W ostatnich tygodniach coraz więcej mówi się o możliwej sprzedaży przez Barcelonę ważnych piłkarzy, aby poradzić sobie z problemami finansowymi. Kolejnych informacji w tej sprawie dostarczyli dziennikarze rozgłośni Cadena SER, którzy twierdzą, że Barça chce zarobić 100 milionów euro, ale trzech piłkarzy będzie niedostępnych na rynku.
Zgodnie z tymi doniesieniami Barcelona rozważa głównie dwa nazwiska w kontekście możliwego transferu - Frenkiego de Jonga i Raphinhę. Holender po raz kolejny jest wskazywany jako kandydat do odejścia z Blaugrany. Pomocnik nie zamierzał odchodzić z klubu dwa lata temu, a teraz według Santiego Ovalle nic się w tej sprawie nie zmieniło. Tymczasem Barça zdaje się naciskać na przedłużenie kontraktu na gorszych warunkach, a jeśli gracz tego nie zaakceptuje, to w grę ma wejść sprzedaż tego lata. De Jong nie godzi się na żadną z tych opcji. Według mediów zawodnik już parę miesięcy temu otrzymał propozycję, ale jeszcze na nią nie odpowiedział.
Frenkie nie jest jedynym piłkarzem, o którym mówi się w kontekście odejścia z Barcelony. Wcześniej padały nazwiska Andreasa Christensena czy Julesa Koundé. Wczoraj pojawiły się nawet doniesienia o możliwej sprzedaży Alejandro Balde w przypadku otrzymania dobrej oferty. Natomiast Cadena SER podaje, że Deco uważa za nietykalnych jedynie Ronalda Araujo, Pedriego i Gaviego.
Pierwszy z wymienionych jest łączony z Bayernem, ale dziennikarze rozgłośni uważają, że chce zostać. Stoper kupił nawet dom od Andrésa Iniesty. Inne media też piszą o dobrych relacjach Urugwajczyka z Barceloną i zamiarze przedłużenia współpracy. Deco miał wyrazić takie chęci podczas ostatniego spotkania z przedstawicielami Araujo, choć konkretnej propozycji na tym wstępnym, zapoznawczym etapie jeszcze nie było. Niektórzy dziennikarze donoszą również, że Gavi może być na celowniku PSG. 19-latek nie jest jednak dostępny do sprzedaży, podobnie jak inni młodzi gracze.
Komentarze (68)