Xavi: Dobrze znam Katarczyków, ich głównym celem jest wygranie Ligi Mistrzów... naszym nie

Mateusz Doniec, Darek Maruszczak

10 kwietnia 2024, 08:56

YT: MD

34 komentarze

Fot. Getty Images

Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem z Paris Saint-Germain na Parc des Princes. Trener skomentował słowa Luisa Enrique z jego konferencji prasowej, a także przyznał, że faworytem jest PSG, zapewniając, że nie jest to żadna strategia z jego strony. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej.

[Marc Brau, Barça One] Kiedy zostawałeś trenerem Barçy, mówiłeś, że twoim celem jest przywrócenie Barçy na swoje miejsce. Teraz jesteście w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Czy jesteście w optymalnym momencie? Czy to mecz, na który każdy jest wyjątkowo zmotywowany?

Xavi: Tak, myślę, że słowo-klucz po tych czterech latach bez ćwierćfinału Ligi Mistrzów to "ekscytacja". Już kilka tygodni temu mówiłem, że można marzyć, że można się ekscytować... Jesteśmy bardzo zmotywowani. Myślę, że jesteśmy w najlepszym momencie sezonu, ale mamy naprzeciw siebie drużynę zbudowaną pod wygranie tych rozgrywek. I w mojej opinii stajemy też naprzeciw jednego z najlepszych trenerów świata według mnie. Bardzo trudny rywal, ale myślimy o sobie, z pokorą, ale też ochotą i ekscytacją, aby rozegrać dobry dwumecz i być w półfinale.

[Francesc Latorre, Catalunya Radio] Luis Enrique powiedział, że to on lepiej reprezentuje ducha Barçy... Zaskoczyło cię to? Co o tym myślisz?

Widziałem, widziałem. Cóż, to Luis Enrique. Myślę, że go dobrze znacie. Ja go bardzo dobrze znam, mamy bardzo dobre relacje. Mam dla niego pełny szacunek. Dla mnie to jeden z najlepszych trenerów świata. Ma drużynę zrobioną na wygranie Ligi Mistrzów. Taka jest przynajmniej intencja. Znam dobrze Katarczyków. Mamy bardzo trudnego rywala. Myślę, że oboje szukamy tego samego. Możemy przyznać, że Luis Enrique ma DNA Barçy tak jak oczywiście Pep, nawet Mikel Arteta i my. Czterech trenerów w ćwierćfinałach z DNA Barçy. Nie chodzi o to, kto wygrywa o 2% w posiadaniu piłki. Szukamy tego samego. Będziemy naciskać wysoko, będziemy chcieli posiadać piłkę, wyprowadzać ją od tyłu... Uważam, że szukamy dokładnie tego samego, tego DNA Barçy, z którym się utożsamiamy, i które tak nas napawa dumą. 

[Alex Pintanel, Relevo] Wiele mówi się o Mbappe. Przygotowałeś coś na niego? Czy to on może zrobić różnicę w tym dwumeczu?

Cóż, tak. Mbappe, Dembélé, Kolo Muani, Vitinha... cała kadra PSG. Oczywiście głównym strzelcem drużyny jest Mbappe. Pod względem defensywnym musimy zagrać lepiej niż kiedykolwiek, uważać w kryciu, unikać kontr, być agresywnym... Paryż jest w kontrach jedną z najlepszych drużyn na świecie. jeśli nie najlepszą. Dlatego musimy być doskonali w tym aspekcie.

[Albert Hernández, TVE] Frenkie i Pedri są na liście jeszcze bez zielonego światła od lekarzy. Czy będziesz mógł z nich jutro skorzystać?

Jesteśmy nastawieni pozytywnie co do tego, że wszyscy, którzy przylecieli, z pewnością - jeśli nie będzie żadnej niespodzianki - będą mogli zagrać. Mamy teraz trening i jutro będziemy mogli na nich liczyć. Jutro podejmiemy decyzję co do składu, ale wstępnie zakładam, że 100% zawodników, którzy przylecieli, będzie gotowych.

[Albert Nadal, ARA] Macie w drużynie aktualnego zdobywcę Ligi Mistrzrów, czyli Gündoğana. Gdzie go ustawisz? Bliżej rozegrania czy bliżej bramki rywala?

Nie mogę dać wskazówek, jutro zobaczycie. Gündoğan będzie ważny. Ważne będzie to wygrywanie pojedynków w środku pola... przyjęcie kierunkowe, gra na ścianę, gra "na trzeciego"... drużyny Luisa Enrique są być może najbardziej intensywne na świecie. Tak ja to widziałem. Widziałem, jak trenuje Luis i wymagania są najwyższe. Będzie nam trudno utrzymywać się przy piłce na połowie rywala, wyprowadzać piłkę... Myślę, że przygotowaliśmy się dobrze, ale w futbolu jest tyle zmiennych i musimy je kontrolować.

[El País] Jak wspominasz ten pierwszy sezon z Luisem Enrique jako trenerem?

To był na początku trudny sezon, potem wszystko niewiarygodnie się ułożyło. Wiedząc, że to mój ostatni sezon, chciałem dobrze to zakończyć i zakończyło się jak w filmie z trypletem, podnosząc puchar Ligi Mistrzów jako kapitan... Mieliśmy bardzo dobre relacje z Luisem na linii trener - kapitan. Najwyższy szacunek, myślę, że bardzo mu pomogłem w trudnym czasie. Wspominam to z dumą.

[Ivan San Antonio, Sport] Robiłeś wszystko, co się dało, aby Dembélé został... Rozmawialiście po tym, jak odszedł? Mieliście dobre relacje...

Tak, wymieniliśmy się wiadomościami po zakończeniu losowania. Powiedzieliśmy sobie, że widzimy się w Paryżu, że życzę mu wszystkiego najlepszego... Mam do niego wielką sympatię. Przejście do Paryża to było dla niego wielkie wyzwanie, tak mi to wytłumaczył... i dlatego uważam, że są faworytami, bo wzięli nam jednego z naszych najlepszych piłkarzy.

[German García, Radio Nacional] Czy spodziewasz się jutro jakiejś... niespodzianki? Szykujesz też jakąś? Czy uważasz, że już ten mecz może zadecydować o całym dwumeczu?

Nie wiem, to futbol... Wielkość futbolu polega na tym, że jest nieprzewidywalny. Nie wiemy, co się wydarzy, ale postaramy się kontrolować te czynniki, o których mówiłem wcześniej. Luis Enrique ma wiele opcji i korzystał z nich przez cały sezon. Ustawienie z trzema obrońcami z ofensywnym prawym obrońcą, z ofensywnym lewym... z Ousmanem w środku i na skrzydle... Ma wiele możliwości i bardzo dobrze pracuje. To wielki trener. To będzie mecz cios za cios. Teraz ja na ciebie naciskam, potem ty na mnie. To będzie bardzo intensywny mecz.

 

Pytanie w j. francuskim od dziennikarza L'Equipe o czterech trenerów w ćwierćfinałach, którzy grali dla Barçy.

Myślę, że zarówno Mikel Arteta, Pep Guardiola, Luis Enrique, jak i ja wyszkoliliśmy się w mniejszym bądź większym stopniu w tym DNA Barçy. Uważam też, fakt, że każdy z nas był pomocnikiem, ogólnie nam pomaga. Jesteśmy przed nową fala trenerów, z których większość była środkowymi pomocnikami. To w pewnym sensie przewaga, bo patrzymy na futbol w globalny sposób, inaczej niż napastnik, obrońca czy bramkarz. Uważam, że filozofia Barçy jest kluczowa i również daje przewagę

[Raúl Fuentes, Radio Marca] Czeka cię pierwszy ćwierćfinał Ligi Mistrzów w roli trenera. Co oznacza dla ciebie jutrzejszy mecz? To wyzwanie? Odpowiedzialność? Wyobrażam sobie, że widziałeś nadzieje barcelonismo na ulicy.

Myślę, że tak jak powiedziałeś, wyzwanie, odpowiedzialność. Widziałem barcelonismo z dużymi nadziejami, na ulicy, kibice, myślę, że bardzo chcą, żeby drużyna wygrała. Być może podejdziemy do tego starcia w najlepszym momencie sezonu. Bardzo dobrze rywalizujemy, piłkarze są zmotywowani. To sprawia, że myślę pozytywnie. Mamy przed sobą super zespół, jeden z najlepszych w Europie, stworzony do wygrania Ligi Mistrzów, i trenera, który dla mnie jest wspaniały, jeden z najlepszych na świecie. Wyobrażam sobie poziom trudności, ale to też wyzwanie dla mnie jako trenera, ale przede wszystkim dla piłkarzy, którzy są głównymi bohaterami.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] To może być dla ciebie ostatni dwumecz w Lidze Mistrzów. Podchodzisz do tego, jak do czegoś bardzo wyjątkowego?

Tak, podchodzę do tego z motywacją i odpowiedzialnością, to ogromne wyzwanie, ale nie skupiam się na tym, jak na czymś osobistym. Patrzę na klub, piłkarzy, pragnę i mam nadzieję na półfinał dla Barcelony, a nie żeby Xavi tam był. Chodzi o drużynę, o myślenie kolektywne, to nie jest kwestia ego.

[Marta Ramon, RAC1] Mówisz, że nie jesteście faworytami. Taka strategia może zdjąć presję z drużyny?

To nie jest strategia, kiedy tak mówię. Myślę, że taka jest rzeczywistość, że są faworytami, zabrali nam Dembélé, wydali znacznie więcej od nas. Mają zespół stworzony od wielu lat, żeby wygrać Ligę Mistrzów. To ich główny cel jako klubu. Znam ich bardzo dobrze, są z Kataru, taki jest ich główny cel. Nasz nie. Nasz jest inny. Mówiłem już, że jesteśmy w budowie, podchodzimy z dużą pokorą, z dużymi chęciami, ale myślę, że nie jesteśmy faworytami. Jeśli to uwolni piłkarzy, to tym lepiej, ale to nie jest żadna strategia, gdy tak mówię, naprawdę myślę, że są faworytami.

[Bernat Sole, Catalunya Radio] Jak podchodziłbyś do koncepcji krycia indywidualnego w kontekście Mbappe?

Nie podoba mi się to. Nie podobało mi się jako piłkarzowi ani jako trenerowi. Nigdy tego nie wykorzystałem. Inna sprawa to zabezpieczenie, większa uwaga, większa obserwacja, przewaga liczebna w defensywnie… To tak, większa uwaga. Jesteśmy jednak w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, piłkarze są na najwyższym poziomie. Każdy detal robi różnicę, na korzyść i przeciw. Dlatego będziemy starać się być bardziej uważni względem napastników PSG.

[La Vanguardia] Jak Barcelona zmienia się, gdy gra z Sergim Roberto lub Frenkiem de Jongiem?

Myślę, że różni się nieznacznie. Przewidujemy dużo pojedynków indywidualnych, obaj potrafią to robić, zarówno w obronie, jak i w ataku, mogą generować przewagi. Być może w tym meczu będziemy bardziej doceniać stan fizyczny, stan formy, jak piłkarz podchodzi do tego starcia. Widziałem to wszystko przez ostatnie 10 dni treningów, w jakim są stanie i jak się mają. To mecz, w którym trzeba być w 100% na poziomie fizycznym. To spotkanie o maksymalnych wymaganiach, przede wszystkim [PSG] to drużyna bardzo intensywna, nie będziemy mieli praktycznie czasu na myślenie, będą nas naciskać przez 90 minut.

[Jordi Blanco, ESPN] W zależności od tego, czy będzie sukces, klęska lub brak sukcesu w najbliższych czterech meczach z PSG, Cádizem i Realem, może to naznaczyć sezon, zarówno twój na poziomie osobistym, jak i projekt klubu?

Tak, oczywiście, to wyniki. Mówiłem to na początku sezonu, jesteśmy w dużym stopniu oceniani na podstawie wyniku. Nadchodzi decydujący czas, ważny odcinek sezonu, mamy przed sobą bardzo decydujące 2-3 tygodnie w kontekście reszty sezonu.

[Pytanie z Francji o Luisa Enrique]

Nie jest to pojedynek między Luisem Enrique i mną, to starcie między PSG i Barceloną. Zawsze uważałem, że to piłkarze są prawdziwymi bohaterami tego filmu.

[Sergi Sole, Mundo Deportivo] Jak się mają weterani przed tak ważnym meczem? Ter Stegen, Christensen, Gündoğan, Lewandowski...

Bardzo dobrze, są bardzo zmotywowani. Myślę, że wiele razy mówiłem, że mamy nadzwyczajną szatnię, a w niej są bardzo dobre relacje, między młodymi i weteranami. Weterani są wzorowi. Robert, Iñigo, Sergi, Ter Stegen, Gündoğan, nie chciałbym kogoś pominąć, są wzorowi. To, jak trenują, jak chcą wygrywać... Mają mentalność zwycięzców, co jest bardzo ważne. Większość z nich już wie, jak to jest wygrywać Ligę Mistrzów, znają drogę. Bardzo pomagają młodym i to kluczowe.

[Pytanie z Francji o napięcie wokół meczu]

To trudne, myślę, że jest trochę niepokoju wokół spotkania. Miejmy nadzieję, że absolutnie nic się nie stanie, że ludzie będą mogli spokojnie cieszyć się futbolem, śledzić spektakl na boisku, że będzie całkowity szacunek dla wszystkich kibiców.

[Carlos Monfort, Jijantes FC] Czy na tym etapie sezonu będzie podejmowane ryzyko z piłkarzami, którzy się wyleczyli?

Nie, przede wszystkim ważne są odczucia fizyczne, jak się wszyscy mają, i potem zdecydujemy. Jutro będziemy rozmawiać na temat tych, którzy mieli dolegliwości lub wracają po kontuzjach. W kontekście wyjściowego składu kluczowy jest przede wszystkim stan formy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I co on myśli że takimi tekstami zdjął presje czy co?
« Powrót do wszystkich komentarzy