Gerard Piqué: Jesteśmy na dobrej drodze do tego, aby w ciągu pięciu lat Barça i Real nie były w stanie rywalizować w Europie

Dariusz Maruszczak

1 grudnia 2023, 15:30

Marca

42 komentarze

Fot. Getty Images

  • Gerard Piqué uczestniczył w I edycji Forum Biznesu i Sportu zorganizowanego przez magazyn Expansion i dziennik Marca
  • Obrońca zabrał głos na temat przyszłości europejskiego futbolu, nie mając dobrych prognoz dla Barcelony i Realu Madryt
  • Piqué zapowiada, że jeśli nie dojdzie do ujednolicenia zasad Finansowego Fair Play lub powstania Superligi, oba te kluby będą musiały zmienić swój model własności, aby dalej rywalizować w Europie

Model płatności: Ludzie są zmęczeni płaceniem tak dużych pieniędzy naa futbol i na końcu dają tyle, ile dają. Nie możesz prosić ludzi o więcej, przyjdzie czas, że to będzie nie do utrzymania. Myślę, że przyszły model pójdzie w drugą stronę. Naszym celem jest dotarcie do jak największej liczby domów.

Piłka nożna rywalizuje z Netflixem: To oczywiste, myślę, że powiedział to ktoś z Dortmundu – naszym rywalem nie jest Real Madryt, tylko Netflix. W końcu to rozrywka. Piłka nożna musi bardziej kierować się w stronę rozrywki. Ludzie mają kilka godzin, podczas których chcą się rozerwać. Rywalizuje z Netflixem i z mediami społecznościowymi. Ludzie poświęcają godziny tego typu platformom.

Format rozgrywek: Sport zmierza w stronę krótszych i bardziej wyjątkowych rozgrywek. Wyraźnym przykładem jest NFL, rywalizacja trwa cztery miesiące i paraliżuje kraj. Masz rekordy oglądalności. Myślę, że futbol powinien zmierzać w tym kierunku. Gdyby wszystkie organizacje się zebrały i powiedziały „nie może być tak, że jest 80 meczów w roku”… Jest zbyt wiele spotkań i ludzie nie wiedzą nawet, o co toczy się gra. A potem poziom sportowy spada. Gdyby się spotkali i powiedzieli, że zrobimy terminarz z mniejszą liczbą pojedynków, ale bardziej „premium”… Zamiast lig z 20 zespołami byłoby ich 16 czy nawet 14. Liga Mistrzów z mniejszą liczbą drużyn.

Mówisz o Superlidze?: Tak, ale innej, ponieważ ta Superliga to zamknięte rozgrywki, a temu się sprzeciwiam. Superliga z 14, 16 czy 30 drużynami, wiele z nich zostałoby poza zmaganiami, takie marki jak Aston Villa, West Ham, Betis, Sevilla, Roma… Wartość tych wszystkich drużyn spadłaby do zera. Na końcu wielcy wiele by zyskali na wartości, ale zniszczyłbyś znaczącą część futbolu, w której być może są zespoły z drugiego poziomu, ale mają ogromną masę kibiców i na dłuższą metę przestałyby istnieć. Jeśli zredukujesz terminarz, nadal będziesz rywalizował, a twoja przyszłość będzie zależała od osiąganych wyników. Zasługi sportowe muszą być nadrzędne i dlatego jestem przeciwny Superlidze, ale uważam, że trzeba zmienić terminarz.

Zmiany: Myślę, że będziemy świadkami zmian, nie wiem, do jakiego stopnia drastycznych. Jasne jest dla mnie, że Barça i Real próbują z Superligą, żeby ludzie przynajmniej zdali sobie sprawę, że tak dalej być nie może, a jest kolejny dowód, który na mnie wpływa pozytywnie, czyli podział praw telewizyjnych. Dzieli się 2 miliardy i są kluby, w przypadku których ze względu na widownię nie ma sensu, żeby otrzymały te pieniądze. Andorra jest bardzo ekstremalnym przypadkiem. Jeśli awansujemy do Primera, zagwarantują nam 50 milionów z praw telewizyjnych, a Barça i Real mają 150 milionów, podczas gdy mają sto tysięcy razy więcej kibiców. Ta niesprawiedliwość nie wydaje mi się dobra, choć powiedzą ci, że są kluby, które z tego żyją. Są mecze w Primera, które ogląda niewiele osób, a potem widzisz, że podział jest bardzo podobny.

Model LaLigi: Większość jest zgodna, poza dwoma wielkimi, którzy myślą inaczej. Rozumiem, że nie może być gigantycznej różnicy między wielkimi i małymi, ponieważ pozostali nie będą mogli rywalizować. W tym miejscu powiem jednak, że nie trzeba mieć lig 20-zespołowych, musisz iść bardziej w stronę „premium”, nawet przy 12 zespołach liga byłaby równie mocna. I wtedy równy podział miałby więcej sensu. Są drużyny, których nie chcę wymieniać z nazwy, żeby nikogo nie zdenerwować, dlatego powiem o Andorze. Gdyby Andorra awansowała, z pewnością skorzystałaby na byciu w Primera, ponieważ są kluby, które czerpią korzyści z atrakcyjności Realu i Barçy. Jednak bez Barçy i Realu Andorra byłaby warta zero. Obecnie ten tort nie jest dobrze podzielony.

Amerykański sport: Bardziej mi się podoba, jest atrakcyjniejszy do oglądania niż ten europejski. Potem jednak przenosisz to na poziom finansowy i zdajesz sobie sprawę, że ma lepszą strukturę dla klubów. Na poziomie europejskim wszystko jest w rękach zawodników. Barça i Real w długiej perspektywie nie będą w stanie rywalizować, to ewidentne. W Stanach Zjednoczonych pieniądze dzielone są równo na 30 klubów, organizują to tak, że są one bardzo chronione. A jeśli widzą, że biznes nie ma dobrej struktury, robią strajk i zyskują więcej miejsca [w budżecie płacowym]. Co się dzieje w Europie? Każda liga jest regulowana w inny sposób. LaLiga ma bardzo restrykcyjne Finansowe Fair Play, a inne ligi mają odmienny system. A potem w Europie musisz rywalizować z tymi zespołami. Ponieważ nie ma regulacji w tym zakresie, jesteś narażony na to, że te kluby zapłacą więcej innymi drogami, i dotrzemy do sytuacji, w której Barça i Real i nie będą mogły rywalizować. Jesteśmy na drodze, aby w ciągu pięciu lat Barça i Real nie były w stanie rywalizować w Europie. Albo jest to uregulowane, albo nie rywalizują na takich samych zasadach. A to jest regulowane w Stanach Zjednoczonych.

Europejski futbol: Jeśli nie miałeś europejskich rozgrywek, w których byś rywalizował, i występujesz tylko w rozgrywkach krajowych, nie ma to znaczenia. W momencie, w którym awansujesz i wszystkie kluby nie są objęte tymi samymi zasadami, powstaje ta nierównowaga. Dlaczego Barça i Real nadal rywalizują? Ponieważ się zadłużają. Będą skazane na bycie spółkami akcyjnymi, w przypadku Realu potrwa to dłużej, ponieważ jest w lepszym stanie. Chyba że będzie Superliga lub europejskie Finansowe Fair Play.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niesamowite ile trafnych spostrzeżeń w tak krótkim artykule. Szkoda że Barcelona i Real nie mają tak klarownej polityki informacyjnej jak Pique w tych kilku zdaniach.
Niepodważalnym faktem jest że kluby grają zbyt dużo spotkań w roku - trzeba to zredukować aby sport nadal mógl być czymś wyjątkowym, czyli produktem premium.

@JarekS Prawda? O Pique można mieć różne zdanie, ale to gość o szerokich horyzontach intelektualnych, szukający, rozwijający się. W przyszłości może być naprawdę mocnym kandydatem na prezydenta, który patrzy w przyszłość, i tam prowadzi klub, gotowy na wyzwania stawiane przez zmieniające się otoczenie. Młody i energiczny przywódca. Ładna laurka, ale pewnie przed nim jeszcze wiele nauki, zanim do tego dojdzie. ;)

@Darek_Maruszczak Zgadza się, potwierdzeniem jego zdolności intelektualnych są różne obszary biznesowe, w których płynnie się porusza. Żeby było śmieszniej on już teraz wypowiada się w sposób bardziej adekwatny do pozycji, którą aktualnie piastuje Laporta i do tego nie mówi głupot.

@JarekS Facet bredzi, nie przedstawił żadnej spójnej propozycji a po tym co zrobił w tenisie powinien milczeć - dba tylko o swój interes. Ale ciemny lud to kupi.

@Rarenzio zgadzam się z Tobą

@Rarenzio On po prostu wyjaśnił nieogarniętym kibicom gdzie leży największy problem z punktu widzenia klubów piłkarskich w odniesieniu do Realu i Barcelony oraz ich nieoczywistej przyszłości. Jeśli piszesz "nie przedstawił żadnej spójnej propozycji" to znaczy że nie przeczytałeś ze zrozumieniem tego co powiedział, a właściwie jaką tematykę poruszał.
PS: "ciemny lud to kupi" - rozumiem że twoim zdaniem "mądry lud" nie akceptuje prowadzienie działalności gospodarczej dla zysku? Nie mogę uwierzyć - 8 lat rządów PiS, a ludzie tak przyzwyczaili się że ktoś komuś coś daje? Dawnio nie przeczytałem niczego bardziej bezsensownego. Sprawdź sobie czym zajmuje się Kosmos, którego Pique jest udziałowcem - nawet wchodząc na ich stronę internetową masz wszystko na tacy - to firma szukająca rozwiązań w świecie sportu i rozrywki, aby organizator mógł maksymalizować zyski. Masz setki takich firm - rozumiem że ta związana z Pique nie może zarabiać? To organizatorzy decydują się na kreatywne koncepcje wymyślane przez pośrednioków - mają możliwość to korzystają z tych rozwiązań lub nie. Obszar działania pokazuje że Pique będzie świetnie spełniał warunki bycia przyszłym prezydentem Barcelony bo jest inteligentny i ogarnięty biznesowo oraz wie że aby osiągnąć sukces trzeba pracować, a nie liczyć na innych "daj daj daj".

@Rarenzio Na tą chwilę Pique dzieli się swoimi spostrzeżeniami i są w punkt. I nie musi przedstawiać żadnych konkretnych propozycji bo nie jest prezesem, viceprezesem czy innym jeszcze prezesem w światowej, europejskiej i hiszpańskiej piłce. To mądry gość. Sportowiec i biznesmen który wie co w trawie piszczy. Oby Barcelona nie piszczała kiedy prześpi to co ważne.

@JarekS Jak zwykle komplikujesz sprawy pisząc przydługie elaboraty- problem z Pique jest taki iż występuje w trzech rolach - byłego średniej klasy piłkarza legendarnego składu Barcy, faceta z aspiracjami na przyszłego Presidente i właściciela firmy Kosmos. Cokolwiek nie powie to jest w rozkroku i w konflikcie interesów i nie wiadomo w jakiej roli z tych trzech się wypowiada. Stąd ta sieczka i brak składu. Do tego jak dla mnie jest złodziejem i oszustem - grając w klubie pobierał prowizję za organizacje meczy klubu i budował firmę. Nikt nikomu nie odmawia prawa do prowadzenia biznesu ale sposób jak się uwłaszczał Pique bardzo źle świadczy o nim jak i o za rządach które to tolerowały.
Komentarz usunięty

@JarekS Synek, sugerowanie mi iż powinienem zmienić leki lub przestać brać narkotyki jest dla mnie wyrazem bezradności i chamstwa z Twojej strony. Jak każdy uczestnik tego forum mam prawo do własnej opinii i oceny np. na temat nie jawnej prowizji Pique za organizacje meczu klubu itp. Postaraj się to zrozumieć - może się uda!
« Powrót do wszystkich komentarzy