Dlaczego porażka Atlético z Interem jest ważna dla Barcelony?

Dawid Lampa

21 lutego 2024, 15:30

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona już dziś, po trzech latach, wraca do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Batalię o ćwierćfinał rozpocznie w domu Diego Maradony, mierząc się z Napoli. To nie tylko pojedynek o awans do kolejnej rundy. Barça dalej ma szansę dostać się na przyszłoroczne Klubowe Mistrzostwa Świata w nowym, rozszerzonym formacie. 

Jedynym hiszpańskim klubem, który aktualnie ma zapewniony udział w przyszłorocznym turnieju, który odbędzie się w USA, jest Real Madryt. O drugie miejsce dla zespołu z Hiszpanii będą walczyć FC Barcelona, Atlético i Real Sociedad. Przy czym zespół z Kraju Basków potrzebuje podniesienia pucharu Ligi Mistrzów, by móc się tam zakwalifikować.

O promocję będą więc najprawdopodobniej bić się Barça i Atlético. W lepszym położeniu jest ekipa z Madrytu, która ma na swoim koncie 62 rankingowe punkty wg rankingu UEFA, który warunkuje dostanie się na KMŚ. Barcelona ma 55 oczek. Ekipa Diego Simeone nie zdobyła w pierwszym meczu 1/8 finału ani jednego punktu, przegrywając z Interem na San Siro. Jeśli chodzi o punktację w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, to prezentuje się ona następująco:

  • 2 punkty za zwycięstwo
  • 1 punkt za remis
  • 1 punkt za awans do kolejnej fazy

Barcelona może zbliżyć się do Atlético już dziś, wygrywając na wyjeździe z Napoli. Zakładając, że drużyna Xaviego wygra oba spotkania i awansuje, a Los Colchoneros przegrają z Interem także na własnym stadionie, to Barça będzie tracić do Atléti już tylko dwa punkty. Potrzebne wtedy będzie zwycięstwo w jednym z meczów ćwierćfinałowych lub dwa remisy.

Jednak, gdyby Atlético pokonało Inter i awansowało do kolejnej fazy, sprawa się komplikuje. Barcelona potrzebowałaby awansu do półfinału i po drodze wygrywania meczów, co wydaje się bardzo ciężkim zadaniem, zwłaszcza przy aktualnej formie zespołu z Katalonii. Najprościej rzecz ujmując, Barça musi dojść w Lidze Mistrzów dalej niż Atléti, wygrywając swoje spotkania.

Z tego powodu może być szkoda straconych punktów w fazie grupowej. Porażki z Antwerpią czy Szachtarem sporo kosztują Barcelonę w kontekście tego rankingu. Kosztują także na płaszczyźnie finansowej, gdyż, jak podaje Sport, za sam udział w Klubowych Mistrzostwach Świata, klub mógłby zarobić ok. 50 milionów euro lub więcej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie miałem świadomości, że dwumecz z Napoli i ewentualna dalsza jak najlepsza gra w obecnej edycji Ligi Mistrzów mają aż takie znaczenie w aspekcie sportowym i finansowym. Absolutnie nie da się tego przemilczeć ani zmarginalizować bo zdecydowanie jest się o co bić!

Dużo kasy dają za te mistrzostwa, ale i tak nie mam pewności, czy chciałbym aby nasi tam grali... Mamy młody skład, który potrzebuje dużo spokoju i treningu.

Dwa mecze ze słabeuszami kosztowały nas 4 punkty i około 6mln euro. A potem do USA trzeba latać przed Wigilią, aby 3 mln odrobić.

Tak swoją drogą to współczesny futbol to jedno wielkie wariatkowo gdzie idzie tylko o kasę. Barca musi ustukać ileś tam punktów żeby lecieć na jakiś g...o warty turniej i zarobić jakieś diengi zamiast w tym czasie przygotowywać się do kolejnego meczu i dać odpocząć zawodnikom którzy są zajeżdżani.