Mundo Deportivo: Pini Zahavi był w Barcelonie i rozmawiał z Joanem Laportą

Krystian Cichocki

26 lutego 2024, 10:00

Mundo Deportivo

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Pini Zahavi, agent między innymi Roberta Lewandowskiego, ale także Hansiego Flicka czy Thomasa Tuchela, był obecny na Montjuïc podczas sobotniego meczu Barcelony z Getafe. Jak donosi Mundo Deportivo, Izraelczyk spędził kilka dni w stolicy Katalonii, wykorzystując ten pobyt do odbycia kilku spotkań w tym również z Joanem Laportą. Aby uniknąć prasy i zachować całkowitą dyskrecję, spotkania nie odbywały się w restauracjach.

Hansi Flick, którego interesy reprezentuje Pini Zahavi, wciąż pozostaje bez pracy i jak informowały media, bardzo chętnie zastąpiłby Xaviego na ławce trenerskiej Blaugrany od nowego sezonu. Izraelski agent poza Flickiem, reprezentuje również Thomasa Tuchela, ale jak podaje Mundo Deportivo, jego priorytetem jest aktualnie ten pierwszy. Do tej pory były trener reprezentacji Niemiec nie miał agenta, a jedynie prawnika. Warto również przypomnieć, że Zahavi ma bardzo dobre relacje z prezydentem Barcelony Joanem Laportą, który nazwał Izraelczyka „bratem”.

W tej chwili FC Barcelona, jak publicznie wyjaśnił Deco, nie spieszy się z potwierdzeniem nowego trenera. Flick jest opcją, która podoba się również prezydentowi, ale wiedzą, że jest to kluczowa decyzja dla przyszłości projektu i chcą ją podjąć z cierpliwością.

Z drugiej strony, Zahavi jest również agentem młodego skrzydłowego Daniego Rodrígueza. Jest on jednym z największych talentów La Masii, a jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Jego kontrakt wygasa, ale Barça ma opcję przedłużenia go o kolejne dwa lata. Blaugrana liczy na niego, ale zawodnik i jego otoczenie mieli wątpliwości z powodu dużej liczby graczy na jego pozycji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

By było "zatkao kakao" jakby okazało się że od dawana wszystko jest już jasne i wszystkie media są w błędzie - przykładowo przychodzi de Zerbi lub Motta i znając piłkarzy jakich lubią prowadzić spotkanie z Zahavim by dotyczyło Marcina Bulki (i sprzedaży ter Stegena za dobry pieniądz) oraz bardzo tanie pozyskanie Gabriego Veigi, gdyż cały czas mówi sie że chciałby wrócić do Hiszpanii :)
Być może fantazja mnie poniosła, ale równie prawdopodobne jest to co napisałem patrząc co piszą dziennikarze. Moim zdaniem z Zahavim Barcelona rozmawia o piłkarzach, a nie o trenerach.

No i mamy tylko spekulacje, a może spotkał się z Laportą bo chodziło o trenera, a może chodziło o młodego skrzydłowego, a może coś innego. Równie dobrze można by napisać że poleciał do Barcelony bo to fajne miasto i spotkał się z Laportą bo to jego kumpel. Unikał restauracji, nie zjadł obiadu z Deco to wiadomo że nic nie wiadomo.

Straszny jest z ryja ten typ.

Wolę Xaviego niż Tuchela czy Flicka. Serio.

Jakie to sekretne spotkanie skoro wszyscy o tym wiedzą. ;)