Jak spisują się największe talenty, które opuściły La Masię i rezerwy w ostatnich latach?

Piotr Guziński

5 marca 2024, 09:00

35 komentarzy

Fot. Getty Images

W ostatnich latach wielu młodych zawodników miało szanse na grę w pierwszej drużynie, a fani wróżyli im jasną przyszłość w barwach blaugrana. W futbolu młodzieżowym, niestety, wiele rzeczy potrafi iść w całkowicie odwrotnym kierunku, a nadzieje na perspektywiczną przyszłość mogą zostać szybko pogrzebane. Niektórzy młodzi piłkarze nie podołali wyzwaniu i nie przenieśli swojego poziomu na profesjonalny poziom,  decydując się na objęcie innej ścieżki kariery i odejście z Barcelony, by kontynuować rozwój w innym miejscu. Pablo Moreno, Abel Ruiz, Juan Miranda czy Robert Navarro to tylko niektórzy z nich. Gdzie aktualnie znajdują się byłe talenty Barçy, które niedawno błyszczały w akademii?

Wiele wymienionych niżej nazwisk będzie dobrze znane fanom FC Barcelony, a często odejściom poszczególnych piłkarzy towarzyszyły liczne komentarze i dyskusje. Jedni opuszczali La Masię już na etapie cadete A, kiedy decydowali się nie podpisywać profesjonalnych kontraktów z Barceloną, a inni odchodzili po rozegraniu sezonu w juvenilu A lub po pewnym czasie spędzonym w rezerwach czy nawet otrzymanych minutach w pierwszym zespole. Niżej przyjrzymy się, gdzie znajdują się gracze, o których w ostatnich latach w hiszpańskich dziennikach pisało się w superlatywach, jednak ostatecznie wybrali inne ścieżki kariery.

Pablo Moreno (21 lat, FC Andorra): Pablo niemal od samego początku wróżono świetlaną przyszłość i dużą karierę. W La Masii uchodził za najbardziej utalentowanego napastnika, który wyróżniał się tak bardzo, że zaczął otrzymywać minuty ze starszymi zawodnikami. W akademii Barcelony bił wiele rekordów strzeleckich i był prawdziwą maszyną do strzelania bramek, jednak po znakomitym sezonie w cadete A zdecydował się nie podpisywać profesjonalnego kontraktu i dołączył do Juventusu. Tam jednak dość często wystawiany na skrzydle nie mógł się rozwinąć i po dwóch latach dołączył do Manchesteru City. Stamtąd został wypożyczony do Girony, lecz i tam nie był w stanie przebić się do składu na zapleczu LaLigi. Po nieudanej przygodzie w Hiszpanii dołączył do portugalskiego Maritimo, gdzie nie rozegrał nawet 1000 minut i tego lata wzmocnił Andorrę. Jak już możecie się domyślać, tutaj również nie potrafi wywalczyć miejsca w składzie i aktualnie na koncie ma tylko 224 rozegrane minuty. Jego kariera poszybowała w dół i nie zanosi się na to, by miała ulec poprawie.

Alejandro Marques (23 lata, Estoril Praia): Alejandro również był uważany za utalentowanego napastnika. W młodym wieku debiutował w rezerwach, a w juvenilu A grał razem z Ansu Fatim i został wtedy najlepszym strzelcem ekipy, co było dużym osiągnięciem. Marques zdecydował się jednak nie kontynuować kariery w Barcelonie i latem 2020 roku dołączył do Juventusu w wymianie za Matheusa Pereirę. We Włoszech nie zrobił kariery i w 2022 roku został wypożyczony do hiszpańskiego Mirandés, gdzie strzelił dziesięć bramek w 1284 rozegranych minutach. Swoją karierę obecnie kontynuuje w Portugalii, a w Estoril zdobył dziesięć goli w 1430 minutach. Został tam oddany przez Juventus za darmo.

Abel Ruiz (23 lata, S.C. Braga): Abel w pewnym momencie był największą nadzieją Barcelony na pozycji dziewiątki. Imponował w młodzieżowych drużynach Hiszpanii, gdzie strzelał gola za golem, a także w juvenilu A, który zdobywał Młodzieżową Ligę Mistrzów. Niestety, jego progres zwolnił po awansie do rezerw, gdzie często był poza grą i prawie nie strzelał bramek. Latem 2020 roku został wypożyczony do Bragi, a rok później sprzedany. Aktualnie w Portugalii rozgrywa swój piąty sezon, a w Bradze rozegrał 180 meczów (ponad dziesięć tysięcy minut), w których strzelił 35 goli i zanotował 18 asyst, co daje nam udział w trafieniu średnio co 190 minut.

Robert Navarro (21 lat, Cádiz CF – wypożyczenie z Realu Sociedad): Robert w La Masii przez wielu był uważany za najlepszego technicznie zawodnika, a filmiki z jego efektownymi zagraniami dość często pojawiały się w mediach. Robert błyszczał na pozycji pomocnika, a także na skrzydle. Za sobą miał znakomity sezon w cadete A i można było stwierdzić, że w tamtej kampanii był najlepszym graczem w akademii. Klub jednak nie był w stanie przedłużyć z nim kontraktu i Robert przyjął ofertę AS Monaco. Navarro nie mógł liczyć na zbyt wiele minut w pierwszym zespole, jednak zadebiutował w meczu pucharowym z Canet Roussillon, dzięki czemu do tej pory jest najmłodszym debiutantem Monaco w historii. Po roku dołączył do rezerw Realu Sociedad B, gdzie błyszczał w rezerwach (dziesięć goli i pięć asyst), a zespół poprowadził do awansu do LaLiga2. Hiszpan zapracował na awans do pierwszej ekipy, jednak w dwa sezony rozegrał tam nieco ponad tysiąc minut – strzelił cztery gole w pięciu meczach Pucharu Króla i trafiał też w Lidze Europy. Tego lata został wypożyczony do Cádiz, gdzie po przeciętnym początku zaczął grać regularnie i w tej kampanii ma na koncie już 1164 minuty. To wciąż piłkarz z ogromnym potencjałem, który ma szansę na odwrócenie swojej sytuacji, lecz będzie potrzebował odpowiedniego klubu do rozwoju. Pozostaje mieć nadzieję, że jeszcze pokaże swoje ogromne umiejętności.

Konrad de la Fuente (22 lata, SD Eibar – wypożyczenie z Olympique Marsylii): wydawało się, że w pewnym momencie Konrad ma realną szansę na pierwszą drużynę, jednak brak większego progresu i ciągłe braki to uniemożliwiały. Od jakiegoś czasu kariera amerykańskiego skrzydłowego pikuje w dół. Jego kolejnym klubem po odejściu z Barcelony była Marsylia, lecz tam rozegrał tylko około tysiąca minut i zanotował trzy asysty. W rozwoju we Francji przeszkodziły mu urazy, a w odbudowaniu pewności siebie nie pomogło wypożyczenie do Olympiakosu, gdzie zagrał tylko 197 minut. Tej kampanii w Eibarze także nie może zaliczyć do udanych – na koncie ma bowiem tylko 297 minut i jedno finałowe podanie w Pucharze Króla z Lorcą.

Rafa Mujica (25 lat, FC Arouca): Rafa uchodził w La Masii za perspektywiczną dziewiątkę. Do La Masii został sprowadzony z Las Palmas w 2015 roku i rozpoczął grę dla juvenilu A. W zespole U-19 grał głównie w lidze, a w Młodzieżowej Lidze Mistrzów uzbierał jedynie 241 minut w dwa sezony. Lepsze występy Mujica notował w rezerwach, gdzie w 60 meczach strzelił dziesięć goli i zaliczył sześć asyst. Hiszpan zadebiutował również w pierwszym zespole i w pojedynku z Leicester strzelił bramkę. Niestety, rozwój blokowały jego urazy. Najbardziej dotkliwa była kontuzja w 2017 roku, przez którą pauzował ponad dziewięć miesięcy. Po odejściu z Barcelony grał w Leeds, Extramadurze, Villarrealu B, Realu Oviedo i Las Palmas. Wydaje się jednak, że teraz odnalazł swoje miejsce w Europie – napastnik od jakiegoś czasu notuje bardzo pozytywne występy w portugalskiej Arouce. W tej kampanii jest tam kluczowym graczem i strzelił łącznie szesnaście bramek w samej lidze, a w poprzednim sezonie zaliczył w zespole łącznie czternaście trafień (2013 rozegranych minut). Aktualnie w lidze portugalskiej tylko czterech graczy jest bezpośrednio zaangażowanych w więcej trafień. 

Juan Miranda (23 lata, Real Betis): Juan od najmłodszych lat był uważany za wyjątkowo dobrze zapowiadającego się lewego obrońcę. Uwagę kibiców przykuły występy w juvenilu, zwłaszcza w Młodzieżowej Lidze Mistrzów, a także początkowe mecze w rezerwach, gdzie dostępował w młodym wieku. Juan nie miał jednak szans na grę w pierwszym zespole przy Jordim Albie i został wysłany na wypożyczenie do Schalke. Tam jednak nie poradził sobie zbyt dobrze i kolejnym przystankiem w karierze okazał się Real Betis. Aktualnie rozgrywa w Andaluzji swój czwarty sezon i ten jest jego zdecydowanie najlepszym. Imponuje przede wszystkim jego gra w defensywie, a jakiś czas temu mówiło się, że jego ponowne sprowadzenie rozważa Barcelona, gdyż jego kontrakt wygasa za kilka miesięcy. Obecnie w tym sezonie rozegrał 1595 minut, strzelił gola i zaliczył dwie asysty.

Jordi Mboula (24 lata, Racing Santander): Mboulę zapewne większość kibiców kojarzy z występów w Młodzieżowej Lidze Mistrzów, gdzie błyszczał i do tej pory jest trzecim najlepszym strzelcem Barcelony w tych rozgrywkach. Jego odejście z klubu było uznawane za porażkę i stratę ogromnego talentu. Hiszpan został skuszony przez projekt sportowy Monaco i jego początki we Francji były bardzo pozytywne. Wkrótce jednak jego karierę zaczęły krzyżować kontuzje – w Monaco pauzował łącznie przez 166 dni i opuścił 33 spotkania. Następnie zwiedzał różne kluby – Cercle Brugge, Huescę, Mallorcę, Estoril Praię i Racing Santander. Nad pobytem w tych klubach w większości przypadków nie ma sensu dłużej się rozwodzić – na większą uwagę zasługuje tylko poprzedni sezon w Racingu, gdzie strzelił sześć goli i zaliczył asystę w 36 występach. Latem dołączył do Hellas Verony, a w Serie A rozegrał aktualnie tylko 304 minuty i w styczniu ponownie wrócił do Racingu.

?t=WE5JI3yBvFJkYOUgSsYJ0A&s=19

Mateu Morey (23 lata, Borussia Dortmund): Mateu w momencie odejścia do BVB w 2019 roku był uważany za najbardziej utalentowanego prawego obrońcę w La Masii. Po sezonie zakończonym zwycięstwem w Młodzieżowej Lidze Mistrzów zdecydował się na zmianę barw. Już rok wcześniej miał szansę na odejście, jednak klub zdołał przekonać go do pozostania, dwanaście miesięcy później Morey zdania już nie zmienił. Od tamtej pory jego kariera jest wypełniona urazami – w BVB opuścił aż 922 dni z powodu kontuzji. W pierwszym zespole rozegrał na razie tylko 1714 minut i zanotował w nich cztery asysty.

Adria Bernabe (22 lata, Parma): Adria odszedł z Barcelony w 2018 roku, kiedy był uważany w akademii za jednego z najlepiej zapowiadających się ofensywnych pomocników. Bernabe wybrał projekt Manchesteru City i wkrótce dołączył do grającego tam Erica Garcíi. W młodzieżowych zespołach Manchesteru wykręcał bardzo dobre liczby i był wysoko ceniony – w 64 meczach strzelił 14 goli i zanotował 22 asysty, a dobre występy zaowocowały debiutem w pierwszej drużynie. Bernabe zdecydował się jednak na odejście w momencie, kiedy wygasał jego kontrakt i był nawet łączony z powrotem do Barcelony. Wybrał jednak włoską Parmę, gdzie początek kariery zakłóciły problemy z sercem. Po operacji i powrocie do gry miał tam bardzo dobry okres i do tej pory jest ważnym graczem. W tej kampanii rozegrał 29 meczów, w których strzelił siedem goli i zanotował pięć kończących podań.

Ilaix Moriba (20 lat, RB Lipsk): kariera Ilaixa zdecydowanie nie układa się tak jakby sobie tego życzył. Pomimo licznych minut w pierwszym zespole i dalszej szansy na regularne występy latem 2021 roku zdecydował się odejść do RB Lipsk, gdzie został sprzedany za 16 milionów euro. Tam rozegrał łącznie tylko 100 minut i większość czasu spędza na wypożyczeniach. Ilaix dwa sezony spędził w Valencii, gdzie w 46 meczach rozegrał zaledwie 2312 minut, strzelił jednego gola i zaliczył trzy asysty. Tego lata Moriba dołączył do Getafe – tam aktualnie rozegrał tylko 177 minut i najwięcej w niedawnym starciu z Barceloną (77 minut). Niewątpliwie jego przykład jest przestrogą dla innych młodych graczy, dla których ważniejsza może być perspektywa szybkich zysków, aniżeli ciągły rozwój w odpowiednim środowisku.

Jandro Orellana (23 lata, FC Andorra): Jandro od dłuższego czasu był przymierzany i typowy do zastąpienia Sergio Busquetsa. Ceniony przez każdego trenera La Masii, zbierający świetne recenzje i imponujący swoimi występami w drużynach młodzieżowych. W rezerwach miał świetne okres, kiedy to wielu domagało się jego powołania do pierwszego zespołu, jednak przeszkodą okazały się liczne kontuzje mięśniowe, które nie pozwoliły mu rozwinąć pełni potencjału i zawalczyć o skład w pierwszej ekipie. Latem 2022 roku Orellana dołączył do Andorry Gerarda Piqué, lecz w poprzedniej kampanii nie grał tam zbyt wiele. W tym sezonie Hiszpan wystąpił w osiemnastu spotkaniach (1319 minut, gol i asysta na koncie), a o miejsce w jedenastce dość często musi walczyć z zawodnikiem, który wcześniej również był typowany do zastąpienia Busquetsa – Sergim Samperem.

Xavier Mbuyamba (21 lat, FC Volendam): Jego nazwisko zapewne nie jest tak dobrze znane kibicom Barcelony jak pozostałe, jednak o Xavierze było w La Masii głośno, choć spędził w niej tylko jeden sezon. Holender dołączył do juvenilu A z Maastricht i dość szybko zaczął wyróżniać się w drużynie Barçy U-19. Środkowy obrońca, który mierzył prawie dwa metry, imponował siłą, zdecydowaniem i świetnym wyprowadzeniem piłki, szybko przykuł uwagę. Mbuyamba trenował nawet z pierwszą drużyną, jednak nie było szans, by otrzymał do niej awans i zdecydował się na odejście. Xavier dołączył do Chelsea. Tam występował w zespole U-21, gdzie radził sobie przyzwoicie, ale cały czas był daleko od pierwszego zespołu i od poprzedniego sezonu gra w holenderskim Volendam. Tam rozegrał aktualnie 33 spotkania, a w poprzedniej kampanii strzelił w Eredivisie aż pięć goli. Możliwe, że niedługo usłyszymy o nim więcej.

Sergio Gómez (23 lata, Manchester City): Sergio był jedną z gwiazd w drużynach La Masii. Imponowała jego kreatywność, wszechstronność, finałowe podanie czy stałe fragmenty gry. Wyróżniał się mocno w zespole U-19, a także błyszczał na Mistrzostwach Świata U-17. W 2018 roku zdecydował się jednak na odejście i za trzy miliony euro dołączył do Borussi Dortmund. Tam notował pozytywne występy w drugiej drużynie BVB i ekipie U-19, jednak w pierwszym zespole zagrał tylko siedem minut. W poszukiwaniu minut został wypożyczony do Huesci, gdzie w dwóch sezonach rozegrał 68 meczów, strzelił gola i zaliczył cztery kluczowe podania. Wciąż był jednak daleko od pokazania pełni potencjału. Zmieniło się to w momencie transferu do Anderlechtu, kiedy został przesunięty na pozycję lewego obrońcy – w 50 meczach strzelił siedem bramek i zanotował aż piętnaście asyst, co przykuło uwagę wielu klubów, w tym Barcelony. Ostatecznie został pozyskany przez Manchester City. Obecnie w ekipie Pepa Guardioli rozegrał 34 mecze, w których zaliczył dwa kończące podania. W tej kampanii prawie nie gra.

?t=cLZDY7Bm3GwkqwHs1Us1vg&s=19

Oriol Busquets (25 lat, Arouca): Oriol jakiś czas temu był przymierzany do zastąpienia Sergio Busquetsa w pierwszej drużynie. Niestety, jego karierę pokrzyżowały liczne kontuzje. Po udanym epizodzie w Twente wrócił do Barcelony, gdzie rozegrał dobry sezon w rezerwach. Jednak już kolejny pobyt w Clermont we Francji był nieudany i Oriol grywał nawet na zapleczu pierwszej ekipy. W 2022 roku dołączył do portugalskiej Arouci, gdzie jego kariera również, delikatnie mówiąc, nie zmierza do przodu. W obecnej kampanii Busuqets rozegrał w siedemnaście meczów i uzbierał na koncie zaledwie 478 minut. W poprzednim sezonie grał niewiele więcej – we wszystkich rozgrywkach zgromadził łącznie 1425 minut, choć przynajmniej w lidze w miarę regularnie pojawiał się w wyjściowej jedenastce.

Marc Jurado (19 lat, Espanyol B): Jurado w momencie odejścia z Barcelony uchodził za najbardziej utalentowanego prawego obrońcę. Za sobą miał świetny sezon w cadete A, gdzie grał razem z Gavim, Aleixem Garrido, Iliasem Akhomachem, Angelem Alarconem czy Diego Almeidą, jednak klub nie chciał mu zagwarantować awansu do juvenilu A i Hiszpan zdecydował się dołączyć do Manchesteru United. Tam w dwa sezony rozegrał 86 spotkań, w których strzelił cztery gole i zaliczył jedenaście asyst. Latem zdecydował się na odejście do Espanyolu. Jego kontrakt z Manchesterem wygasł i Jurado zdecydował się na powrót do Hiszpanii, był też łączony z transferem do rezerw Barçy. Aktualnie rozgrywa mecze w Segunda Federacion, a więc czwartym poziomie rozgrywkowym, a w pierwszej drużynie zadebiutował w starciu w Pucharze Króla.

Juan Larios (19 lat, Southapton): Larios był członkiem wyjątkowo utalentowanego rocznika 2004, do którego zaliczany był również Jurado i wymienieni wyżej gracze. Juan występował na lewej obronie. To kolejny piłkarz, który zdecydował się zamienić Barcelonę na Manchester City i również kolejny, który nie otrzymał tam szansy i był zmuszony do odejścia. W Manchesterze grał tylko w zespołach U-21 i U-18, gdzie rozegrał łącznie 37 meczów i zanotował cztery asysty. Poprzedniego lata został sprzedany za siedem milionów euro do Southampton. Na poziomie Premier League rozegrał jednak tylko 150 minut. Zapewne jego sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby nie kontuzja, którą leczy od ponad roku.

Raúl Moro (20 lat, Real Valladolid – wypożyczenie z Lazio): Raúl dołączył do La Masii w 2018 roku z akademii Espanyolu i wzmocnił juvenil B. Tam dość szybko pokazał swój potencjał, okazując się przebojowym skrzydłowym, który imponował dynamiką, balansem ciała, a także opanowaniem w polu karnym. Skończył sezon z dobrymi liczbami i zdecydował się dołączyć do Lazio. Został tam sprzedany za sześć milionów euro. W sezonie 2021/2022 błyszczał na poziomie włoskiej Primavery, gdzie w 22 spotkaniach strzelił jedenaście goli i zaliczył pięć trafień. W kolejnej kampanii był blisko pierwszej drużyny – zagrał 191 minut w Serie A, a szansę otrzymał też w Lidze Europy i Pucharze. Minut tych było jednak niewiele, dlatego kolejny sezon spędził na wypożyczeniach. Pół roku grał na zapleczu włoskiej ligi w Ternanie, a kolejne sześć miesięcy spędził w Realu Oviedo. Obecnie jest wypożyczony do Realu Valladolid – aktualnie na koncie ma tutaj 1014 minut i cztery finałowe podania.

Adam Aznou (17 lat, Bayern Monachium U-19): Barcelona straciła Aznou latem 2022 roku na rzecz Bayernu. Adam uchodził za jednego z najbardziej utalentowanych lewych obrońców w La Masii i jednego z najszybciej rozwijających się graczy w akademii. Do drużyny z Monachium odszedł po świetnym sezonie w cadete A, gdzie tworzył przebojowy duet z Lamine Yamalem. Aktualnie błyszczy w Bayernie, gdzie w samej Młodzieżowej Lidze Mistrzów w siedmiu meczach strzelił gola i zaliczył trzy asysty, a pewne miejsce w składzie ma również w zespole U-19 w rozgrywkach ligowych. Media donoszą, że klub z Bawarii jest bardzo zadowolony z jego postępów.

Iker Bravo (18 lat, Real Madryt U-19): Odejście Ikera z Barcelony w 2021 roku było szeroko i głośno komentowane. Hiszpan w tamtym czasie uchodził za najbardziej utalentowaną i kompletną dziewiątkę w La Masii. Klub nie zagwarantował mu bezpośredniego awansu do juvenilu A i Bravo zdecydował się dołączyć do Bayeru Leverkusen. Tam dość szybko zaczął zachwycać formą strzelecką, techniką i ogromnym talentem – w 16 rozegranych meczach dla drużyn U-19 i U-17 strzelił 10 goli i zaliczył trzy asysty. Iker dość szybko zadebiutował w Bundeslidze i trenował z pierwszym zespołem. Po sezonu, ku zaskoczeniu wielu kibiców FC Barcelony, zdecydował się dołączyć do Realu Madryt. Podczas kampanii 2022/2023 Bravo dość często otrzymywał minuty w rezerwach Realu, a także był istotnym graczem w rozgrywkach Młodzieżowej Ligi Mistrzów – łącznie w 1141 minutach strzelił sześć goli i zanotował trzy asysty. W tym sezonie natomiast gra w Młodzieżowej Lidze UEFA, gdzie w siedmiu występach strzelił trzy razy i dwukrotnie popisał się finałowym podaniem. Wystepy notuje też w rozgrywkach ligowych Juvenilu.

?t=EsZtKnFMLd42axZBiZDBgA&s=19

Xavi Planas (19 lat, Calahorra B): Xavi w La Masii uchodził za bardzo kompletnego napastnika i wróżono mu świetlaną przyszłość. Gracz z rocznika Xaviego Simonsa czy Ilaixa Moriby w akademii regularnie strzelał bramki i błyszczał na etapach Infantilu B, Infantilu A czy Cadete B. Jego występy jednak nie były już tak dobre w cadete A. Po sezonie w tej drużynie odszedł do Girony, a następnie grał w Sabadell, Tudelano czy Mataro. Obecnie gra w rezerwach Calahorry i z grą na najwyższym poziomie niemal nie miał do czynienia. Jego sytuacja raczej szybko się nie zmieni.

Xavi Simons (20 lat, RB Lipsk): Na temat samego Simonsa, jego gry w La Masii, odejścia, a także występów można by pisać długo i ciekawie. Dla większość kibiców Barcelony Xavi był znany niemal od dziecka, w czym pomagały mu bujne włosy i przebojowy styl gry. Od małego wiązane z nim były ogromne nadzieje, dlatego jego odejście po etapie w cadete A wywarło niemałe poruszenie. Holender zdecydował się nie przedłużać umowy z Barçą i odejść do PSG, które zaproponowało mu duże pieniądze, a przede wszystkim grę w zespole U-19, czego nie była w stanie dać Blaugrana. Jego przygoda z klubem z Paryża była krótka, choć Simons wywarł ogromne wrażenie podczas występów dla juvenilu A, gdzie błyszczał także w Młodzieżowej Lidze Mistrzów grając na pozycji fałszywej dziewiątki. Latem 2022 roku dołączył do PSV, gdzie dość szybko wywalczył sobie miejsce w składzie i skończył kampanię z 22 golami i 12 asystami w 48 występach. Kolejnym etapem w karierze okazał się RB Lipsk. Tam Xavi również z miejsca wszedł do pierwszej jedenastki i obecnie ma osiem trafień i dwanaście asyst w 2597 rozegranych minutach. Podczas pobytu w Holandii nie obyło się bez pogłosek o możliwym zainteresowaniu Barcelony i chęci odzyskania pomocnika, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło, a Simons bryluje w Bundeslidze.

Seung-woo Lee (25 lat, Suwon FC): Fantastyczny Koreańczyk, do którego regularnie była przypinana łatka nowego Leo Messiego, był jednym z graczy wyjątkowo poszkodowanych przez sankcje ze strony FIFA. Lee nie mógł grać w piłkę aż przez trzy lata, co niemal całkowicie wyhamowało jego rozwój, a jego braki fizyczne były trudne do nadrobienia. W rezerwach nie było dla niego miejsca, dlatego po sezonie w juvenilu A odszedł do Hellas Verony, gdzie spisywał się przyzwoicie. Później, niestety, nie było już tak różowo. Skrzydłowy występował dla Sint-Truiden, Portimonense, a przez moment pozostawał również bez klubu. W 2022 roku wrócił do Korei i obecnie gra w Suwon FC, gdzie wreszcie może cieszyć się regularną grą. Łącznie dla zespołu rozegrał już 5152 minuty, w których strzelił 24 gole i zaliczył 6 asyst, co przekłada się na bezpośredni udział w trafieniu średnio co 172 minuty.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Tak oto Barça pozbywa się talentów nie dając im szansy na którą często zasługują ,sprzedaje tych młodych piłkarzy za marne grosze do gigantów gdzie nie mają szans na grę i kupuje nygusów pokroju Dembele za gigantyczne pieniądze.Jest sprawdzona metoda na to by ich rozwijać i nie tracić ,trzeba ich wypożyczać do słabszych klubów niech grają w piłkę w LaLidze i tych którzy się ładnie rozwinęli sprowadzać do klubu albo sprzedawać za grubą kasę

Same legendy futbolu

Los opisanych zawodników pokazuje że bardzo ważną rzeczą jest dobry menadżer który będzie mądrze doradzał zawodnikowi i jak już trzeba to wytransferuje podopiecznego do klubu gdzie ten będzie się rozwijał a nie by od razu się na chapać.

Każdy taki artykuł potwierdza że biadolenie Rambli na temat stawiania na młodych bo odejdą a jak odejdą to będzie katastrofa jest nic nie warte. W artykule jest wymienionych 23. piłkarzy, ilu z nich gra jakąś znaczącą rolę w jakimś znaczącym klubie? Jedynie Simmons wreszcie zaczyna wchodzić na jakiś poziom ale ile czasu Mu to zajęło? Z resztą odszedł dla kasy do PSG której to kasy Barcelona nigdy by Mu nie wypłaciła (i bardzo dobrze).

To co Simons robi generalnie jest niesamowite. Takiego ofensywnie usposobionego pomocnika który nie boi się szarpać do przodu nam brakuje. Czasem można mieć dość takiej zachowawczej gry jaką prezentuję np Pedri czy Gavi (oczywiście w kontekście grania w przód, a nie stricte walki o piłkę).
Czy poleciał za kasą czy nie, mało istotne skoro broni się sportowo i to bardzo mocno. Czego nie można powiedzięc o Moribie, nie dość, że był przeciętny to jeszcze zamiast się rozwijać poleciał po siano. Fajnie byłoby widzieć Simonsa u nas, chociaż podejrzewam, że cena byłaby zaporowa, a są inne pozycje do wzmocnienia, chociaż po ostatnich wydarzeniach z pomocy odnoszę wrażenie, że ten przepych w 2 lini zaczyna się kurczyć i to dość szybko...
Bardzo dobry artykuł. Dziękuję!

Jordi Mboula - nie mogę się napatrzeć na jego akcję.

Artykuł o La Masii i talentach i nie było innego zdjęcia niż jakiś kalafior w obrzydliwej koszulce?

Oriol Busquets - pięknie dopasowane imię i nazwisko.

Warto by jeszcze wspomnieć o Kubo.
PS - Moriba ma dopiero 20 lat - lekko mnie to zaskoczyło

Większości nie kojarzę nawet z nazwiska. A Moribie (zakładając dobry paszport) to już chyba 22 rok życia leci.

Bardzo fajny artykuł, od dawna czekałem na takie zestawienie. Mam nadzieje, że będzie tego więcej.

mi tam żadnego nie szkoda który odszedł ... takie perły co chwile są w akademiach tylko kwesta by dla młodych graczy dobrze działała polityka transferowa, bierzmy przykład z Realu

Zdaję sobie sprawę, że tych nazwisk mogłoby być więcej, jednak ograniczyłem się do najważniejszych i moim zdaniem też najciekawszych. O wielu z nich kibice Barcelony od dłuższego czasu nie słyszeli, a nie tak dawno na temat takiego Pablo Moreno, Bernabe, Simonsa czy Navarro było w La Masii bardzo głośno.

Możliwe, że na koniec sezonu przybliżę poczynania takich graczy jak Ilias Akhomach, Barbera, Mika Marmol czy Ferran Jutgla, którzy opuszczali Katalonię w ostatnim czasie.

Xavi Simons to zawodnik na poziom Barcelony.

Kolejny raz sprawdza się teza, że Barcelona szkoli piłkarzy tak bardzo pod siebie, że gdziekolwiek indziej ciężko im się odnaleźć

Szkoda, że Xavi Simons nie był trochę bardziej cierpliwy, jakby wytrzymał jeszcze z dwa lata w tych rezerwach to teraz byłby nasza kolejna gwiazda. Patrząc na to jak w ostatnich latach wielu piłkarzy z powodzeniem przebija się z la masi do pierwszej drużyny aż ciężko uwierzyć, że Xavi Simons nie dostał takiej szansy. Wiadome był wtedy jeszcze bardzo młody, a i Barcelona była mocniejsza niż teraz.

Aznou i Bravo najbardziej szkoda.

Czyli wychodzi na to, że poza Barcą wcale nie jest tak kolorowo.

Tym bardziej można by taktyczne nałapać minut w pierwszym zespole i dopiero wtedy szukać szczęścia gdzie indziej. A tak to bez konkretnego nazwiska cieżko się przebić młodym lisom