Oficjalnie: Barcelona poinformowała, że Gavi zerwał więzadło krzyżowe!

Dariusz Maruszczak

20 listopada 2023, 12:33

150 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona potwierdziła w oficjalnym komunikacie kontuzję Gaviego. Pomocnik zerwał więzadło krzyżowe przednie i uszkodził łąkotkę.

Zgodnie z informacją przedstawioną przez klub, Gavi całkowicie zerwał więzadło krzyżowe przednie w prawej nodze. Doszło również do kontuzji łąkotki zewnętrznej, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację zdrowotną zawodnika. Według doktora Ripolla może to oznaczać absencję dłuższą niż 8 miesięcy. Barça oświadczyła również, że Gavi w najbliższych dniach przejdzie operację, po której zostanie przedstawiony kolejny komunikat. Javi Miguel z ASa też uważa, że pomocnik będzie poza grą przez około 8-9 miesięcy.

Gaviemu można przesłać wyrazy wsparcia na oficjalnej stronie internetowej FC Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ło Matko. Współczuje. Przechodziłem taką samą operacje w tym roku. Poszło więzadło i 2 łąkotki. Operacja trwała ponad 2h. Miesiąc nie byłem w stanie bez kul chodzić, po czym miałem zanik mięśnia czworogłowego. Sama operacja też jest hardcorowa, bo wycinali mi z uda ścięgno i mechanicznie je do kości przykręcali wiercąc się w kolanie.

Konsultowałem też rehabilitacje i dostałem info że opcje są dwie, rehabilitacja od razu po operacji, ale wiąże się to z dużym prawdopodobieństwem zerwania więzadła jeszcze raz (od razu przypmniał mi się Fati), albo 3 miesiące bez większego obciążenia, ale z mięśnia praktycznie nic nie zostaje i zaczynasz od rehabilitacji i siłowni z obciążeniem 2kg, bo więcej nie podniesiesz.

Co ciekawe szukając info i dopytując lekarzy. Bardzo prawdopodobne było to że miałem za małą masę mięśniową w nogach żeby uprawiać sport (rekreacyjnie kilka razy w tygodniu biegałem plus raz siatkówa i raz piłka nożna w tygodniu). Patrząc na Ansu i Gaviego też by się to sprawdzało, bo weszli na niesamowite obroty, ale dalej wyglądając jak szczypiory. Według mnie jeśli drugi młody zawodnik zrywa się w klubie, to znaczy że przygotowanie fizyczne leży.

@SzahMatt nie wiem co to za szkoła z tą rehabilitacj@ po 3 miesiącach ale raczej jakaś tropikalna :) rehabilitacje zaczyna się zaraz po zabiegu. Ja tak robiłem a konsultowałem to u wielu specjalistów

@czarnatom Jak leciałeś po operacji z ćwiczeniami obciążającymi kolano to pozdro dla lekarza i rehabilitantów xD Miałem konsultacje z takim jednym magikiem :D Z tego co mi mówili to takie akcje robią tylko w przypadku profesjonalnych sportowców którzy muszą szybko wrócić, ale cały proces jest w inny sposób nadzorowany i taki człowiek jest świadomy ryzyka.

Ponowne zerwanie po operacji jest częste i zdaża się że ludzie wychodząc z samochodu potrafią się pozrywać, a co dopiero ćwiczyć, nie mówiąc o tym po jak długim czasie taki przeszczep jest w pełni przyjęty, ale robisz jak chcesz co mnie to obchodzi.

@SzahMatt przepraszam, że tak brutalnie, ale piszesz jakieś bzdury. Rehabilitacje wdraża się w pierwszej dobie po zabiegu, zaczynając od izometrii. Zerwanie więzadła jest w ten sposób praktycznie niemożliwe. Miałem tę przyjemność przechodzić 3 operacje (o zgrozo, pouczam innych, ale wynik powikłań - artrofibroza) i od kul odchodziłem w pierwszym tygodniu. Minęły już lata gdzie najlepiej było włożyć kończynę w gips i po sprawie. Wszędzie tam gdzie zbędne jest unieruchomienie, włączenie do ruchu jest tym lepsze im szybsze - oczywiście z głową. Jeśli ma się ochotę wrócić do pełnej sprawności w optymalnym czasie to nie ma innej drogi. Na koniec i tak pozostaje kwestia szczęścia i organizmu.

@SzahMatt reha sport robił także wiedzą co mówią a od tygodnia po operacji byłem pod kontrolą fizjo i rehabilitacja codziennie. Jest to raczej standard a nie noszenie nogi w gipsie albo zaczynanie reha po 3 miesiącach. Proces odbudowy więzadła trwa długo zanim ono zarośnie takanką. Ale od tego są fachowcy którzy wiedzą co się robi i kiedy. Mają też akredytację Fifa także jestem spokojny. Pierwsza operacja jaka miałem na NFZ w 2003 roku była metodami prehistorycznymi o których mówisz i właśnie wtedy mi wiązadło puściło jak po 6 tygodniach nie było żadnego mięśnia na nodze które by to kolano trzymało
« Powrót do wszystkich komentarzy