Iñaki Peña po latach pracy w cieniu stanął na wysokości zadania w świetle reflektorów w meczu z Porto

Dariusz Maruszczak

29 listopada 2023, 16:30

AS, Sport

6 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Iñaki Peña stanął ostatnio przed bardzo trudnym wyzwaniem zastąpienia Marca-André ter Stegena
  • W pierwszym występie w starciu z Rayo 24-latek był nieco nerwowy, co nie może dziwić, zważywszy na bardzo długi okres bez gry
  • W kluczowej rywalizacji z Porto wychowanek stanął jednak na wysokości zadania

Większość dotychczasowego piłkarskiego stażu Peñi polegała na występach w rezerwach. Przed ostatnim tygodniem w pierwszym zespole Barcelony rozegrał zaledwie 5 meczów, a do tego dołożył 8 występów w Galatasaray. Ostatnie spotkanie rozegrał w czerwcu, gdy rywalem Blaugrany była Celta Vigo. Od tego czasu mógł trochę zardzewieć, co było widać w kilku sytuacjach podczas konfrontacji z Rayo. Pojedynek z Porto był jednak dla Peñi bardzo udany. 24-latek zanotował cztery interwencje, a uwagę zwróciła zwłaszcza ta, gdy zatrzymał uderzenie Alana Vareli. Sprawnie sparował też wcześniejszy strzał Galeno. Co prawda zarzucało mu się, że przy akcji bramkowej mógł odbić piłkę na rzut rożny, ale warto zwrócić uwagę, że futbolówka chwilę wcześniej odbiła się od obrońcy, co mogło utrudnić bramkarzowi zadanie.

Warto podkreślić, że Peña notował te interwencje w trudnym dla Barcelony momencie, gdy Porto przeważało. W dodatku 24-latek miał niezłą 85% skuteczność rozgrywania piłki. Być może Peña dostanie wkrótce kolejne szanse, ponieważ ostatnie doniesienia wskazują, że Marc-André ter Stegen nadal nie trenuje z drużyną. Jak podaje Javi Miguel z ASa, Niemiec zachował się bardzo koleżeńsko wobec młodego golkipera. Jak przystało na jednego z kapitanów, Ter Stegen wspierał Penę i udzielał mu porad, co 24-latek bardzo doceniał. Pierwszy bramkarz był też stale blisko drużyny, aby dodawać otuchy towarzyszom, którym wylewnie gratulował po zakończeniu meczu.

Jak przypomina Matteo Moretto, Iñaki Peña miał okazję być podstawowym bramkarzem w różnych zespołach LaLigi lub w Galatasaray, ale podjął zdecydowaną decyzję o pozostaniu w Barcelonie. Miguel donosi, że były asystent Pepa Guardioli Domenec Torrent, który później był pierwszym szkoleniowcem klubu ze Stambułu, polecił Xaviemu odzyskanie 24-latka po wypożyczeniu do Turcji. Skromny wychowanek do tej pory pracował poza światłem reflektorów, ale jego talent w końcu wypłynął na wierzch i to w bardzo ważnym spotkaniu z Porto. Według Miguela wszystko wskazuje na to, że Ter Stegen wróci do bramki na spotkanie z Atlético, ale po ostatnich tygodniach trudno być czegokolwiek pewnym, jeśli chodzi o stan zdrowia niemieckiego bramkarza. Tym bardziej dobrą wiadomością jest pozytywna postawa Iñakiego Peñi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jego najgorszy występ dla Barcelony to jak grał w Galatasaray, już wtedy pokazał że potrafi bronić .
« Powrót do wszystkich komentarzy