Popis nastolatków na Bernabéu i owacja dla Lamine Yamala [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

26 marca 2024, 23:40

55 komentarzy

Fot. Getty Images

Mimo że mecz Hiszpanii z Brazylią był tylko towarzyski, to jednak miał dużo ciekawych kontekstów. Walka z rasizmem, piłkarze Realu Madryt na Bernabéu, pojedynek dużych gwiazd piłki. Ostatecznie niewykluczone, że to spotkanie zostanie w dużej mierze zapamiętane jako pierwsze starcie młodych talentów Barcelony i Realu, których rywalizacja może naznaczyć kolejne lata w światowym futbolu.

Lamine Yamal i Endrick spotkali się już w tunelu prowadzącym do szatni, gdzie miło się przywitali, choć gracz Los Blancos rozpoczął to spotkanie na ławce. Jak się później okazało, Brazylijczyk miał swój jeden wielki moment, a piłkarz Blaugrany wzbudził powszechny zachwyt w trakcie całego meczu.

Serca kibiców Barcelony mogły zadrżeć już na samym początku spotkania, ponieważ jeden z rywali ostro zaatakował młodego gwiazdora Blaugrany. Na szczęście bez konsekwencji i 16-latek mógł kontynuować mecz. Efekt jego gry przyszedł w 11. minucie, gdy wymanewrował rywala, a po starciu z drugim przeciwnikiem padł na murawę. Sędzia odgwizdał rzut karny, choć skrzydłowy Barcelony raczej symulował. W każdym razie jedenastkę na bramkę zamienił Rodri.

Akcja przy rzucie karnym nie była jedynym popisem Lamine Yamala, który swobodnie radził sobie z rywalami. Hiszpania podwyższyła wynik w 35. minucie. Tym razem w polu karnym zabawił się Dani Olmo, mijając m.in. Beraldo, który może zagrać w wyjściowym składzie PSG w meczu z Barceloną. Olmo przed bramką podawał nie kto inny jak Lamine Yamal. Jeszcze przed przerwą gola kontaktowego strzelił jednak Rodrygo, wykorzystując koszmarny błąd Unaia Simona.

W przerwie boisko opuścił Raphinha, który nie był szczególnie widoczny. Piłkarz Barcelony miał 20 kontaktów z piłką, 10 celnych podań i 5 strat. Wygrał 2 z 4 pojedynków. Zastąpił go Endrick, który wyrównał już w 50. minucie po strzale z pola karnego. Brazylijczyk dopiero rozpoczął swoją przygodę z reprezentacją, a już trafiał do siatki na Wembley i na Bernabéu. Później atmosfera nieco się zagotowała, a emocje poniosły nie tylko Endricka, ale też Viníciusa. W końcówce pojedynku arbiter podyktował kolejny rzut karny po ataku na Danim Carvajalu. Znów pewnie do siatki trafił Rodri. 

twitter.com/CuriosidadesBRL/status/1772748020850827413

Hiszpania była blisko wygranej, ale na sam koniec sędzia odgwizdał kolejną jedenastkę, tym razem w polu karnym La Rojy. Rezultat wyrównał Lucas Paqueta. Po końcowym gwizdku nie brakowało napięć, o czym świadczy rozmowa klubowych kolegów Joselu i Viníciusa, która nie wyglądała na przyjacielską. Brazylijczyk zaczepiał też ławkę rezerwowych rywali przy ostatniej jedenastce. Mecz ostatecznie zakończył się remisem.

Lamine Yamal był być może najjaśniejszą postacią tego widowiska. Skrzydłowy Barcelony wygrał aż 11 pojedynków z rywalami, miał dwa kluczowe podania i 86% skuteczność zagrań. W 81. minucie na murawie zameldował się jeszcze Pau Cubarsi. Z kolei Lamine opuścił boisko dopiero w 92. minucie. Bernabéu nagrodziło jego wysiłki owacją.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Vinicjus wyrasta na jednego z najbardziej znienawidzonych przeze mnie graczy a myslałem ze te czasy nienawisci do poszczególnych piłkarzy mam za sobą wszak mam juz 30 lat i takie antypatie miało sie za małolata do niektórych zawodników np realu ale no nie da sie gościa lubic i tyle i tez uwazam ze jest przereklamowany , natomiast Yamal błyszczy i zycze mu duzo zdrowia aby nic nie zahamowało jego kariery pieknie sie patrzy na naszego młodziaka
« Powrót do wszystkich komentarzy