Girona pokonuje Rayo i spycha Barcelonę na trzecie miejsce w tabeli, asysta Pablo Torre [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

26 lutego 2024, 22:58

5 komentarzy

Fot. Getty Images

Girona grała dziś z Rayo w 26. kolejce LaLigi, podchodząc do tego spotkania z trzeciego miejsca w tabeli. Drużyna Míchela zwyciężyła i awansowała na drugą pozycję, spychając Barcelonę na najniższy stopień podium. Asystę przy jednej z bramek zanotował Pablo Torre.

Pierwsza połowa nie była najbardziej fascynującym widowiskiem w tym sezonie. Okazji bramkowych było jak na lekarstwo, a oba zespoły oddały łącznie tylko jeden celny strzał. Do przerwy był więc bezbramkowy remis. Girona zaczęła jednak grać trochę odważniej od początku drugiej części gry. Dobrą szansę miał Dowbyk po zagraniu z prawego skrzydła, ale napastnik nie zdołał przyjąć piłki. Z lepszej strony pokazał się jego rodak Cyhankow w 52. minucie. Miguel Gutierrez urwał się lewą flanką, dostał długie podanie od Davida Lópeza, a następnie wycofał do ukraińskiego skrzydłowego, który precyzyjnym strzałem wyprowadził Gironę na prowadzenie.

Chwilę potem Dowbyk miał kolejną świetną szansę, ale przestrzelił, będąc tuż przed bramką. Girona miała ułatwione zadanie w 76. minucie, gdy w ciągu kilkudziesięciu sekund Pep Chavarria zobaczył dwie żółte kartki i wyleciał z boiska. Po chwili wynik mógł podwyższyć Stuani, ale Dimitriewski obronił jego uderzenie.

Pablo Torre pojawił się na boisku dopiero w 89. minucie w miejsce Cyhankowa, ale zdążył się wykazać. 20-latek przejął piłkę w środku pola i dobrze zagrał na skrzydło do Savinho. Brazylijczyk z dużym spokojem minął jednego rywala i umieścił piłkę w siatce. Jeszcze w doliczonym czasie gry Savinho popisał się kolejnym udanym rajdem, po którym strzelił gola na 3:0.

Ostatecznie Girona pokonała Rayo właśnie w takim stosunku i tym samym zepchnęła Barcelonę na trzecie miejsce w tabeli. Eric García rozegrał pełne 90 minut i spisał się bardzo dobrze. Rayo nie miało zbyt wielu okazji, a stoper wypożyczony z Blaugrany nie tylko należycie radził sobie w obronie (wygrał wszystkie cztery pojedynki z rywalami), ale też umiejętnie rozgrywał piłkę (89% skuteczności), często napędzając akcje. Girona traci do Realu Madryt sześć punktów, ale to ona zdobyła do tej pory najwięcej bramek w tym sezonie LaLigi (57).

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mecz Real Madryt - FC Barcelona możesz obejrzeć w serwisie Canal+ online.

https://bit.ly/RealBarcelonaMecz

Taka trochę asysta imienia Jakuba Kiwiora w ostatnich meczach.

Całe szczęście Eric się uparł i zamiast kisić się na ławce w Barcelonie postanowił zawalczyć o swoją karierę i poszedł na wypożyczenie. Teraz przynajmniej nawet jeśli nie zostanie w szerokim składzie na następny sezon to jego wartość do potencjalnej sprzedaży będzie wyraźnie większa niż jeszcze rok temu.

„Girona grała dziś z Rayo w 26. kolejce LaLigi, podchodząc do tego spotkania z trzeciego miejsca w tabeli. Drużyna Míchela zwyciężyła i awansowała na trzecią pozycję, spychając Barcelonę na najniższy stopień podium”.

Co tu się wydarzyło? Girona awansowała z trzeciego na trzecie, spychając Barcelonę na trzecie? :P