Real Madryt znów ogrywa Napoli, Sevilla za burtą Ligi Mistrzów [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

29 listopada 2023, 23:17

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Mamy już za sobą przedostatnią kolejkę fazy grupowej Ligi Mistrzów. Real Madryt po raz kolejny ograł Napoli, a Sevilla przegrała z PSV i tym samym pożegnała się z tymi rozgrywkami. Kilka kolejnych ekip zapewniło sobie awans do 1/8 finału.

Jako pierwsi swój mecz rozgrywali Andaluzyjczycy. Drużyna Diego Alonso dobrze zaczęła spotkanie, ponieważ prowadziła 2:0 po golach Sergio Ramosa i En-Nesyriego. W 66. minucie czerwoną kartką został ukarany Lucas Ocampos, a PSV zdołało nie tylko odrobić straty w końcówce, ale wręcz ostatecznie wygrać 3:2. Asystę przy jednej z bramek (swoją drogą - bardzo ładnej) zaliczył Sergiño Dest. Porażka oznacza dla Sevilli pożegnanie z marzeniami o dalszym udziale w Lidze Mistrzów. PSV wywalczyło bezpośredni awans, a ekipa z Pizjuán będzie walczyć z Lens o uczestnictwo w Lidze Europy. Francuzi dostali dziś bolesne lanie od Arsenalu (0:6), ale w konfrontacji z Sevillą w ostatniej serii gier wystarczy im remis do utrzymania przewagi.

Charakter w Lidze Mistrzów znów pokazał Real Madryt. Los Blancos dwukrotnie przegrywali z Napoli (0:1 i 1:2), ale za każdym razem potrafili obejmować prowadzenie i ostatecznie wygrali 4:2. Pięknym golem na 3:2 po uderzeniu z dystansu popisał się młody Nico Paz, choć Alex Meret popełnił wyraźny błąd w tej sytuacji. Tym samym Real ma komplet punktów w fazie grupowej i już pewne pierwsze miejsce, a Napoli będzie musiało bronić przewagi w konfrontacji z Bragą. Być może zrobi to bez Piotra Zielińskiego, który doznał kontuzji po wejściu Antonio Rüdigera. Na dolegliwości mięśniowe narzekał też Rodrygo, który opuścił murawę w 87. minucie. Brazylijczyk po spotkaniu przyznał jednak, że to był tylko skurcz.

Swój mecz rozgrywał również trzeci hiszpański klub - Real Sociedad. Ekipa Imanola Alguacila zremisowała bezbramkowo z Salzburgiem, ale już przed tą kolejką była pewna awansu. W grze jest pierwsze miejsce, a Real ma tyle samo punktów co Inter, który z wyniku 0:3 (hat-trick João Mario) zdołał wyrównać rezultat pojedynku z Benficą na 3:3. Włosi w ostatniej serii gier zmierzą się w bezpośrednim starciu z Realem Sociedad o pierwszą lokatę.

W grupie A pewny awansu Bayern tylko zremisował z Kopenhagą, dzięki czemu Duńczycy są na drugiej pozycji, mając tyle samo punktów (5), co Galatasaray. Turkom udało się zremisować z Manchesterem United, choć przegrywali 0:2 i 1:3. Czerwone Diabły zamykają klasyfikację grupową z czterema oczkami na koncie. Jeżeli chodzi o wczorajsze mecze, poza Barceloną zapewniony awans mają Atlético, Lazio, Borussia, Manchester City i RB Lipsk. W grze o 1/8 finału są jeszcze PSG, Newcastle, Milan, Porto i Szachtar.

Ciekawostką kolejki jest to, że Marie-Louise Eta została pierwszą kobietą, która była trenerką zespołu męskiego w meczu Ligi Mistrzów. Objęła ona tymczasowo Union Berlin w spotkaniu z Bragą po zwolnieniu Ursa Fischera.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Sevilla to ma generalnie poważny problem z emocjami.
« Powrót do wszystkich komentarzy