Mundo Deportivo: Barcelona zmienia strategię w zakresie rozwoju wychowanków

Dariusz Maruszczak

27 lutego 2024, 13:30

Mundo Deportivo

39 komentarzy

Fot. Getty Images

Jak donosi Ferran Martínez z Mundo Deportivo, Barcelona zmienia swoją strategię względem drogi rozwoju młodych zawodników. Teraz klub ma częściej stawiać na wypożyczenia graczy, jak to miało miejsce w przypadku Fermina Lópeza.

20-latek świetnie wykorzystał czas w Linares, do którego trafił w sezonie 2022/2023, nie znajdując dla siebie miejsca w rezerwach Blaugrany. Fermin znakomicie się rozwinął, a w 40 meczach strzelił 12 goli. Spisywał się na tyle dobrze, że dostał szansę w Barçy podczas presezonu, a w jego trakcie udało mu się przebić do pierwszej drużyny. Co prawda pomocnik nie spędza na murawie wybitnie dużo czasu (1106 minut), ale wziął udział w 28 spotkaniach i jest elementem rotacji Barcelony, trafiając także do młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii. To bardzo duży przeskok, zważywszy, że rok wcześniej grał na poziomie trzeciej ligi.

Według Martíneza sprawa Fermina doprowadziła do ponownego przemyślenia pewnych kwestii w dyrekcji sportowej Barcelony. Przybycie Deco też spowodowało delikatne zmiany w zakresie planowania rozwoju młodych graczy. Teraz klub częściej ma stawiać na wypożyczanie wychowanków, aby udowodnili, że mogą przebić się do pierwszej drużyny Blaugrany. Do tej pory raczej trzymano ich w Katalonii, a i sami zawodnicy mieli świadomość, że po odejściu trudno im będzie wrócić. Pozostanie w Barcelonie, zwłaszcza zbyt długie, w oczekiwaniu na szansę, często wiąże się jednak z zatrzymaniem się w rozwoju. A nie każdy gracz może od razu awansować w stylu Lamine Yamala czy Paua Cubarsiego. Niektórzy potrzebują więcej czasu.

Zgodnie z tymi informacjami Barcelona uważa też, że takie odejście może dobrze posłużyć zawodnikowi również na poziomie mentalnym. Dzięki temu pozna inny rodzaj gry i rzeczywistość piłkarską zgoła odmienną od tej w Blaugranie, gdzie młodzi piłkarze mają do dyspozycji wszystkie luksusy i ułatwienia. Mogą zahartować się w innych warunkach.

Zdaniem Martíneza Barcelona zamierza utrzymywać kontrolę nad zawodnikami przynajmniej do 22. roku życia. Wszystko zależy od konkretnego przypadku, ale zakłada się, że mają mieć trzy lata po okresie w juvenilu, aby pokazać, że mogą wykonać skok do pierwszej drużyny. Dzięki temu będą mieli czas na zdobycie doświadczenia na wyższym poziomie. Natomiast jeśli się okaże, że gracze nie osiągnęli poziomu Blaugrany, będą mogli zostać sprzedani, z korzyścią dla klubowego budżetu, ponieważ podczas takiego wypożyczenia będą mieli okazję zwiększyć swoją wartość.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niby to takie proste, a jeszcze nam się nigdy to nie udało. Fermin to jest wyjątek. Od niemal 30 lat mieliśmy kilkadziesiąt wypożyczeń i większość z nich to fiasko. Za sukces można uznać te, które odciazaly budżet.
A wystarczyło rok temu awansować do LaLiga2.

"mordo, to totalnie chodzi o Twój rozwój i poznanie innej rzeczywistości, gdzie pod prysznicem nie ma ciepłej wody, jakie optymalizowanie kosztów, co Ty mówisz"

Częściej? Przecież oni cały czas tych młodych wypożyczają i praktycznie nigdy nie wynika z tego nic dobrego. Fermin to był wyjątek.

Rychło w czas.. No ale lepiej pózno niż wcale