Sport: Joan Laporta nie poddaje się presji członków zarządu i nadal wspiera Xaviego

Mateusz Doniec

11 grudnia 2023, 22:40

Sport

27 komentarzy

Fot. Getty Images

"Napięcie w loży honorowej podczas meczu Barça - Girona można było kroić nożem" - pisze dziennikarz Sportu Jordi Gil. Niektórzy dyrektorzy Blaugrany mieli być szczególnie zdenerwowani po porażce zespołu. Gil twierdzi jednak, że Laporta, widząc ten niepokój, zszedł od razu do szatni i czekał na Xaviego, aby okazać mu dalsze wsparcie.

Laporta chciał odbyć spokojną rozmowę z Xavim i porozmawiać o meczu, przekazując "poczucie normalności". Trener Barçy czuje się wspierany przez prezydenta, a rozmowa była sposobem na pokazanie, że porażka z Gironą nie powinna wpłynąć na jego pracę. "Prezydent i trener byli, co zrozumiałe, zranieni porażką, ale obaj zgodzili się również, że nie należy wyolbrzymiać sprawy, ponieważ to szczegóły przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść Girony" - pisze Jordi Gil.

Świta prezydenta była bardziej zdenerwowana. Nie rozumieli niektórych decyzji Xaviego podczas meczu, a także w kwestii planowaniu składu. Członkowie zarządu są m.in. zaskoczeni tym, że João Cancelo, którego sprowadzono na prawą obronę, grał w kilku ostatnich meczach jako lewy defensor, podczas gdy Koundé nie wyglądał najlepiej na prawej stronie. Laporta uznał, że bardziej niż kiedykolwiek musi pokazać swoje wsparcie dla Xaviego, aby ten mógł stawić czoła decydującej części sezonu z niezbędnym spokojem.

 

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Dzisiaj gdzieś przytoczone były statystyki jeśli chodzi o trenerów . Gorzej wypadł tylko Koeman od Xaviego. A trzeba pamiętać jakim składem grał Koeman wtedy. Jak Luuk de Jong decydował o pkt dla drużyny. Teraz Xavi ma mocniejszą ekipę.

Niestety dopóki Laporta będzie prezydentem to nadal będzie się mówiło o mitycznej tikitace i nawiązywaniu do tego jak to kiedyś było pięknie. Tylko kiedy? 15 lat temu? Futbol poszedł do przodu, stał się bardziej bezpośredni, atletyczny. Niestety mało kto w tym Klubie o tym wie. Na wiosnę się może obudzimy jak będzie kompromitacja w Europie :)

To jest projekt długoterminowy. Jeszcze będzie pięknie!

Kolko wzajemnej adoracji

Może wtopa z Antwerpią otrzeźwi Laportę nieco. A nie bo przyjdzie Roque i Barcelona wróci na szczyt!

Nic mu nie zrobi bo nie stać go na odszkodowanie za zerwanie kontraktu który niedawno przedłużył (sic!) I zatrudnienie nowego trenera

Już to pisałem nie raz do puki będzie w klubie kolesiostwo i trenerami Barcy będą byli zawodnicy a nie trener z jajami i dobrymi pomysłami to nic dobrego nie będzie z tego klubu

Dostać u siebie 4:2 i powiedzieć, że "zaważyły szczegóły" to jest już wyższy poziom zakłamywania rzeczywistości. Natomiast zmiana trenera w połowie sezonu nic nie da, niech Xavi połknie tę żabę

Czyli nic się nie zmieni dalej będziemy grać to samo i nic nie ugramy. Już nawet zawodnicy w trenera nie wierzą ale Grubas poklepał więc nic się nie stało i do przodu!

"Gil twierdzi jednak, że Laporta, widząc ten niepokój, zszedł od razu do szatni i czekał na Xaviego, aby okazać mu dalsze wsparcie."

Parafrazując skecz Paranienormalnych:

- Co tu się dzieje?
- Ja miałem tylko wejść i wyjść!

Tak, niech Laporta i Xavi dalej klepią się po dupach

Niestety Laporta to gorszy dziad niż Barto. Nie wiele się zmieniło pod względem zarządzania. Jedyny plus to ograniczenie pensji piłkarzy, ale i za Barto by to w końcu nadeszło w sposób naturalny. Rujnują klub i nic na to nie poradzimy.

Od razu mi sie przypomina jak cały zarząd chciał zwolnić Valverde, ale szef wszystkich szefów Bartomeu stawiał twardo na swego pupila.