Xavi: W pełni kontrolowaliśmy spotkanie i zasługiwaliśmy na więcej; Myślę, że dziś widzieliśmy dobrą Barçę

Mateusz Doniec, Bartosz Pluciński

9 października 2023, 11:15

DAZN, YouTube: LaLiga

99 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández krótko opisał dla DAZN swoje odczucia po spotkaniu z Granadą, a następnie wziął udział w pomeczowej konferencji prasowej. Trener Barcelony wyraził swoją opinię na temat gry drużyny oraz skomentował kluczowe akcje Granady.

Dzisiaj często dochodziło do sytuacji, w których broniliście w stosunku dwóch na dwóch. Jak skutecznie bronić przy takiej liczebności?

Xavi: Staraliśmy się grać trzyosobową linią obrony i wychodziło to dobrze, praktycznie cały czas dominowaliśmy na połowie rywala. Jeśli obrońca wychodził wyżej, piwot powinien zająć jego miejsce z tyłu. Drugi gol dla nich to szybka, bezpośrednia akcja i Bryan Zaragoza wygrywa pojedynek z naszym obrońcą. To jeszcze może się zdarzyć. To, co nie może się zdarzyć, to pierwszy gol dla Granady. Nie możemy tego tolerować. Rozmawialiśmy o tym, że oni doskakują do piwotów, że są agresywni, a w 30. sekundzie tracimy gola. Uważam, że potem drużyna pracowała bardzo dobrze. Kreowaliśmy okazje, strzelaliśmy z daleka… czasami brakowało ostatniego podania, ale myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Dziś jeśli chodzi o futbol, wyglądaliśmy dobrze. Niestety popełniliśmy błędy. Odrobienie wyniku 0:2 w nowoczesnym futbolu nie jest łatwe. Szkoda, że ostatni gol został anulowany, to byłaby bardzo dobra remontada. Mówilibyśmy o bardzo dobrej Barcelonie po 0:2.

[Marta Ramon, RAC1] Co sądzisz o anulowanym golu? Jakie było wyjaśnienie?

Według mnie [sędzia] mógł go zarówno anulować, jak i go przyznać. Myślę, że nikt nie przeszkadza żadnemu zawodnikowi rywala. Jeśli Ferran nie wyskoczyłby, piłka też by przeszła. Ferran szukał piłki, ale ona przeleciała 2 metry nad nim. Uważam, że tak samo jak mógł tę bramkę anulować, równie dobrze mógł ją zatwierdzić.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] To już trzy remisy przeciwko drużynom takim jak Getafe, Mallorca i Granada… Te punkty, które uciekły, bardzo szkodzą w tabeli…

Tak, na pewno. Pozytywne jest to, że jeszcze nie przegraliśmy, ale jednak tracimy po drodze punkty. Szkoda, bo myślę, że dziś zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale błąd na początku meczu bardzo nam zaszkodził. Po 0:2 drużyna grała bardzo dobrze: na połowie rywala, cierpliwie, atakując przestrzenie, kreując okazje… taki jest futbol. Odrobienie 0:2 jest trudne, ale nam się to udało.

[Helena Condis, Cadena COPE] Czy uważasz, że ta przerwa reprezentacyjna zadziała z korzyścią dla piłkarzy, aby zdążyli wyzdrowieć, czy może wolałbyś dalej rywalizować, chcąc szybko zareagować po tym remisie?

Ja nie mam wyboru. Taki jest terminarz i nie ma dyskusji. Bez względu na to, czy jesteśmy wszyscy zdrowi, czy nie – zobaczymy, jak czuje się Lamine, który miał drobne dolegliwości, i Jules – ale tak, trzeba odzyskać piłkarzy, trochę odreagować i wrócić. Jeszcze daleka droga. Dziś zdobyliśmy tylko punkt, który dla nas jest niewystarczający, ale taka jest droga: gra na połowie rywala, cierpliwość… Myślę, że dziś widzieliśmy dobrą Barçę.

[Adria Albets, SER Catalunya] Czy uważasz, że z taką kadrą Barça powinna grać lepiej, czy może jesteś zadowolony z gry drużyny?

Dziś tak. Dziś dobrze graliśmy w futbol, uważam, że powinniśmy wygrać. Popełniliśmy jeden błąd, a bramka na 0:2 to raczej dobra akcja Granady… Nie możemy zwracać uwagę tylko na wynik. Po wygranej 1:0 z Porto skupiliście się na dobrym wyniku, a nie przeanalizowaliście, że nie graliśmy dobrze… dzisiaj graliśmy dobrze. Jeśli analizujemy, to analizujemy sprawiedliwie.

[Alejandro Segura, Radio Marca] Jaki kłopot ma Lamine Yamal? Czy wiadomo już coś więcej na temat Julesa Koundé?

O Julesie mogę tylko powiedzieć, że wygląda na to, że to nic groźnego. Zobaczymy, mamy nadzieję, że tak będzie. Lamine poprosił o zmianę, bo odczuł drobny dyskomfort. Zobaczymy, co z nimi będzie.

[Pol Ballus, The Athletic] Czy masz czasem poczucie, że gdy ustawiasz Gündoğana na „szóstce”, potrzebujesz go wyżej, a gdy ustawiasz go wyżej, potrzebujesz go na „szóstce”?

Nie, dziś z Gundo w rozegraniu wyglądaliśmy dobrze. Bardzo dobrze podawał między liniami do Gaviego, Fermina, potem do Sergiego… Dziś graliśmy w środku bardziej z czwórką w rombie… Chcieliśmy trochę zdestabilizować rywala. Uważam, że wyglądaliśmy dobrze, jeśli chodzi o grę. Gundo daje nam wiele zarówno w rozegraniu, jak i w roli interiora. Jestem zadowolony również z Uriego [Romeu]. Wszedł i wyglądał dobrze. Będzie dla nas ważny.

Wypowiedź dla DAZN

- Całkowicie dominowaliśmy, stwarzaliśmy szanse i zasłużyliśmy na więcej. Ale popełniliśmy błędy i po 30 sekundach już przegrywaliśmy. Potem był drugi gol. A potem musieliśmy odrabiać. Ostatecznie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Punkt to za mało.

- Bryan? Nie byłem zaskoczony. Przeanalizowaliśmy go i wiedzieliśmy, że jest świetny i że będą na nim polegać.

- Lamine Yamal? Cieszę się z jego historycznego gola. On nam bardzo pomaga. Zdobył dziś ważną bramkę.

- Nieuznany gol? Czwarty sędzia powiedział mi, że Ferran dotknął piłki. A tak nie było. On nikomu nie przeszkadzał.

Koundé? Wygląda na to, że nic mu nie jest, podobnie jak Lamine'owi.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nasz trenerio jest znany z różnych dziwnych teorii, ale z każdą nową stwierdzam, że albo tworzy jakiś swój świat dla bardziej odklejonych albo ma poważne zaburzenia przy większej ilości stresu. Chociaż i bez stresu wali jak Morawiecki....
« Powrót do wszystkich komentarzy