Angel Di María: Nawet moja babcia zdawała sobie sprawę, że Messi celowo mierzył się z Lewandowskim

Mateusz Doniec

30 listopada 2023, 23:46

Mundo Deportivo, Spor+

59 komentarzy

Fot. Getty Images

W czwartek minął dokładnie rok od meczu Polska - Argentyna na mistrzostwach świata w Katarze. Z okazji rocznicy turnieju argentyńska stacja Star+ emituje dokument: "Campeones, un año despues" ("Mistrzowie, rok później). Jeden z mistrzów świata Angel Di María wypowiedział się w nim m.in. o pojedynku Leo Messiego z Robertem Lewandowskim w trakcie spotkania.

W drugiej połowie meczu Polska - Argentyna doszło do niecodziennego pojedynku: Leo Messi stanął z piłką naprzeciw Roberta Lewandowskiego, którego chciał przedryblować. To się jednak Argentyńczykowi nie udało. Napastnik FC Barcelony pozbawił piłki kapitana Albicelestes, ale zrobił to, naruszając przepisy. Chwilę później Messi nie przyjął przeprosin "Lewego".

Angel Di María tak podsumował tę sytuację: Nawet moja babcia zdawała sobie sprawę, że Messi celowo mierzył się z Lewandowskim" - przyznał. "To są rzeczy, które czasami pozostają w nim. Kiedy mówi się o nim, skończy się na tym, że wyrzuci ci to w wiadomości lub zrobi to na boisku. On mówi w ten sposób. Myślę, że to normalne. Są ludzie, którzy czasami go nie szanują i nie zdają sobie sprawy, że jest najlepszym zawodnikiem w historii. Nie powinieneś nic do niego mówić, ponieważ kończy się to zaognieniem sytuacji i jest jeszcze gorzej" - powiedział Di María.

Często mówi się, że źródłem napiętych relacji między Messi a Lewandowskim był zarzut ze strony Polaka, że Argentyńczyk nie zagłosował na niego w plebiscycie FIFA The Best. "Trudno mi się do tego odnieść. Ja na Messiego zagłosowałem, bo doceniam to, czego dokonał w 2021 r. i oczywiście wcześniej. Messi oddał na mnie głos w Złotej Piłce, a czemu potem mu się zmienił punkt widzenia — nie wiem. Nie mam jednak żalu, pretensji, zaakceptowałem to, taką podjął decyzję i koniec. Tym łatwiej mi to przyszło, że i tak wygrałem plebiscyt" - przyznał Robert Lewandowski w wywiadzie dla magazynu "Piłka Nożna".

Jednak już podczas gali Złotej Piłki 2022 Lewandowski spotkał się z Messim i odbył z nim przyjazną rozmowę:

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wszystkie mecze Barcelony w Lidze Mistrzów i LaLidze za 48 zł miesięcznie w ofercie na pół roku. Oglądaj mecz z Napoli w Canal+ online.

https://bit.ly/WielkaPilka2024

Uważać Lewego za choćby porównywalnej klasy zawodnika do Messiego to jak uważać Ivo Karlovicia za tenisistę na poziomie Djokovicia. Jeden świetnie wykańcza akcje, drugi świetnie serwował, ale Messi i Nole są świetni w praktycznie wszystkim.

Więc jakieś bajdurzenie o tym, że Lewy powinien dostał ZP, bo dobrze powykańczał akcje w Bayernie, że ktoś mu ją zabrał, etc. jest śmieszne, podobnie zresztą jak np. ZP dla Modricia za grę na MŚ, gdzie indywidualnie nie strzelił choćby karnego w dogrywce w 1/8 finału i przez to Chorwacja musiała grać serię 11. On nie prowadził Chorwacji do wygranych, był najbardziej medialnym, rozpoznawalnym graczem tamtej drużyny, która na farcie po dogrywkach i karnych doślizgała się do finału.
To zresztą podobnie jak z Lewym w reprezentacji Polski, wyszliśmy z grupy na ostatnich MŚ, Lewy był najsłabszym zawodnikiem naszej drużyny we wszystkich meczach, a w mediach i tak mówiło się, że "reprezentacja prowadzona przez Lewandowskiego awansowała do 1/8". Jakbyśmy doszli do finału to Lewy miałby równie wielkie szanse na wygranie ZP jak wielką kupę grał na tych mistrzostwach.

To nie była gala złotej piłki gdzie Leo pytał o Barcelonę a jakies Laureus Sport.

Bicie piany! Proponuję diamentową trzepaczkę dla autora!

Bardzo nieładne to było zachowanie Messiego, oj bardzo nieładne

Te głosowania piłkarzy to jedna wielka bzdura i żart. Większość nie głosuje fair play na aktualnie najlepszego czy wyróżniającego się zawodnika tylko na kolegów aby przeciw swojemu rywalowi. I mówimy o fair play w piłce nożnej. A Messi później się dąsa bo Lewy powiedział prawdę. A prawda jest taka że Messi ostatnie piłki „zdobył z dupy” i absolutnie nie zasłużył. Z całym szacunkiem dla jego kariery to wygrał bo to Messi a sam nie ma szacunku dla boiskowych rywali. Lubiłem go zawsze ale od jakiegoś czasu wychodzą na jaw jego „grzeszki” że wcale taki grzeczny nie był jak starano się go pokazać i stracił w moich oczach. A szkoda.

Panowie się szanują, każdy z nich ma swoje wielkie zasługi i zostaną obaj zapamiętani, jako wspaniali gracze. Leo na gali docenił RL, a również Polak, wielokrotnie doceniał klasę Króla.

Po drodze przypomnijcie sobie jak najlepszy piłkarz w historii, czyli Messi, oddawał swoje kuriozalne głosy w plebiscytach Złotej Piłki. Na kolegów lub tak, żeby konkurent nie miał parę punktów więcej.

Krążą plotki, że są specjalne premie za artykuły o Lewym, negatywne oczywiście ;) Przypatrzmy jak bardzo obiektywny i pełen konstruktywnej krytyki jest Pan Redaktor przy okazji kolejnych artykułów. To już obsesja jak sądzę :) Na górze każą, czy to tak samemu? PS: a Messi wiadomo, że jest znacznie lepszy od Lewego, bo jest najlepszym graczem w historii. To nawet moja babcia wie.

Angelito klasa ;-)

Doniec, ty może zatrudnij się na Pudelka.

To inne poziomy... Lewandowski to jest 40% Messiego :)