Sport: İlkay Gündoğan z najlepszą liczbą asyst w karierze

Krystian Cichocki

12 lutego 2024, 21:30

Sport

6 komentarzy

Fot. Getty Images

İlkay Gündogan dołożył dziesiątą asystę w tym sezonie w meczu przeciwko Granadzie, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Dziesięć asyst plus pięć goli podkreślają znaczenie Niemca w ataku. W sezonie 2020/21, w barwach Manchesteru City, 33-letni pomocnik zdobył aż 17 bramek.

W Barçy jego życie na boisku zmieniło się w ostatnich czterech meczach, a Xavi wyjaśnił to przed spotkaniem z Granadą.

- To oczywiste, że przesunęliśmy go o 10-15 metrów do przodu. Pedriego również. Oni muszą karmić Lewandowskiego.

Od kilku spotkań Xavi stara się wykorzystać bardziej atakującą wersję Gündogana, tego samego, który błyszczał w zeszłym sezonie dla Manchesteru City. Postawienie na Christensena jako defensywnego pomocnika było kluczem do przesunięcia Niemca wyżej. Z Duńczykiem i De Jongiem z tyłu, Gündogan i Pedri mogą swobodniej wyrządzać szkody między liniami.

Xavi już w pierwszej części sezonu starał się wzmocnić atak w podobny sposób, ale kontuzja De Jonga zmieniła jego plany. W Barçy, która miała wiele problemów z kontrolowaniem gry, Xavi starał się jak najbardziej zaangażować Gündogana w posiadanie piłki. I zrobił to, ustawiając go na pozycji rozgrywającego obok Oriola Romeu.

Gündogan był bardziej zaangażowany w grę, ale znajdował się dalej od bramki. Kontuzja Pedriego również przyczyniła się do tego, że Xavi poprosił Niemca o większą obecność w grze. Sytuacja uległa zmianie, a po powrocie do zdrowia najważniejszych pomocników, Niemiec będzie mógł grać jako atakujący pomocnik.

Liczby Gündogana w ostatnich sezonach potwierdzają, że warto postawić na tę wersję zawodnika. W ostatnich kilku sezonach ligowych zdobył 13 goli i 2 asysty (20/21), 8 goli i 4 asysty (21/22) oraz 8 goli i 4 asysty (22/23). W obecnej kampanii był najbardziej produktywnym pomocnikiem Barçy z lepszymi liczbami niż inni kluczowi gracze, tacy jak De Jong (1 gol i 0 asyst) i Pedri (2 gole i 3 asysty).

Gündogan, który rozegrał 2813 minut w 35 meczach, prawie nie odpoczywa i ma za sobą 10 kolejnych startów w LaLidze. Niemiec podkreśla, że nie żałuje zamiany City na Barçę, choć po październikowym El Clásico nie krył złości na to, co zobaczył w szatni.

- Nie chciałbym powiedzieć czegoś źle, ale byłem w szatni i oczywiście zawodnicy są rozczarowani, ale szczególnie po tak wielkim meczu i takim wyniku chciałbym widzieć więcej frustracji, więcej złości, większe rozczarowanie. To jest trochę problem. […] Nie przybyłem tutaj, aby przegrywać mecze tego typu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gość już ma tyle lat, że odkrył "warsztat" trenera i gra po swojemu stąd efekty. Pozostali słuchają Pana Trenera i dlatego są gorsi.

Efekt Xaviego :)

Byli i są tacy co go wyzywali od emerytów i narzekali na jego grę

Gundo z Yamalem ciągnie ten wózek zwany Barceloną. Gdyby nie oni to byłby środek tabeli

Gundo to wybitny gracz, w każdym klubie był kluczowy.Reszta naszych pomocników, to przy nim nędzne podróbki. Oby zdrowie mu dopisało, bo inaczej gra Barcy się załamie.

Świetny transfer i póki co poważny kandydat do zostania MVP w tym sezonie w Barcelonie. Chociaż oczywiście konkurencja w zespole zbyt wielkiej poprzeczki póki co nie zawiesiła…