Dyrektor sportowy Bayernu zabrał głos na temat zainteresowania Ronaldem Araujo, obrońca nie zamierza odchodzić [Aktualizacja 20:21]

Dariusz Maruszczak

11 grudnia 2023, 20:25

Sky Sports

32 komentarze

Fot. Getty Images

Temat zainteresowania Bayernu Ronaldem Araujo wcale nie zwalnia i wydaje się, że Bawarczycy mogą na poważnie pójść po Urugwajczyka. Dyrektor sportowy niemieckiego klubu był pytany przez niemieckie media o tę sprawę.

Christoph Freund złapany na lotnisku przez dziennikarzy przyznał, że nie chce wygłaszać żadnego oświadczenia, ale jego słowa mogą tylko zwiększyć plotki dotyczące zainteresowania Araujo. „Zbliża się okienko transferowe. Generalnie są jakieś rozmowy, ale nie chcę mówić niczego szczegółowego na ten temat” – powiedział. 

Florian Plettenberg ze Sky Sports podaje jednak, że podczas piątkowej rozmowy telefonicznej Freund miał przedstawić Araujo projekt Bayernu. To właśnie ten dziennikarz donosił o kontaktach nie tylko dyrektora sportowego Bayernu, ale też trenera Thomasa Tuchela z gwiazdą Barcelony. Inni przedstawiciele mediów zajmujący się Blaugraną uważają, że Araujo jest skupiony tylko na katalońskim klubie, który ma wkrótce zaoferować mu podwyżkę. Jedynie Ferran Martínez z Mundo Deportivo uważa, że w lecie sytuacja może się zmienić, ponieważ dla Urugwajczyka bardzo ważny jest projekt sportowy.

AKTUALIZACJA

15:00 Sport, powołując się na niemieckie media, podaje, że Bayern zobowiązał się podczas rozmowy z Araujo do zapłacenia rekordowej sumy transferowej, jeśli piłkarz wyrazi gotowość do odejścia. Bawarczycy nie są jednak zbyt optymistycznie nastawieni, ponieważ Araujo na razie nie ma zamiaru odchodzić.

15:56 Adrian Sánchez z Mas Que Pelotas podaje, że otoczenie Araujo potwierdza, że piłkarz z nikim nie rozmawiał. Kontakt nastąpił z agentem Urugwajczyka, który przekazał Bayernowi, że Ronald chce zostać w Barcelonie. Rozmowy odbyły się na skutek uporu Freunda i uprzejmości przedstawiciela Araujo. Nie ma jednak żadnego zamiaru, żeby miało dojść do jakiegokolwiek ruchu.

20:22 Jak informuje Sique Rodríguez z Cadena SER, Ronald Araujo nie zamierza odchodzić z Barcelony ani w zimie, ani w lecie. Urugwajczyk spodziewa się drugiego dziecka i niedawno kupił dom od... Andrésa Iniesty. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wszystkie mecze Barcelony w Lidze Mistrzów i LaLidze za 48 zł miesięcznie w ofercie na pół roku. Oglądaj mecz z Napoli w Canal+ online.

https://bit.ly/WielkaPilka2024

Wystarczy, że Bayern awansuje dalej w LM niż Barca przez 2-3 lata i Araujo zmieni zdanie

Mam nadzieję że Araujo podejmie dobrą decyzję dla siebie. W jego interesie jest gra w klubie gdzie będzie rozwijał się. Niestety ale powinien wybrać Bayern. W Barcelonie zaliczy regres. Tutaj jest filozofia „DNA” i wuefista jako trener.

Niech zabierają drewnianego emeryta z powrotem

Uważam, że obecnie klub nie miałby prawa winić żadnego z zawodników za ewentualną chęć odejścia. Bądźmy szczerzy - odsuwając na bok kwestie ideowe - w Barcelonie w tym momencie nie ma ani pieniędzy, ani sukcesów. Taka jest smutna i brutalna prawda i trudno oczekiwać, że topowi gracze będą czekać w nieskończoność na jedno, drugie lub oba

Kontakt klubu A z piłkarzem posiadającym długi kontrakt grającym w klubie B jest nielegalny? A kto powiedział że to klub skontaktował się z piłkarzem? Przecież to w interesie zawodnika jest aby mieć możliwie mocne karty w ręku przy przedłużaniu kontraktu. Dyrektor sportowy Bayernu jeśli takie coś powiedział miał jakiś w tym cel. Ludzie myślcie - jeśli Barcelona nie zareaguje to znaczy że Bayern zrobił nam przysługę nie pozwalając się wciągać w gierki polegające na wyłudzeniu możliwie wielkiej nowej pensji.
Z drugiej strony są sytuacje gdy piłkarz z ważnym długim kontraktem rozmawia z innymi klubami ze względu na... zapnijcie pasy i trzymajcie się mocno - przykłady z tego lata: ze względu na depresję którą wywołuje myśl ewentualnego powrotu do Anglii (Balogun sprzedany), problemy rasizmu (Lukeba sprzedany), brak wiary w służby medyczne własnego klubu (Kokcu sprzedany), problemy z mafią (Wahi sprzedany) czy zmiana ligi na mniej siłową ze względów zdrowotnych (Openda sprzedany). Tak jak pisałem jakiś czas temu 99% niuansów zostaje w kuluarach i tak być powinno - niepotrzebnie do mediów szczegółowe informacje wychodzą kto z kim rozmawia bo psuje to zabawę kibicom, a kibice potrzebuję bajek i pięknych historii aby czuć satysfakcję, a nie oglądać jak wygląda twardy biznes.

Ten sam Bayern się zesrał w mediach, że Xavi powiedział o Kimmichu, że to świetny zawodnik i chciałby go mieć w Barcelonie i jak tak mógł gadać a tu otwarcie informują, że "generalnie są jakieś rozmowy" odnośnie Araujo? Jak ja nie lubię tego klubu i tych hipokrytów tam pracujących.

Można nakłaniać do przejścia zawodnika, który ma wazny kontrakt jeszcze przez 2,5 roku za plecami klubu?
Powiedział publicznie, że "były jakieś kontakty"
Pozew dla szwabów za nielegalne kontakty z zawodnikiem który ma obowiązujący kontrakt niech leci, czy jak tam to się załatwia.

Przecież kontakt z zawodnikiem bez pozwolenia klubu jest nielegalny. Barcelona bodaj dwa razy miała skargę na siebie (raz zakończyło się odrzuceniem 5 mln do ceny Griezmanna). Nawet Bayern narzekał na to, że klub kontaktował się z Lewandowskim. No ale jak widać belki w swoim oku nie widzą.

Strach pomyśleć jaką podwyżkę mu agent ogarnie, skoro media tak pompują ten temat

Araujo zaraz odejdzie i znowu obrone bedziemy skladac xd .. Widzi ze z tego gowna bata nie ukreca to pojdzie tam gdzie realnie ma szanse na LM i puchary

Jak dla mnie widać że Araujo jest już powoli myślami gdzieś indziej