Vitor Roque nadal bez gry, ale z braterskimi relacjami z Markiem Guiu [Aktualizacja 17:20]

Dariusz Maruszczak

25 stycznia 2024, 13:25

50 komentarzy

Fot. Getty Images

Przedstawiciele Barcelony zgodnie podkreślali, że Vitor Roque po przybyciu do klubu pomoże drużynie w drugiej części sezonu. Póki co Brazylijczyk nie gra jednak zbyt wiele, a we wczorajszym meczu z Athletikiem nie pojawił się na murawie nawet na minutę.

Vitor Roque jest w Barcelonie od ponad trzech tygodni, ale póki co spędził na boisku raptem 73 minuty w czterech spotkaniach. Brak udziału w pojedynkach Superpucharu Hiszpanii Xavi tłumaczył dolegliwościami napastnika, choć znajdował się on w kadrze meczowej. Zapowiadano, że Roque dostanie więcej okazji do gry w kolejnych starciach.

We wczorajszej konfrontacji z Athletikiem tak się jednak nie stało. Barça musiała odrabiać straty w dogrywce ćwierćfinału Pucharu Króla, więc wydawało się jasne, że trzeba będzie wzmocnić atak. Na boisku zameldował się jednak nie Vitor Roque, tylko młodszy od niego o blisko rok Marc Guiu.

Xavi wytłumaczył tę decyzję w następujący sposób: „Ostatnio wszedł Vitor, dziś wszedł Marc. To było ostatnie 15 minut, więcej wejść z boku boiska, bezpośredniego futbolu… Vitor będzie bardzo ważny, będzie miał minuty, tak jak wszyscy. Jest bardzo młody, ma 18 lat, musimy być z nim ostrożni, jak ze wszystkimi tak młodymi piłkarzami, żeby nie naznaczyć ich w jakiś sposób i za bardzo na nich nie naciskać. Vitor będzie bardzo ważny, ma cechy, które bardzo nam pomogą.”.

Oczywistym jest, że Vitor Roque będzie potrzebował czasu na zaadaptowanie się do nowego zespołu i otoczenia. Że nie można wywierać na nim zbyt dużej presji, że należy ostrożnie wprowadzać go do drużyny, a Barcelona pozyskuje go przede wszystkim w perspektywie długofalowej. Mimo to, skoro został ściągnięty już w zimie, culés mogli oczekiwać, że będzie miał trochę większy udział w grze drużyny niż 70 minut w czterech na siedem spotkań rozegranych przez Blaugranę. Pytanie brzmi, czy 18-latek ma jakieś problemy z adaptacją. Zobaczymy, czy w kolejnych tygodniach zwiększy się liczba szans Vitora Roque na ogranie się w zespole w warunkach meczowych.

AKTUALIZACJA

17:20 Mimo że we wczorajszym meczu Vitor Roque został wyprzedzony w hierarchii przez Marca Guiu, Brazylijczyk opublikował dziś w mediach społecznościowych relację ze zdjęciem z Hiszpanem z podpisem "dawaj, bracie".

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Szczerze mówiąc to spodziewałem się takiego obrotu sprawy:/
A spójrzcie na takiego Galeria Jezusa też przyszedł do zespołu w połowie roku ale regularna gra zrobiła z niego fajnego napadziora i to w Premier League!! A tu przychodzi i lawaa na miesiąc a później zdziwieni że słabo gra!

@daro22 Jesus to średni zawodnik akurat

@Kalin33 co?!!? Jak on jest średni to co powiedzieć o rafini ferranie?

@daro22 to co czytasz. Jesus to średniak, więc nic dziwnego, że Arsenal rozgląda się już za nową 9.

@daro22
To jest La Bamba przywykni takie komentarze będą ze słaby ze taki sraki
A tak naprawdę gość przyszedł ledwo co pograł a ludzie myślą że zaraz bd walić po 3 bramy w meczu ale niestety to tak nie działa wystarczy popatrzeć Ney ,
Czy Rodrygo albo Vini
Ile potrzebowali czasu i gry by to wszystko zaczęło jakoś hulać

@Romario87 też to zauważyłem...
Moim zdaniem ściąganie tego typu piłkarzy powinno odbywać się na dwa sposoby, albo jak już tu jest dać mu 5/7 meczy i będzie wiadomo czy coś z tego będzie czy nie, a nie...wyszedl na 3 ogony i wszyscy liczą że strzeli po 2 bramki, albo przez wypożyczenie ich do Holandii, psv czy Ajax itp. przychodząc bezpośrednio do Barcy wyjątek kto ogarnie od razu:/ a rok gry w Europie w takiej lidze holenderskiej czy bundeslidze zbudował by nie jednego zawodnika zamiast zrujnować :/rzucać go od razu na głęboką wodę w Barcy, sory nie każdy ma taki potencjał jak Ney... Który przychodził tu jako uzupełnienie a nie jak Rogue zbawiciel , bo reszta nie umie wykorzystać 100% okazji.

« Powrót do wszystkich komentarzy