Riqui Puig: Barcelona w tej chwili ma najlepszego możliwego prezydenta

Przemek Walczak

25 marca 2024, 22:10

Mundo Deportivo

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Riqui Puig opuścił FC Barcelonę na rzecz LA Galaxy w 2022 roku. Pomocnik nie podbił Camp Nou, tak jak od niego oczekiwano, ale w USA wyróżnia się swoją grą. Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem, którego Puig udzielił EFE.

Po odejściu Chicharito Riqui Puig gra w LA Galaxy pierwsze skrzypce. W ostatnich pięciu meczach strzelił dwa gole i zanotował tyle samo asyst. Jego drużyna zalicza świetny start, w tym sezonie nie przegrali jeszcze żadnego meczu, zajmują obecnie drugie miejsce w swojej dywizji.

EFE: Minęło wystarczająco dużo czasu od twojego przybycia do MLS w 2022 roku, jak oceniasz swoją sytuację?

Riqui Puig: Zawsze powtarzam, że to zupełnie inna liga niż hiszpańska. Przybycie tutaj zmieniło mój sposób gry. Gra się bardziej "box-to-box", nikt nie ma posiadania ani kontroli. Rozgrywki są bardziej interesujące dla fanów i dla mnie jako zawodnika. Byłem w stanie uczyć się i poprawiać fizycznie, co moim zdaniem było czymś, czego potrzebowałem

Masz kontrakt do 2025 roku. Czy po tym czasie chciałbyś wrócić do Europy?

Prowadzimy rozmowy z Galaxy na temat przedłużenia kontraktu. To prawda, że z powodów osobistych i ambicjonalnych chciałbym wrócić do Europy. Muszę też powiedzieć, że czuję się bardzo dobrze, cieszę się dużą ilością futbolu, czego nie robiłem od dłuższego czasu. Czuję się bardzo ważny, a trener, koledzy z drużyny i klub dodają mi pewności siebie. Wyjazd do Europy jest teraz trochę odległy. Chcę zostać tutaj na kilka lat, jeśli uda mi się odcisnąć piętno na Galaxy i chcę, aby ludzie dobrze o mnie mówili.

Niedawno zmierzyłeś się z takimi kolegami jak Busquets, Alba, Messi i Suárez (1-1 przeciwko Interowi Miami). Czy miałeś czas, aby porozmawiać z nimi trochę o Barcelonie? 

Pod koniec meczu byłem w ich szatni, ale nie rozmawialiśmy zbyt wiele na ten temat. To trochę delikatny temat, zwłaszcza w obecnej sytuacji klubu. Nie chciałem też o to pytać: mnie już tam nie ma, ich też nie, nie wiem, czy chcieliby o tym rozmawiać. Oni są w Miami, układają sobie nowe życie, a ja jestem w Los Angeles. To temat, który został odłożony na bok.

Jak przeżywasz ten trudny okres dla Barçy z dystansu?

Jestem culé od dziecka, zostałem socio w wieku czterech lat. To prawda, że czuję się bardzo źle, widząc, że mają zły czas, a tym bardziej z powodu dobrych relacji, jakie mam z Joanem Laportą. W tej chwili klub ma najlepszego prezesa, jakiego mógłby mieć. Robi co może, myślę, że stara się rozwiązać problemy, które klub miał w przeszłości. To mnie boli, zwłaszcza gdy jest to klub mojego życia, wielki klub, który wszyscy znają. Teraz grają na Montjuïc i ludzie, których znałem całe życie tam nie chodzą.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Puig może mieć rację. Bo kto naprawi ten burdel, który nam zgotował Bartomeu i jego ekipa? Tego typu rzeczy trwają nawet latami. Także ten

Ciekawe co wyciśnie ze swojego grania.
Myślę że MLS jest akurat na jego poziom. Ciekawe że w tym sezonie wg średnich ocen SofaScore jest najlepszym zawodnikiem MLS. Chociaż to gruby Luis przewodzi w klasyfikacji kanadyjskiej. :)))

Jestem pewien, że żona Laporty, jego prawnik i pies sąsiada mają taką samą opinię na ten temat.

O Barcelonie już się nie gada, bo to śliski temat, ale z Piquenbauerem na balety to by poszedł.

Legenda zespołu, nikt nawet z LaLigii go nie chciał