Rekin w formie, Felix znów ważny, rewelacyjny 16-latek - czy atak Barcelony mógłby wykrystalizować się bez Lewandowskiego?

Dariusz Maruszczak

22 stycznia 2024, 13:21

Sport, Transfermarkt, fbref.com

35 komentarzy

Fot. Getty Images

Wczoraj Barcelona po raz pierwszy od 19 września zdołała strzelić rywalowi cztery gole. Skutecznością błysnął autor hat-tricka Ferran Torres, który zrobił duże postępy w tym sezonie. Lamine Yamal pokazał swoje aspiracje do gry w once de gali, a João Felix dał dobrą zmianę. Znów zawiódł jednak Robert Lewandowski, którego zejście już po godzinie gry okazało się korzystne dla zespołu.

Oczywiście jest jeszcze za wcześnie na wyciąganie dalekosiężnych wniosków, ale po spotkaniu z Betisem można pokusić się o kilka spostrzeżeń dotyczących kształtu ataku Barcelony. Jednym z nich jest to, że Ferran wyglądał bardzo dobrze na poziomie skuteczności i mentalności. Hiszpan ma już na koncie jedenaście trafień we wszystkich rozgrywkach i ustępuje Lewandowskiemu tylko o jedną bramkę. Trzeba jednak podkreślić, że Polak spędził na murawie dużo więcej czasu, a w dodatku na środku ataku, podczas gdy 23-latek często bywał rzucany po skrzydłach.

Piłkarz Mecze Minuty Gole Asysty Gol co xG (LaLiga) Gole na mecz minus xG (LL)
Lewandowski 27 2026 12 5 169 minut 0,75 na mecz - 0,24
Ferran 29 1519 11 4 138 minut 0,47 na mecz + 0,23

Tymczasem Ferran najlepiej spisuje się, kiedy ma swobodę poruszania się w okolicach centrum boiska. Hiszpan nie może być graczem przyspawanym do linii bocznej ani nie powinien być wykorzystywany jako napastnik mający głównie brać na plecy obrońcę i grać na ścianę jak typowa wysoka dziewiątka. Oba te warianty ograniczają możliwości Ferrana. Barça musi wykorzystywać jego inteligencję w poruszaniu się i naturalny instynkt drapieżnika, dając mu możliwość penetrowania strefy w świetle bramki. Zwłaszcza że niespecjalnie potrzebuje on ciągłego bycia przy piłce, żeby być efektywnym - jak wylicza Sport, przy 11 strzelonych golach miał zaledwie 23 kontakty z futbolówką.

Takie ustawienie może jednak nieco się gryźć z obecnością Roberta Lewandowskiego, który powinien pełnić wymienione wyżej funkcje. Polak to nieco inny typ napastnika i być może mógłby współpracować z Hiszpanem, ale przy takim wariancie drużynie znów może zabraknąć skrzydeł i mobilności.

Wczorajszy mecz stanowił kolejny dowód, że Lewy nie jest nietykalny. 35-latek został zdjęty z boiska na pół godziny przed końcem gry i ta decyzja Xaviego okazała się bardzo dobra. Statytyki Lewandowskiego są wręcz zatrważające – ani jednego oddanego strzału, dwa wygrane pojedynki, osiem strat, pięć celnych podań. Zwłaszcza jeśli porównamy je z tymi Ferrana. Lewandowski w ostatnich 12 meczach ligowych zdobył tyle bramek co Hiszpan w 70 minut.

Piłkarz Minuty Strzały Podania Kluczowe podania Pojedynki (wygrane) Straty Gole
Lewandowski 63 0 5/12 (42%) 0 4 (2) 8 0
Ferran 90 5 27/31 (87%) 2 8 (2) 7 3

Błysk Felixa

Wczoraj błysnął też João Felix, który strzelił ładnego i bardzo ważnego gola na 3:2 po dobrej współpracy z Ferranem. Portugalczyk ostatnio często bywał rezerwowym, ale takie występy mogą mu pomóc w walce o miejsce w składzie. Tym bardziej, że jest piłkarzem potrafiącym robić różnicę, którego stać na genialne zagrania odwracające losy rywalizacji. Problem w tym, że jest również chimeryczny i powinien się ustabilizować, chcąc na stałe zagościć w ekipie Xaviego przy rosnącej konkurencji.

Siła w młodości

Doskonały mecz rozegrał też Lamine Yamal. Na tyle dobry, że już mówi się o tym, że 16-latek powinien regularnie występować w podstawowym składzie. Zwraca się uwagę, że w przeciwieństwie do Raphinhi wychowanek nie ogranicza się głównie do otwierających zagrań, ale potrafi też zrobić różnicę w dryblingu. Jest bardziej nieprzewidywalny i może na więcej sposobów zagrozić rywalom, a jego decyzyjność często wygląda wręcz lepiej niż u Brazylijczyka.

Problem dla Raphinhi

Sport zwraca uwagę, że jeżeli napastnicy utrzymają dobrą dyspozycję w kolejnych tygodniach, Raphinhi może nie być łatwo wrócić do wyjściowego składu. Dla 27-latka ta rywalizacja będzie dodatkową motywacją, a konkurencja może okazać się bardzo korzystna dla zespołu. Na jego korzyść na pewno przemawia to, że Lamine Yamal musi być rozsądnie prowadzony w tym wieku i nie powinien grać 90 minut dwa razy w tygodniu.

Powiew optymizmu w ataku

Magia Lamine Yamala, skuteczność Ferrana i zdolność João Felixa do decydujących zagrań stanowią nutkę optymizmu na kolejne tygodnie. Oczywiście trzeba będzie poczekać z kolejnymi wnioskami, ale na papierze całkiem nieźle uzupełniają się oni na poziomie zdolności i charakterystyki. Przydałoby się, żeby również Lewandowski częściej prezentował takie zagrania, jak na przykład to trafienie ze starcia z Realem Madryt. Vitor Roque jest powoli wprowadzany do zespołu, ale nie można nie zwrócić uwagi, że Barcelona może mieć ciekawą konfigurację ataku nawet bez Polaka i Brazylijczyka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mecz Real Madryt - FC Barcelona możesz obejrzeć w serwisie Canal+ online.

https://bit.ly/RealBarcelonaMecz

" czy atak Barcelony mógłby wykrystalizować się bez Lewandowskiego?" Nie, atak Barcelony będzie mógł się wykrystalizować dopiero wtedy gdy Xavi przestanie być trenerem

Lewy to już dla Barcelony taki luksusowy Luuk de Jong na końcówki , niestety.
Niestety, bo Luuk był przynajmniej tani...

Mlody obronca nie widzialem zeby popelnil jakis blad. Jesli poprawny mecz to ocena 5/10 oceniam jego wystep na solodne 7/10. Na SO prezentuje sie lepiej niz kounde i christiansen. Pomijam araujo bo on teraz wiecej mysli niz gra i tu jest jego problem

Rozumiem że komentujący chcą wystawiać Yamala w każdym meczu?

Ja nie namawiam lecz powtarzam w kółko Lewy nie pasuje do Barcy. Atak nie mógłby lecz powinien wykrystalizować się bez niego.

Aha i oczywiście nadmienię szanuje Lewego za jego osiągnięcia i uważam że naprawdę super karierę zrobił. Ale nie pasuje tu i już.

Lewy nawet w formie życia nie pasuje do Barcelony, w jego przypadku to nie jest kwestia formy tylko umiejętności. On nie odnajduje się w grze kombinacyjnej, nie pracuje w pressingu i nie tworzy przestrzeni do grania kolegom, czyli nie ma ani jednej z 3 najważniejszych umiejętności jeśli chodzi o pozycję "9" w Barcelonie.
Ma, fakt że na najwyższym poziomie, ale jednak dopiero 4 najważniejszą w hierarchii umiejętność, czyli wykończenie akcji.

Lewy i Raphinha to dwie kule u nogi w drużynie. Pozbyć się obu i kupić skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia za ten hajc.

No i pięknie, Felix, Ferran, Yamal - tak to powinno wyglądać od dawna. Trzeba wrócić do korzeni, do tego kiedy Barcelona Xaviego wyglądała najlepiej, czyli na samym początku, kiedy w ataku grali Ferran, Auba i Dembele. Wczoraj na chwilę wróciła tamta drużyna, oby Xavi wyciągnął wnioski. Niestety Lewy w obecnej formie nie daje tej drużynie kompletnie nic, jest balastem na boisku i jeżeli w kolejnym meczu znowu wyjdzie w podstawie, będzie to zwykły sabotaż ze strony Xaviego.

Lewandowski pasuje do Barcelony jak ja do baletu

Felix nie powinien grać w pierwszym. Nie ważne, czy z ławki, czy od 1' - zawsze gra pod siebie. Taka gra wygląda lepiej na podmęczonym przeciwniku, czego mamy efekty wejść z ławki. Oczywiście powinien w nagrodę dostać następne spotkanie od 1', ale jeżeli znowu się potwierdzi to, że gra słabo od 1' i pod siebie, to po prostu przyspawać.

Szkoda... Mimo wszystko człowiek miał tę nadzieję, że Lewy wróci do formy, ale niestety to se ne vrati. Wykoleił się na dobre Robercik.

Lewy powinien grac tak jak grał w Bayernie, trzymać się kurczowo na boisku miejsca dla typowej 9. A nie koleś chce odgrywać Messiego czy Ronaldo i się cofa żeby rozgrywać..
To pewnie tak Xavi mu każe grac, bo taka jest taktyka. Barca nigdy nie potrafiła grać z typowa 9 z przodu.

Dawno już ten wątek tutaj był przewijany przez Kibiców. Potrzebujemy więcej mobilności z przodu, wybieganej 9. Niestety Lewy taki nie jest, też piłka go przestała szukać, a te jego bezsensowne wyjścia poza pole karne są dramatyczne bo nie potrafi grać kombinacyjnie tak jak przykładowo Ferran. Szkoda bo pewnie Xavi nie będzie miał jaj posadzić Lewego na ławce w środę i wyjść atakiem: Felix Ferran Yamal. Niestety Polak jest bez formy w dalszym ciągu i należy się mu ławka. Inni napastnicy są w dużo większym gazie. Też posadzenie Felixa będzie dla Portugalczyka ciosem, ponieważ jak już wchodził z tej ławki to dawał dużo z przodu. Ferran i Yamal po wczorajszym meczu nie do ruszenia ze składu.

Szkoda, że Xavi twardo trzyma się Lewandowskiego mimo słabej dyspozycji, bo chętnie zobaczył bym w następnym meczu atak Felix - Torres- Yamal.

Nie mógłby tylko atak bez Lewandowskiego by odżył

Robert wrzuca niepotrzebne ciśnienie z przodu - jak widzę to machanie łapami i pokazywanie gdzie mu grać to mnie szlag trafia. Jednocześnie Ferren to nie 9, a u Roque musi zrobić przeskok (potrzebuje czasu). Imo, sytuacja patowa, bo wątpię, żeby trener potrafił ustawić Polaka do pionu.

To może odwrócić tendencję. W podstawie Ferran, a Lewy z ławki koło 65/70 minuty. Organizm coraz starszy, dłużej się regeneruje, a i forma nie przemawia za pierwszym składem. Tymczasem Rekin wykorzystał szansę w pełni, Felix również, więc w następnym meczu Ferran na 9, Lewy ława. I mówię to jako fan Lewandowskiego.

Gdyby Ferran poczuł 100-procentowane zaufanie ze strony trenera, kilkukrotnie z rzędu dostał szansę gry w pierwszej jedenastce w środkowej części boiska, być może jego "rekinie zęby" byłyby jeszcze ostrzejsze, a dorobek punktowy okazalszy.

Już od dawna to powtarzam,że gramy tak słabo między innymi przez Polaka w wyjściowym składzie. Gramy w 10 przez większość meczy i nawet mała poprawa formy w ostatnim czasie nie zmieni mojego zdania na temat Lewego. Gdyby Lewy był groźny w ataku to drużyna przeciwna nie atakowałaby nas cała drużyna tylko zostawiłaby kogoś z tyłu z obawą o szybkiego gola.Cale szczęście że w meczu z 3 ligowcami do kontry wychodził Ferran bo Lewy by tego nie wykorzystał. Niestety ale większość tej winy spada na Xaviego bo to on jako trener już dawno powinien zauważyć brak wkładu w grę Polaka a mimo to cały czas na niego stawia…
Ps.Zeby ktoś nie pomyślał,że jestem anty fanem Lewandowskiego bo tak nie jest.Jestem mu bardzo wdzięczny za poprzedni sezon i wygranie Ligi ale niestety ktoś w tym wieku i takiej formie nie ma prawa grać w 1 składzie tak dużego klubu.

No cóż, Lewandowski młodszy nie będzie i warto zrozumieć, że poważne granie ma już raczej za sobą. Im szybciej trener to zrozumie tym większe mamy szansę żeby cokolwiek ugrać.