Jules Koundé - spoiwo równoważące Barcelonę i bestia harująca na siłowni w środku nocy

Dariusz Maruszczak

14 kwietnia 2024, 14:00

22 komentarze

Fot. Getty Images

Jules Koundé przeżywał w tym sezonie prawdziwą sinusoidę. Francuz miał dobry początek rozgrywek, ale później spuścił z tonu i stale popełniał większe lub mniejsze błędy. Defensor wziął się jednak w garść, a po przesunięciu go na prawą obronę ma niekwestionowane miejsce w wyjściowym składzie Barcelony, stabilizując całą formację.

Przyczyn lepszej formy Koundé jest co najmniej kilka. Jedna z nich dotyczy kwestii przygotowania fizycznego. Według Sportu Francuz pracował na pełnych obrotach z rezerwowymi nawet podczas treningów regeneracyjnych po meczach, gdy podstawowi gracze zazwyczaj ćwiczą lżej. Ponadto Koundé często pojawia się w ośrodku treningowym, nawet gdy drużyna ma wolne.

Do ciekawego wydarzenia w tym kontekście doszło dziś w nocy / nad ranem. Mimo że Koundé grał wczoraj w meczu z Cádizem, to najwyraźniej uznał, że 30 minut w spotkaniu LaLigi to dla niego zbyt mały wysiłek. Defensor w relacji na Instagramie pokazał zdjęcie zrobione o 4 rano, na którym widać, jak ćwiczy na siłowni w Ciutat Esportiva po powrocie do Barcelony. Dziennikarz Sergi Capdevila słusznie podsumowuje, że Koundé wszedł w „tryb bestii”.

Zrównoważenie drużyny

W tym renesansie formy Koundé na pewno ważne też było ustawienie go w roli prawego obrońcy. Francuz znów wzbudza pewność swoją grą na tej pozycji. Podobnie było w poprzednim sezonie. Przyczynia się to do ustabilizowania całej formacji. Nie bez powodu Barça znów potrafi zaliczać seryjnie czyste konta w LaLidze (sześć z rzędu, z czego pięć z Koundé na prawej obronie). Obecność 25-latka na prawej flance dobrze uzupełnia się na poziomie zespołowym z ustawieniem Ronalda Araujo i Paua Cubarsiego na środku oraz równoważy drużynę między atakiem a obroną. To właśnie Koundé jest w pewnym sensie spoiwem, które doprowadza do tej stabilizacji.

Potwierdzenie w ojczyźnie

Przed spotkaniem z PSG były pewne wątpliwości, kto zagra na prawej obronie i czy czasem nie zostanie powtórzony „wariant Vinícius” z ustawieniem Araujo na tej flance. Koundé zdołał jednak je rozwiać, mimo że miał przed sobą jeszcze trudniejsze wyzwanie – poradzenie sobie z Kylianem Mbappe, a później również z Ousmanem Dembélé, gdy były gracz Barcelony przeniósł się bliżej lewej flanki. Po starciu na Parc des Princes chwaliliśmy Araujo czy Cubarsiego, ale i prawemu defensorowi należą się słowa uznania.

Potwierdzają to liczby – Koundé wygrał 9 z 12 pojedynków (drugi najlepszy wynik w tym meczu po Robercie Lewandowskim), miał 90% skuteczność podań, z czego 6 na 8 jego długich piłek było udanych, co bardzo ułatwiało wydostawanie się Barcelony spod pressingu. 25-latek zablokował jeden strzał rywali, dwa razy jego wejścia zakończyły się odbiorem, miał jeden przechwyt i pięć razy wybijał piłkę przeciwnikom. Nie popełnił przy tym ani jednego faulu, a sam był faulowany aż czterokrotnie.

Pewny prawy (?) obrońca

Rola Koundé w Barcelonie jest obecnie niekwestionowana. Tylko İlkay Gündoğan spędził na murawie więcej czasu od Francuza w tym sezonie. Do wczorajszego meczu 25-latek przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty we wszystkich 20 spotkaniach 2024 roku. Dopiero w konfrontacji z Cádizem wszedł z ławki. Trudno obecnie wyobrazić sobie wyjściową jedenastkę bez Koundé. Sam Xavi wyznał ostatnio, że defensor był niemal jego "osobistym" transferem.

Wątpliwość dotycząca Koundé stale wiąże się z tym, czy zawodnik będzie chciał dalej grać na prawej obronie. Sam defensor przyznawał jednak na ostatniej konferencji prasowej, że nie ma preferencji co do pozycji i choć jest środkowym obrońcą, to będzie występował tam, gdzie ustawi go trener. A Xavi może też okazjonalnie wykorzystywać Koundé w roli stopera, spełniając jego aspiracje. Więcej na temat przyszłości Francuza w Barcelonie, także w kontekście jego pozycji, można przeczytać w tym artykule Dawida Lampy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie tylko on wiecej ćwiczy. Od kilku miesięcy zawodnicy ćwiczą jak należy i sa lepsze wyniki. Sam Kounde gry zespołu nie zmienił.
« Powrót do wszystkich komentarzy