Jak władze Barcelony zareagowały po odpadnięciu z Pucharu Króla? Czy Xavi może zostać zwolniony? [Aktualizacja 13:59]

Dariusz Maruszczak

25 stycznia 2024, 11:53

AS, Cadena SER, MD

76 komentarzy

Fot. Getty Images

Porażka z Athletikiem oznaczała bolesny cios dla Barcelony, która straciła szanse na kolejne trofeum. Media przedstawiają, jak władze Blaugrany, z Joanem Laportą na czele, zareagowały na odpadnięcie z Pucharu Króla.

Javi Miguel z ASa podaje, że prezydent był bardzo zły i tym razem nie zszedł do szatni, aby przemówić do drużyny. Dziennikarz zwraca uwagę, że sytuacja wyglądała inaczej niż np. przy przegranym Superpucharze 2022, gdy Laporta pogratulował drużynie wysiłków. Zdaniem Miguela stanowi to wyraźny symptom pogorszenia relacji, że prezydent jest coraz bardziej niecierpliwy, a z kolei trener wysyła dziwne lakoniczne komunikaty. Inna sprawa, że gdy Laporta schodził wcześniej do szatni, niektórzy dziennikarze kreowali narrację, że stanowi to dowód na brak zaufania do szkoleniowca.

Tymczasem nieco inną perspektywę przedstawiają Adria Albets z Cadena SER i Gabriel Sans z Mundo Deportivo. Według tego pierwszego Laporta był przed szatnią na San Mamés, aby pocieszyć i wesprzeć Xaviego oraz drużynę. Prezydent miał być szczególnie czuły względem młodych graczy, z których był dumny. Albets podaje nawet, że Lamine Yamal płakał, a Laporta go wspierał. Z kolei Sans donosi, że władze Barcelony pozostają „bardzo spokojne”, ponieważ widziały „konkurencyjny zespół”. Barça „nadal jest w grze o dwa trofea” i „ma kadrę, żeby o nie walczyć”. Dziennikarze Mundo Deportivo Fernando Polo i Roger Torello piszą, że szefostwo klubu było wręcz dumne z wizerunku, jaki pozostawiła po sobie drużyna.

Miguel relacjonuje również, że w drodze powrotnej do Barcelony wszyscy mieli ponure miny, co nie może dziwić po porażce. Nie świętowano też 44. urodzin Xaviego. Nawet dziennikarz ASa, który do tej pory raczej bronił trenera, pisze, że z każdym dniem coraz bardziej jasne wydaje się, że dni tego projektu są już policzone. Jak widać, media przedstawiają bardzo różne perspektywy oceny sytuacji.

AKTUALIZACJA

13:59 Jak podaje Xavi Espinosa ze Sportu, Barcelona nie rozważa zwalniania Xaviego. Klub uważa, że drużyna potrzebuje teraz więcej stabilizacji. Sytuacja może się zmienić, jeśli w LaLidze dojdzie do katastrofy. Obecnie Xavi nie ma żadnego ultimatum, ale kredyt zaufania nie jest nieograniczony. Dopóki drużyna jest w strefie Ligi Mistrzów w Primera División i może wyeliminować Napoli, nie zostaną jednak podjęte żadne decyzje. Celem klubu jest zamknięcie sezonu co najmniej na drugim miejscu w LaLidze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Trofea, srofea...tu gra wygląda dramatycznie. Zero fizyczności, zero pomysłu...zajechani na treningu czy nieprzygotowani do sezonu. O co tu chodzi? Jestem z FCB od 27 lat i naprawdę chyba Rochembaki i Oleguery grały lepszy futbol dla oka, z całym szacunkiem...Szkoda, czekamy na lepsze czasy, oby nie tyle co na nowych Bulls...
« Powrót do wszystkich komentarzy