Xavi: Na początku mieliśmy odczucie, że możemy wygrać, a potem obniżyliśmy poziom

Krystian Cichocki

3 marca 2024, 23:55

YT: LaLiga

9 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona zremisowała dzisiaj bezbramkowo z Athletic Club na wyjeździe. Xavi na konferencji prasowej przedstawił swoje odczucia na temat tego spotkania, a także został zapytany o wpływ kontuzjowanych zawodników na grę zespołu. Pełny zapis konferencji prasowej pojawi się jutro.

[Adria Albets, Cadena SER] Czy uważasz, że brakowało ambicji, że drużyna wolała, żeby nic się nie stało? Czy to kwestia przygotowania fizycznego?

Na szatnię wpływa to, kiedy nie wygrywamy, tym bardziej wiedząc, że mieliśmy dzisiaj bardzo dobrą okazję. Athletic dobrze bronił, nie pozwolili nam się rozwinąć. W pierwszych 15-20 minutach mieliśmy odczucie, że możemy wygrać to spotkanie, a potem obniżyliśmy poziom. Stworzyliśmy bardzo mało w ataku. To nie kwestia „ambicji”, ale wiary, w to, co robimy.

[Ramon Fuentes, Radio Marca] W jaki sposób kontuzje Frenkiego i Pedriego wpłyną na waszą grę?

To bardzo znaczące straty dla nas. To zawodnicy, którzy nadają osobowość drużynie. Dla mnie pomocnicy są bardzo ważni. Mamy Gaviego, Frenkiego i Pedriego. Zobaczymy, czy to będzie coś mniej poważnego, niż myślałem.

Pełny zapis konferencji prasowej pojawi się jutro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

wy co mecz obniżacie poziom .... słaby z Ciebie trener Panie Xavi !!!! taka prawda

Z jakiego powodu nie tłumaczycie całej konferencji? Mecz był tak nudny, czy rzygacie już złotymi myślami Xaviego?

Złote myśli, nie ma co

No właśnie Xavi i jego pomocnicy, chłop ma obsesje na punkcie tej pozycji, upycha 10 w składzie, kolejnych 10 chce sprowadzić, a nie potrafi nauczyć gry w ataku. Obrona jakoś sie ogarnela a pomysłu w ofensywie jak nie ma od 2 lat tak raczej już nie będzie

A ty widząc to przez 75 minut nie reagowałeś!

Stworzyliśmy bardzo mało w ataku bo mamy drewno na pozycji nr 9

Gavi, Pedri, De Jong i rozsypała się cała pomoc. Przez kontuzje ( i po części sędziów) nie awansowaliśmy z grupy LM w ubiegłym sezonie. Teraz niestety możemy odpaść z Napoli, chyba że chłopaki zaczną grać coś w ofensywie , bo dziś prawie nic nie kreowali, a Napoli gorsze od Atletiku nie będzie. A obawiam się ,że będzie lepsze , bo weszli na falę wznoszącą. Modlić się teraz żeby Gundo I Christensenowi nic się nie stało z Majorką, bo za naszą pomóc będą odpowiadali juniorzy , elektryczny Romeu i słabiutki Roberto. Ciężkich czasów dożyliśmy cules. Oby reszta była zdrowa na Neapol...Nadzieja umiera ostatnia!