Achraf Hakimi: Myślę, że naszą siłą jest drużyna, a nie indywidualności

Krystian Cichocki

15 kwietnia 2024, 20:00

YT: PSG

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Achraf Hakimi, obrońca Paris Saint-Germain również wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej, na której wypowiadał się na temat jutrzejszego starcia z Barceloną na Montjuïc. Marokańczyk podkreślał, że jego drużyna jest bardzo zmotywowana do walki o awans do półfinału Ligi Mistrzów.

Macie gola straty. Jakie są odczucia przed rewanżem?

Achraf Hakimi: Mamy duże pragnienie. Wiemy, co się stało w pierwszym meczu, ale teraz chcemy wygrać i wrócić do Paryża ze zwycięstwem.

Mimo że nie grałeś w pierwszym spotkaniu, jak piłkarze czuli się w tym tygodniu? O czym rozmawialiście, żeby podtrzymać morale?

Rozmawialiśmy o tym, co musimy jutro zrobić. Motywowaliśmy się nawzajem. Ciężko pracowaliśmy i jesteśmy skupieni na tym, co musimy zrobić w rewanżu, żeby wygrać.

Jakie miałeś odczucia, oglądając mecz z trybun?

Chciałem pomóc drużynie. Myślę, że zagraliśmy dobrze. Nie wygraliśmy, ale jutro jest szansa dla naszych najlepszych graczy, żeby dać z siebie wszystko, żeby wygrać.

Jak się mają sprawy z Kylianem Mbappé? Jak trenował i co sądzisz o jego występie w zeszłą środę?

Myślę, że ma się dobrze, jest zmotywowany tak jak reszta drużyny. Tak jak mówiłem, to czas, żeby pokazać, że jesteśmy gotowi i że możemy odrobić straty z pierwszego meczu i wygrać.

To zawsze trudne zacząć mecz na wyjeździe ze stratą bramek. Jakie macie odczucia? Będziecie atakować od samego początku czy będziecie czekać, żeby nie zostać zraniony od razu?

Myślę, że to taki sam pomysł na grę i ten sam styl, o który prosił trener od momentu kiedy zaczął z nami pracować. Chcemy dominować spotkanie, grać piłką, tworzyć okazje i tak możemy zdobywać bramki, które dadzą nam zwycięstwo.

Co sądzisz o sezonie w twoim wykonaniu i czy wymagania, jakie stawia Luis Enrique, pomogły ci poprawić grę?

To prawda, że Luis Enrique stara się wprowadzać zmiany. Często myślę o sobie na różnych pozycjach. Myślę, że to lepiej gdy mamy wszechstronność i piłkarze mogą grać na różnych pozycjach, dzięki czemu można ich wykorzystać w różny sposób.

Co się zmieniło od momentu przybycia Luisa Enrique?

Głównym pomysłem jest dominacja spotkań, posiadanie piłki, tworzenie przestrzeni, gra w trójkątach. Myślę, że to jest różnica w porównaniu z innymi trenerami. To jasne, że wie, czego chce i myślę, że można to zauważyć w naszych meczach.

Nie grałeś w pierwszym meczu. Teraz na pewno jedyną myślą jest, żeby poprawić grę jako drużyna.

Tak jak mówiłem wcześniej, jesteśmy bardzo zmotywowani i nie możemy się doczekać tego meczu. Chcemy pokazać, że jesteśmy gotowi i chcemy awansować. Chcemy to zrobić dla naszych fanów.

Nie mogłeś grać w pierwszym meczu, w którym Raphinha był bardzo niebezpieczny po twojej stronie. Co sądzisz o potencjalnym pojedynku jutro?

Wiemy, że Raphinha nie jest jedynym problemem dla nas. Musimy patrzeć na wszystkich, wygrywać pojedynki i dominować spotkanie.

Jakiego przywitania Kyliana Mbappé od katalońskich fanów się spodziewasz?

Nie sądzę, by to coś dla nas zmieniło. Kibice nie grają. Gramy 11 na 11 na boisku i to my musimy pokazać, że jesteśmy gotowi. To nie kibice zmienią przebieg spotkania.

Co powiedział wam Dembélé o Barcelonie? Zna Xaviego bardzo dobrze…

Nie tylko Dembélé, ale mamy trenera, który zna Barcelonę bardzo dobrze. Rozmawiał z nami o piłkarzach i myślę, że każdy zna tę drużynę. Musimy wiedzieć, jakie są nasze mocne strony. Musimy być skupieni, grać naszą grę i dominować spotkanie. Chcemy tworzyć okazje i wygrać.

Twój powrót pozwoli grać Marquinhosowi na środku obrony. Czy pomaga ci to, że gra obok ciebie? Który zawodnik zapewnia spokój w obronie PSG w tym momencie?

Myślę, że naszą siłą jest drużyna, a nie indywidualności. Kiedy atakujemy i bronimy razem, jesteśmy silniejsi. Pokazaliśmy to w tym sezonie. Jeśli wygrywamy pojedynki, możemy dominować spotkania i to daje nam większą szansę na wygrywanie meczów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I myśl tak dalej złamasie!
« Powrót do wszystkich komentarzy