Frenkie De Jong: Nie zarabiam 40 milionów, prasa wymyśla sobie rzeczy, musicie to zmienić

Przemek Walczak, Dariusz Maruszczak

20 lutego 2024, 18:42

UEFA.tv

104 komentarze

Fot. Getty Images

Frenkie de Jong w mocnych słowach wypowiedział się na konferencji prasowej na temat plotek dotyczących jego przyszłości i oferty nowego kontraktu. Holender zarzucił mediom pisanie kłamstw i przyznał, że jest tym zirytowany. Podkreślił też, że chce zostać w klubie na wiele lat.

[Xavi Lemus, TV3] W ostatnich dniach wiele mówiło się o twojej przyszłości, że klub złożył ci ofertę przedłużenia kontraktu. Chciałbym wiedzieć, jaka jest twoja opinia na ten temat, i czy widzisz się w roli piłkarza Barcelony w przyszłym sezonie?

Frenkie: Prawda jest taka, że ostatnio jestem trochę zirytowany, a nawet wkurzony tym, co piszecie, prasa ogółem. Pojawia się dużo rzeczy, które nie są prawdą. Nie mogę tego zrozumieć, że niektórzy z was mówią rzeczy, które nie są prawdą, które są kłamstwem, że nie jest wam trochę wstyd mówić takie rzeczy. To mnie trochę irytuje

[Patricia Pérez, FCBarcelona.cat] Wracamy do 1/8 finału, Liga Mistrzów wraca po dwóch miesiącach. Chciałabym zapytać, jakie uczucia panują w szatni?

Frenkie: Jesteśmy bardzo podekscytowani, ponieważ jest to mecz 1/8 finału, minęło kilka lat, odkąd byliśmy na tym etapie. Jesteśmy więc bardzo podekscytowani i nie możemy się doczekać gry.

[Marta Ramon, RAC1] Mówisz, że jesteś zirytowany i wkurzony. Co cię najbardziej złości z tego, co się mówi? Widzisz się w Barcelonie na dłużej? Zaakceptujesz ofertę przedłużenia kontraktu?

Frenkie: Na przykład wiele mówicie o moim kontrakcie, mojej sytuacji, wynagrodzeniu i tak dalej... Jest też dużo dymu, kłamstw, że zarabiam jakieś 40 milionów, a prawda jest taka, że to bardzo odległe od tego, ile naprawdę zarabiam. Nie podam dokładnych liczb, ale wymyślane są nieprawdziwe historie. Jestem w Barçy bardzo szczęśliwy, zawsze mówiłem, że to klub moich marzeń, więc mam nadzieję, że będę mógł tu grać przez wiele lat.

[Bernat Sole, Catalunya Radio] Uważasz, że mogło być tak, że te informacje mogły wyjść z klubu, a nie być wymysłem prasy?

Frenkie: Nie jestem w stanie tego powiedzieć, nie mam na ten temat żadnych informacji, ale mam nadzieję, że nie. Wiem, że dużo rzeczy się wymyśla. Wiem o tym, bo pisaliście rzeczy, które nie były prawdziwe, a wiem to, ponieważ jestem osobą, o której mówiliście. Myślę, że robicie tak generalnie z wieloma ludźmi, piłkarzami, trenerami. Nie mam wrażenia, że to się zmieni, ale powinniście to zmienić, bo nie można pisać rzeczy, które są kłamstwem. Wymyślacie sobie rzeczy, które w rzeczywistości nie istnieją.

[Pol Ballus, The Athletic] Jesteś w Barcelonie od pięciu lat, powiedziałeś, że jest to klub twoich marzeń. Czy w ciągu tych pięciu lat zaskoczyło cię to, w jaki sposób funkcjonuje klub?

Frenkie: Postrzegam klub jako swoich towarzyszy, kolegów z szatni, ludzi, z którymi pracuję, sztab i to jest coś wspaniałego, bardzo mi się to podoba. Prasa, cóż, chcę powiedzieć, że jeśli jest jakaś opinia, że gram źle, że nie jestem w swoim najlepszym momencie, że Frenkie to nie poziom Barcelony, to jest mi to obojętne, każdy może mieć swoje zdanie. Ale co do kłamstw... musicie to zmienić.

[Ferran Martínez, Mundo Deportivo] Chciałbym się ciebie spytać, czy otrzymałeś ofertę przedłużenia kontraktu i co o niej sądzisz?

Frenkie: Wy na przykład też piszecie dużo rzeczy w Mundo Deportivo, inne też, które nie są prawdą. Dlaczego to robicie? Wymyślając sobie rzeczy [patrzy prosto w dziennikarza przez dłuższy czas, dopiero po chwili ciszy na sali następuje kolejne pytanie]?

[beIN Sports] Napoli jest w kryzysie, czy to może wam pomóc w zwycięstwie?

Frenkie: Myślę, że Napoli ma bardzo dobrą drużynę, drużynę pełną piłkarzy na najwyższym poziomie. W zeszłym roku byli mistrzami Włoch. Tak więc mają ekipę pełną jakości. Ciężko im w lidze w tym roku, ale uzyskali awans do 1/8 Ligi Mistrzów, mają jakość i to będzie trudny mecz.

[Enzo Olivera, TNT Sports] Pytanie o Kwaracchelię. To piłkarz bardzo ważny dla swojej drużyny, który wszedł na najwyższy poziom w zeszłym sezonie. Co o nim wiesz, co o nim myślisz?

Frenkie: Kwaracchelia... nie wiem, czy dobrze wymawiam to nazwisko [śmiech]. To piłkarz na najwyższym poziomie, robi różnicę w swojej drużynie, potrafi grać jeden na jeden. Ma gole, ma ostatnie podanie. Robi dużą różnicę i na pewno trzeba mieć go na uwadze w kontekście jutrzejszego spotkania.

[Marti Molina, Ara] Jak przygotowaliście się na spotkanie z drużyną, która właśnie zmieniła trenera? Co to zmienia w przygotowaniach?

Frenkie: Przygotowujemy się dobrze na każde spotkanie, nie tylko te w Lidze Mistrzów, ale to prawda, że to wyjątkowe mecze. Sztab zawsze nas świetnie przygotowuje do pojedynków, uczy nas wszystkiego o przeciwniku, jutro zobaczymy, jak nam wyszły przygotowania.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ja podziwiam FdJ, że jemu się tu jeszcze chce grać. Najpierw go Lapcio z klubu na siłę chciał wyrzucić, trener bez pomysłu na ławce, wzmocnienia nie gwarantujące walki o LM i brak perspektyw w tej materii, a do tego media które ciągle się czepiają zarobków i nakręcają atmosferę wokół niego. A na boisku to najrówniej grający zawodnik w naszej drużynie, poprzedni sezon naprawdę dobry, w tym błędy popełnia wtedy kiedy musi łatać dziury za innych

No i dobrze z taką grą to bym ci 1 mln nie dał.

Szczerze to chciałbym żeby po powrocie gaviego grał na środku obrony. wiem że to niemożliwe , pewnie by się nie godził żeby cały czas tam grać ,ale pamiętam kiedyś gdy grał na tej pozycji to Barca wyglądała bardzo dobrze.

No nie 40, a 37 brutto więc na rękę połowę z tego. I w taki sposób wychodzi, że do 40 jeszcze sporo brakuje .

Jak chce być taki fair. To niech poda sumę brutto i netto oraz zmienne i premie. Bo to że on nie dostaje 40 milionów to raczej jasne, ale pewnie tyle klub musi wydać na jego pensje. To nie wina klubu, że takie są podatki w Hiszpanii...

Nie zarabiam 40 a tylko 39! Jak smiecie tak klamac!

Jest mu obojetne że gra źle, aha. Co raz bardziej nie znoszę tego piłkarza. Miekką ma psychike i ten wywiad to pokazuje

Wiadomo, polowa to podatek na czysto wyjdzie hakies 22 banki

Brawo Franek piłkarz z najrówniejszą formą , mało kontuzji zasługuje na opaskę kapitana trochę się dziwię że chce zostać w tym syfie jaki robi laporta . Powinien zmienić klub jeśli chce zdobyć ligę mistrzów Barcelonie to nie grozi przez pięć lat minimum
No w każdym razie dużo za dużo jak na pomocnika musiałbym przejrzeć Ile zarabiają topowi pomocnicy w Top 5 ligach Nie zdziwiłoby mnie gdyby Frankie był bardzo wysoko

Jedyne czego można się było dowiedzieć z tego artykułu to fakt, że Frankie jest wkurzony na media które kłamią. Nie odpowiedział na żadne trudniejsze pytanie. Rozumiem, że o pieniądzach nie powie ale czy dostał propozycję nowego kontraktu to mógłby odpowiedzieć. Na pytania czysto piłkarskie leciała sztampowa śpiewka, brak ciekawych informacji.

Jak tak wszyscy mało zarabiają to ciekawe skąd bierze się nasz limit płacowy. Wg ligi płacimy 500 mln na sezon, wg Capology 214. Gdzie jest brakujące 300?

Pomijając na chwile to ile tak serio zarabia Franek, media w Hiszpanii mają chyba największą tendencje spośród wszystkich do nakręcania g*wnoburzy i rozwalania zespołu mentalnie. W wielu krajach dziennikarze sportowi lubią włożyć kij w mrowisko, ale tylko w Hiszpanii mają tak kiepskie wyczucie czasu. Dziennikarze raczej nie pomagają, ale dobrze, ze wielu piłkarzy ma świadomość jak to działa, w szczególności w Barcelonie czy w Madrycie.

Skoro denerwują go kłamstwa to niech powie że te 40 mln to kłamstwo bo zarabiam 30 albo 35mln. Zarzuca dziennikarzom kłamstwa jednocześnie sam nic nie chce na ten temat powiedzieć. To albo go to wkurza i chce to sprostować albo nie.

De Jong -nie zarabiam 40 mln... Właściwie to znacznie mniej bo 37 mln hahah. No tak w sumie te 3 miliony to nie jeden z nas przez całe życie nie zarobi wiec ma to znaczenie :D

Brawo Frenkie, do spodu jechać z tymi pożal się boże dziennikarzami. W Hiszpanii jak w żadnym innym kraju dziennikarze sportowi opowiadają o rzeczywistości, którą sami sobie stworzyli, trochę taki świat równoległy. Oby więcej osób poszło w ślad za Frenkiem i zaczęło im publicznie wytykać tę błazenadę.

Jestem znacznie blizej do zaufania co on mowi anizeli dziennikarze, ktorzy zwykle wymyslaja, aby podnosic emocje zwykle negatywne kibicom. To z regoly dziala negatywnie na zespol.

Bardzo dobrze, niestety katalońskie media to straszne bagno i smarowanie na kogoś na zlecenie.

Zobaczycie jeszcze wam gęby pozamyka

Ku.wa ja nie wiem kim wy chcecie go zastapic. Romeu ?
Komentarz usunięty przez użytkownika

Za słaby jak na ten klub...

Jeżeli kochasz Barce i chcesz zostać na lata to w czym problem ? , obniż wynagrodzenie i tak kasy Tobie i twojej rodzinie nie braknie. A twoja obecna forma niestety nie zasługuje na taką kasę jaką obecnie pobierasz.

Ogólnie Frankie irytuje mnie formą, ale tu ma racje. Hiszpańskie media to największa patologia dziennikarska jaka istnieje

Bardzo dobrze z nimi pojechał. To co się dzieje w hiszpańskiej prasie to jest jedna wielka przeginka. Ci dziennikarze dosłownie pozwalają sobie na wymyślanie kłamstw i głupot. Pięknie ich zaorał. Każdy powinien tak robić.

Dawno nie widziałem piłkarza Barcelony, który aż tak bardzo nie pieprzyłby się w tańcu z pismakami. Pewnie jeszcze Xavi oberwie za to rykoszetem. :P

Trzeba renegocjować jego kontrakt albo sprzedać. Wiadome jest że zarabia zbyt dużo i trzeba to załatwić a jeśli tego nie zrobimy to będzie trzeba sprzedać kogoś z Araujo/Pedri/Gavi. Osobiście jestem za jego sprzedażą ale wątpię że to się stanie jak co chwilę gada że chce zostać

I bardzo dobrze Franek. Prasa to ściek, który tylko napędza karuzele kłamstw. Ja mu życzę jeszcze wielu wspaniałych lat w Barcelonie i wierze że jego prime jest przed nim :)

Przetlumacze: "zarabiam wiele więcej niż powinienem i kocham Barcelonę, dopóki będzie mi tyle płacić". Dlaczego prasa miałaby się uwziac na niego? Czyli co mam uwierzyć że ma pensje na poziomie Alonso, a wszyscy dodają sobie do tego 300% bez powodu?

Frenkie juz 2 raz udowadnia ze jest kibicem Barcelony, zawsze jest krytyczny do siebie i za to bardzo go lubie.
2,3 slabe mecze nie znacza ze jest slabiakiem,w tym sezonie jest w swietniej formie i nie rozumiem wielu ludzi ktorzy tak bardzo pragna jego odejscia za 100 z ktorych mozemy potem wydac 30,40 na jego miejsce.
Gratuluje logiki

De Jong krótko z dziennikarzykami

A dokładnie jeszcze dwa lata. Potem kontrakt życia i atak na LM. Wbrew pozorom, zrobiłbym dokładnie tak samo. Jednak nie ukrywam, jestem cynikiem.