym razie według Alberta Masnou klub zajął klarowne stanowisko, ponieważ wyeliminował już wiele wstępnych opcji, pozostawiając na radarze przede wszystkim Hansiego Flicka, który jest dostępny za darmo, i który "ma bzika" na punkcie zostania trenerem Barcelony i jest gotów na nią poczekać.

Mimo tego, na ten moment dwie główne opcje to Xavi i Rafa Márquez. Jeśli Xavi będzie chciał kontynuować pracę, klub to rozważy. Tego właśnie chce prezydent i zamierza zażądać od Xaviego jednego warunku: aby w ten sam sposób, w jaki ogłosił zakończenie etapu na konferencji prasowej, sam zastosował tę samą procedurę, aby uargumentować swoją zmianę decyzji. Innymi słowy, zorganizuje konferencję prasową i zaoferuje pozostanie. Laporta byłby bez wątpienia na tak.

W przypadku, gdy wyniki nie będą zgodne z oczekiwaniami lub nie pojawią się niezbędne inwestycje na przyszły sezon, lub gdy Xavi, z jakiegokolwiek powodu, podtrzyma swoją chęć odejścia, Rafa Márquez jest opcją numer jeden, którą rozważa klub. I tu właśnie krystalizuje się pomysł klubu. Deco chciałby zatrudnić Luisa Enrique, ale ta opcja jest na dzisiaj niemożliwa, więc dyrektor sportowy postawił już na Meksykanina z drużyny rezerw, który prywatnie jest już nazywany "naszym trenerem".

Wyniki drużyny rezerw walczącej o awans drugi sezon z rzędu, jego znajomość zawodników z akademii, tak niezbędna wobec słabości ekonomicznej, jego umiejętność dostosowania się do okoliczności lub zobowiązań klubu oraz jego dobra relacja z prezydentem i Deco przyczyniają się do tej jednomyślności czy też konsensusu w sprawie Márqueza.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czyli pusto w klubowych kasach?

@pt9 Może w kasie nie jest aż pusto jak myślimy, ale tu ważniejsze jest nieszczęsne FFP. Nie jesteśmy w zasadzie 1:1, a dotyczy także trenera i jego kontraktu. Po odejściu Xaviego tylko 1/3 jego pensji będzie można wykorzystać, a kogo za to zatrudnią? Kota w worku Marqueza?

@peetwithbarca Xavi był takim samym kotem w worku
« Powrót do wszystkich komentarzy