Xavi: Kibice mnie wspierają, ostatnio nawet skandowali moje nazwisko, oni rozumieją sytuację klubu

Mateusz Doniec, Dariusz Maruszczak

16 lutego 2024, 20:10

43 komentarze

Fot. Getty Images

Xavi podczas konferencji prasowej przed meczem z Celtą stwierdził, że zawsze stawiał Barcelonę ponad siebie samego, a także podziękował kibicom za wsparcie. Trener był pytany o ewentualne odejście Gaviego czy Frenkiego de Jonga oraz o transfer Kyliana Mbappe. Xavi liczy, że jego etap w roli trenera będzie jednak oceniany pozytywnie. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej.

[Patricia Dominguez, Barça Studios] Jutro mecz z Celtą Rafy Beníteza na Balaídos, które zawsze jest trudnym terenem. Wy zaś wygraliście wszystkie trzy spotkania wyjazdowe [w LaLidze - przyp. red.] w 2024 roku. Trzeba podążać tą drogą?

Tak, musimy iść tą drogą. Uważam, że jutrzejszy rywal to jeden z najlepiej pracujących taktycznie zespołów. Benítez to bardzo metodyczny trener w tym zakresie. Moim zdaniem Celta zasługuje na dużo więcej punktów niż ma, co jest spowodowane różnymi okolicznościami, jakie miały miejsce w trakcie sezonu. Dobrze sobie radzą, wiedzą, co mają grać, mogą zmieniać ustawienie na czterech lub pięciu obrońców, jednego lub dwóch napastników… Benítez to świetny trener. Dlatego to trudny wyjazd, choć to prawda, że na obcych stadionach radzimy sobie ostatnio lepiej niż u siebie. To dobra kolejka, żeby pokazać, że możemy dalej rywalizować.

[Marta Ramon, RAC1] Czy w jakiś sposób destabilizuje się szatnię tym tańcem nazwisk trenerów, którzy mogą przyjść, i mówieniem o możliwym odejściu ważnych graczy?

Nie, powiedziłbym, że nie. To normalne, działo się tak co roku. Pamiętam, że w poprzednim sezonie zakończyliśmy okienko i od 1 lutego mówiło się, że Ansu jest na sprzedaż. Nie możemy tego kontrolować. Kontrolujemy to, co jest w środku, a tam jesteśmy zjednoczeni, zmotywowani, dalej rywalizujemy... Oceniam szatnię bardzo dobrze, świetnie trenujemy... Jesteśmy zjednoczeni, z prezydentem, z Deco, z piłkarzami, aby jak najlepiej zakończyć sezon. To wszystko. Z wewnątrz płynie przesłanie jedności, spokoju i pracy, chęci dobrego robienia rzeczy.

[Santi Ovalle, Cadena SER] Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Kylian Mbappe opuści po tym sezonie PSG. Niepokoi cię, jako barcelonisty, że skończy w Realu i dystans między Barceloną i Los Blancos będzie wielki, zdając sobie sprawę z sytuacji finansowej klubu?

Nie mam wiele do powiedzenia. Oficjalnie ogłoszono jedynie to, że Mbappe odchodzi z PSG. Kiedy będzie to oficjalne [przejście do Realu – przyp. red.], zapytaj mnie znowu. Nasza sytuacja jest jednak inna. Polega na tym, żeby dobrze zakończyć sezon, skupić się na jutrzejszym meczu z Celtą, rywalizacji w Lidze Mistrzów, skróceniu dystansu w LaLidze... Nie niepokoi nas w tej sytuacji nic innego. Na tym jesteśmy skoncentrowani. Nie mogę odpowiedzieć nic więcej.

[Laura Brugues, TV3] W ubiegłym tygodniu wyjaśniałeś, że Sergi Roberto i Oriol Romeu mogą wrócić na Balaídos. Jak trenowali w ostatnich dniach? Będą na liście powołanych?

Zobaczymy. Dziś mamy ostatni trening. Obaj nadal mają pewne dolegliwości. Są o krok od powrotu. Jeśli nie będzie to jutro, będzie to w dniu spotkania z Napoli. Zobaczymy, jak się będą czuli.

[German García, Radio Nacional] Uważasz, że najbliższe dwa mecze mogą być najważniejsze i najbardziej decydujące? Mogą wyznaczyć okres przed i po?

Tak, oczywiście, wielokrotnie mnie o to pytaliście. Ale tak, tak jest w każdym momencie sezonu. To jest Barca, jesteśmy zobligowani do odnoszenia sukcesów, wygrywania meczów. Jeśli  chcemy nadal rywalizować o tytuł ligowy, musimy jutro zdobyć trzy punkty. Mieliśmy już dość potknięć, nie możemy więcej zawieść. Nie zależymy od siebie na tym etapie sezonu, ale trzeba iść dalej. Ja pozostaję pozytywnie nastawiony, zmotywowany, nadal myśląc o tym, że możemy zakończyć sezon w dobry sposób. Nad tym pracujemy.

[Beteve] Ostatnio mówi się o możliwym odejściu Frenkiego de Jonga, który u ciebie miał niekwestionowane miejsce. Doradziłbyś klubowi, żeby Frenkie został, czy jego sprzedaż?

To oczywiste. Nie ma o czym mówić. Frenkie jest bardzo ważnym piłkarzem, to świetny zawodnik. Czuje się dobrze w klubie. To zależy od niego i od klubu. Myślę jednak, że to nie jest moment, żeby o tym rozmawiać, to czas, żeby być zjednoczonym. Do końca sezonu zostały cztery miesiące i to nie jest moment, żeby mówić o odejściach. Rozmawiamy o Celcie, jak dobrze atakować i bronić, jak poprawić rzeczy, potem jest Liga Mistrzów, ważne mecze... Myślimy o tym, a nie o następnym sezonie.

[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Mecz z Napoli wpływa na skład na spotkanie z Celtą?

Nie, nie będzie wpływać. Idziemy krok po kroku, mamy ważne trzy punkty, aby poprawić swoją sytuację w LaLidze. Nie myślimy w tej chwili o Napoli, tylko o Celcie, jak przeciwstawić się jej sile, jak wykorzystać jej słabości. Będzie czas, żeby pomyśleć o Napoli.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Jest wiele list następców ze względu na twoją decyzję o odejściu. Flick, Tuchel, De Zerbi... Co myślisz, kiedy widzisz te nazwiska jako przyszłego trenera Barcelony?

To logiczne. W końcu podjąłem tę decyzję dla dobra klubu. Zawsze stawiałem klub ponad swoją osobę, tak było przez całe moje życie oraz całą karierę i tak pozostanie w przyszłości. Postrzegam to więc normalnie. Nie interesuje nas to nadmiernie, musimy po prostu skupić się na naszej pracy, wiedząc, że została nam jeszcze rywalizacja o LaLigę i Ligę Mistrzów. Będziemy walczyć.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Przybycie Mbappe byłoby dobre dla rozgrywek?

Ale nie pytajcie mnie więcej o Mbappe, naprawdę. Nie będę więcej o nim mówił, przykro mi. Myślę, że nie powinienem o tym mówić.

[Victor Navarro, COPE] Jakie jest przesłanie legendy Barcelony Xaviego do kibiców na następne lata, zdając sobie sprawę z sytuacji finansowej klubu, przez którą nie można rywalizować o dowolnego cracka?

Mam tylko przesłanie wdzięczności. Od pierwszego dnia generowaliśmy nadzieję, walczyliśmy, dawaliśmy z siebie wszystko. Jestem bardzo zadowolony z zaangażowania i oddania piłkarzy, z tego, jak traktowali mnie kibice. Myślę, że są świadomi, w jak trudnej jesteśmy rzeczywistości, przede wszystkim na poziomie finansowym. Rywalizowanie było trudne, sytuacja była skomplikowana, a zdobyliśmy dwa trofea w poprzednim sezonie, 1 czy 2 tytuły są w grze. Kibice na ulicy mnie szanują, wspierają mnie, ostatnio skandowali moje nazwisko na Montjuïc. Mam wrażenie, że oni rozumieją sytuację klubu. Dlatego uważam, że mój etap będzie pozytywny. Poza dziedzictwem piłkarzy, staraliśmy się, zdobyliśmy dwa trofea… Takie jest moje przesłanie - żeby wspierali drużynę, niezależnie od tego, kto przyjdzie, tak jak to było ze mną. Zawsze będę wdzięczny kibicom. To była przyjemność, zarówno wyjście na Camp Nou, jak i na Montjuïc, widzieć, jak mnie wspierają... Niech wspierają zespół, to wszystko.

[Carlos Monfort, Jijantes] Jak przebiega rehabilitacja Marcosa Alonso? Jak się ma pod względem mentalnym? Liczysz na niego do końca sezonu?

Marcos Alonso może być w ciągu 2-3 tygodni, zobaczymy, jaki będzie timing. Ma się dobrze. To zawodnik, który miałby wiele minut w obliczu absencji Balde, szkoda. Znajduje się w procesie rehabilitacji i mamy nadzieję, że wkrótce będziemy go mieć.

[Anais Marti, La Vanguardia] Wracając do Frenkiego de Jonga... Czy uważasz, że może wykonać jeszcze krok naprzód? Co musiałby poprawić?

Tak, jak wszyscy, nie tylko Frenkie. Frenkie rozegrał bardzo dobre mecze, a inne nie aż tak dobre, jak cała drużyna. Podsumowaniem sezonu jest właśnie brak ciągłości. W wielu meczach było dobrze, w innych słabo, brakowało zdecydowania zarówno w ataku, jak i obronie. Brakowało regularności i Frenkie nie jest wyjątkiem. Postaramy się walczyć w najlepszy możliwy sposób do końca sezonu.

[Albert Hernández, TVE] Robert Lewandowski powiedział, że to najlepszy moment, aby zacząć rywalizować... Zwykle mówisz, że drużyna dobrze trenowała przez tydzień, a później widzimy, że zespół nie wygląda tak, jak byś się spodziewał. Czy teraz widziałeś w zespole coś innego, co sprawia, że jesteś optymistą?

Nie, widziałem, że nienawidzą przegrywać, że są niezwykle zaangażowani, że chcą wygrywać. Czułem to w zespole od pierwszej minuty. Będziemy walczyć, dopóki będziemy w grze. W poprzednim sezonie wygraliśmy dwa puchary, zobaczymy, jak będzie teraz. Reakcja zespołu to złość. To najważniejsze, bo chcemy wygrywać. W innym wypadku to byłby moment na odejście, albo podjęcie drastycznych decyzji... ale tak nie jest. Widzę w zespole jedność, ochotę... Uważam, tak jak Lewandowski, że nadszedł czas, że możemy jeszcze dobrze zakończyć sezon.

[Laia Cervello, The Athletic] Widzimy w tym sezonie wielu zawodników grających poniżej poziomu z poprzedniego sezonu... Jak nad tym pracujecie?

Staramy się poprawiać błędy indywidualne i zespołowe. Analizujemy każdy mecz, robimy filmiki optymalizujące grę, aby poziom wzrastał. Ostatecznie sądzi się nas na podstawie wygrywania meczów. Obyśmy pod tym względem zobaczyli poprawę na koniec sezonu. Jeśli chodzi o zaangażowanie czy postawę... to tej poprawy nie będzie. Chodzi o błędy zespołowe, indywidualne, w koncentracji... 

[Mari Carmen Torres, Marca] Wczoraj L’Equipe opublikowało, że Gavi znajduje się w planach PSG. Rozumiałbyś możliwe odejście Gaviego, choćby ze względu na potrzeby finansowe, czy uważałbyś to za szaleństwo, że taki piłkarz odszedłby z Barçy?

Nie, ja uważam, że Gavi musi zostać. Jest culé, moim zdaniem musi być jednym z kapitanów drużyny w przyszłości. Więc dla mnie nie ma takiego porównania. Ale zawsze mówimy o odejściach… Cóż, Gavi jest kontuzjowany i nie może występować, ale musi być w Barcelonie w przyszłości.

[David Bernabéu, Sport] Czy masz poczucie, że bez względu na to, co się wydarzy w dwumeczu z Napoli, zostaniesz do końca sezonu?

Moje poczucie zawsze jest pozytywne. Inaczej już by mnie tu nie było. Przeczuwam, że pójdzie nam dobrze. Uważam, że zawodnicy wykonali już krok naprzód, mimo tego remisu z Granadą, który według mnie był wypadkiem przy pracy. Uważam, że rozegraliśmy bardzo dobre mecze: Osasuna, Alavés na wyjeździe... Teraz nadchodzą bardzo trudne mecze... Wierzę, że zobaczymy reakcję zespołu. Prezydent też w to wierzy. Zaangażowanie zespołu mnie wzrusza. To już zależy od tego, jak daleko poniesie nas poziom piłkarski. To nie znaczy, że wygramy Ligę Mistrzów. To znaczy, że jesteśmy zjednoczeni i pozytywni, jeśli chodzi o rywalizację. 

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Powiedziałeś niedawno, że od poniedziałku do piątku nie cieszysz się tą pracą, że porażki wyjątkowo bolą. Czy po twoim ogłoszeniu czujesz, że to się zmienia? Cieszy cię ta praca?

Tak, z jednej strony tak, ale z drugiej czuję smutek, że odchodzę z klubu mojego życia. Jestem być może spokojniejszy, bardziej oddany futbolowi... uważam, że teraz być może bardziej się docenia naszą pracę. Myślę, że moje odejścia sprawi, że inaczej przeanalizuje się moją pracę, bo były dobre momenty, ale były też negatywne, to normalne. Jestem spokojny, być może bardziej zmotywowany... Kocham Barçę i zrobię wszystko, aby w tym sezonie poszło nam dobrze.

[LaLiga TV] Tylko sześć drużyn LaLigi straciło więcej goli od was. Jak to wytłumaczyć? Czy to dlatego Christensen gra teraz w roli defensywnego pomocnika, a Pedri jako fałszywy skrzydłowy?

Myślę, że straciliśmy wiele, wiele goli po błędach nie tylko w obronie, ale również w pressingu... Nie jesteśmy na takim poziomie w obronie jak w poprzednim sezonie. To jeden z kluczowych punktów, dlaczego nie rywalizujemy dobrze w tym sezonie, głównie w LaLidze. Tak, musimy się poprawić. Szukamy sposobów, aby grać lepiej. Christensen gra teraz jako defensywny pomocnik, wracamy do ustawienia z czterema pomocnikami, musimy unikać kontr... Musimy poprawić się w każdym aspekcie w defensywie.

[Marcelo Bechler, TNT Sport Brasil] Jaki był twój największy "gest culé" w życiu?

Wiele... Od małego wspierałem zespół... Zawsze moim priorytetem była Barca, zawsze chciałem być w Barcelonie. Ostatnim takim gestem było pewnie sięgnięcie do własnej kieszeni, aby móc trenować klub mojego życia. Albo gdy w wieku 19 lat nie chciałem wysłuchać oferty Milanu... Zawsze stawiałem klub przed swoją osobę, bo tak to czuję. Nie dlatego, że dokonuję wysiłku, tylko dlatego, że tak czuję. Ostatni mój gest to moje odejście, bo uznałem, że to najlepsze rozwiązanie dla klubu. Powiedziałem prezydentowi, żeby ten ostatni rok mojego kontraktu był już dla nowego trenera. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mecz Real Madryt - FC Barcelona możesz obejrzeć w serwisie Canal+ online.

https://bit.ly/RealBarcelonaMecz

Ale to kibice ... Realu skandowali ;)

Mecz z Granadą to wypadek przy pracy XD Żeby coś było wypadkiem przy pracy musi się rzadko zdarzać a nam takie mecze przytrawiały się często. Xavi musi się wyedukować nie tyko pod względem trenerskim....

Granada jak wypadek przy pracy. Słodki jezu, on to naprawdę powiedział.

Szkoda, że kibice Madrytu

Kibice: "Xavi out"

Xavi: "O proszę, skandują moje imię"

Jako kibic Realu uważam, że trochę przesadzacie. W 2008 roku, za Calderona, jak mieliśmy stratę do Barcy, to prezes zarządził kampanię iluśtam finałów do końca i się wszyscy wzięli do roboty. A wy psioczycie. Trochę wiecej wiary.

skandowali zebys wypier.alal.......

On jest jak najsłynniejszy Jan Paweł przed walką z "nagłą śmiercią". Wizualizuje sobie mecze i każdy z nich wygrywa ...

Czyli on mówi, że to nie jest jego wina tylko wina obecnej sytuacji w klubie ? :D
Komentarz usunięty przez użytkownika

Tak na Santiago skandowali, bo oni chcą go namówić by ten fenomenalny trener objął stery królewskich :D ot tak taki bait :D

Kibice z Bernabeu wspierają Danzela.Ma rację w tej kwestii.Na meczach na Santiago było słychać to wsparcie i pewnie będzie mógł czawi liczyć na jeszcze 1 (mam nadzieję,że to będzie ostatni klasyk z czawim na ławie) taki akt wsparcia ze strony kibiców śmietankowych.

Zaczynam powoli obawiać się tego, że jak uda nam się przejść Napoli to Lapcio zacznie blagac Xaviego, żeby został xd

Xavi słabo to wygląda. Bredzisz.Nie zdobędziesz nic w tym sezonie, ani LL ani LM. Sukcesem będzie top4 w LL. Więc nie pitol.
Bartomeu doprowadził ten klub na skraj bankructwa. Podpisanie tuż przed odejściem olbrzymiej podwyżki dla FDJ to kryminał. Laporta nic lepszy...podpisał chory kontrakt z Lewandoskim . Ten klub to wrak. Osobiście nie widzę nadziei na poprawę finansów w najbliższym czasie. Pytanie kiedy piłkarze będą chcieli stąd wiać. Np Gavi...którego chce PSG...kasy mają jak lodu...wróć jak piasku w Katarze, mogą zapewnić mu dużo lepsze pieniądze i projekt sportowy, Araujo... Bayern Monachium...lepsza kasa, stabilny projekt , Cubarsi, Yamal, Lopez, tych chłopaków Barcelona może stracić niedługo, bo jest kiepsko zarządzana instytucjonalnie i sportowo. Nie wyjdziemy z dołu przez lata, a Real Madryt będzie królował niepodzielnie przez następnych 10 lat. Dramat.

i bardzo dobrze powiedzial, najlatwiej wine zwalic na xaviego, tego xaviego, ktory co dnia musi zmagac sie z dwulicowym laporte i zawistym deco, z tym xavim, ktory chcial innych zawodnikow, a dostal to co deco wyblagal, do tego slaby sztab medyczny i duzo pecha, ja zawsze wierzylem i bede wierzyl w xaviego i w xavinete, bo xavi ma dna barcy, to dna, o ktorym mowil guardiola

Ku#wa Madryt, Tylko Xavi

W dawnych komunistycznych czasach w Polsce była moda na dodawanie do nazwy jakiejś organizacji/instytucji wyrazu "Zjednoczenie". W rozmowie z Xavin, Lortą, Deco, et consortes ciągle pada to słowo. Czy oni za bardzo nie siedzą w tym mrocznym okresie?

Tak kibice Realu co mecz skandują żebyś został

Xavi jest do bólu poprawny w swoich wypowiedziach. Kazdego trenera zawsze chwali, docenia jego pracę; żadnych kontrowersji czy spięć.
Temat Mbappe chyba go irytuje, bo jakimś cudem wygląda na to, że biali mają możliwości nieograniczone w zakresie FFP.
Jeśli chodzi o De Jonga to odnoszę wrażenie, że jego przygoda w Barcelonie dobiega końca i po sezonie odejdzie.
Generalnie to niczego nowego nie dowiedziałem się z tego wywiadu. Xavi jest powtarzalny. Na siłę chce nam wmówić dobre relacje z szatnią, zarządem i sztabem technicznym, ciężką pracę i zaangażowanie.
Boisko pokazuje jednak inna rzeczywistość.

"Xavi: Kibice mnie wspierają, ostatnio nawet skandowali moje nazwisko"
"Xaviii! XAVIII! Wypier...." :)

Co wywiad to lepszy xD

Kibice Realu nie chcą żeby odchodził ;) „U siebie rób jak u siebie a u obcego na odpier*ol. Ja nawet u siebie zrobiłem na odpier*ol ;) ;) ;)

Nawet na Bernabeu go wspierają.

Tak .Rzeczywiście tak było. Skandowali...Xavi,Xavi ,Xavi...Out!
Tylko za szybko zamknął okno i nie słyszał do końca.

Może chodzi mu o kibiców realu?

Najlepiej jak skończy już się wypowiadać

Wspierali też Bartomeu, więc...