Real Sociedad i Real Madryt górą we wtorkowych meczach Ligi Mistrzów; Luuk de Jong strzela gola Sevilli

Mateusz Doniec

3 października 2023, 23:00

10 komentarzy

Fot. Getty Images

To był dobry dzień dla hiszpańskich klubów w Lidze Mistrzów. Real Sociedad wygrał z RB Salzburg, Real Madryt pokonał Napoli, a Sevilla zremisowała na wyjeździe z PSV Eindhoven. Jak poradzą sobie we wtorek Barça i Atlético Madryt?

Jako pierwszy swój mecz rozegrał dziś Real Sociedad. Podopieczni Imaona Alguacila mierzyli się na wyjeździe z Red Bull Salzburg i bardzo szybko, bo już w 7. minucie napoczęli rywala za sprawą gola Mikela Oyarzabala, któremu asystował Brais Mendez. 20 minut później to podający mógł cieszyć się z gola po zagraniu Takefusy Kubo. Wynik 2:0 dla Basków utrzymał się do końca meczu.

Hitem dzisiejszego dnia był mecz Realu Madryt z Napoli na Stadio Diego Armando Maradona. Gospodarze wyszli na prowadzenie po golu Leo Ostigarda, lecz sprezentowali następnie dwie bramki Królewskim. Gola na 1:1 zdobył Vinícius Junior, a na 2:1 niezawodny w tym sezonie dla Realu Jude Bellngham. Na początku drugiej połowy po analizie VAR-u arbiter przyznał rzut karny Napoli po domniemanym zagraniu ręką Nacho, a jedenastkę na gola zamienił Piotr Zieliński. Kiedy wydawało się, że gospodarze są coraz bliżej ponownego wyjścia na prowadzenie, Fede Valverde zaprezentował jedną ze swoich największych zalet, czyli strzał z dystansu. Po rzucie rożnym piłka spadła pod jego nogi; on przyjął i huknął w kierunku bramki. Piłka otarła się jeszcze o obrońcę, trafiła w poprzeczkę, ale po odbiciu się od ręki Mereta wpadła do siatki. Napoli starało się jeszcze ugrać remis, lecz Real dobrze się bronił.

Sporo emocji było też w meczu PSV Eindhoven - Sevilla FC. Hiszpanie wyszli na prowadzenie w drugiej połowie za sprawą Nemanji Gudelija. W 86. minucie z rzutu karnego wyrównał były napastnik Sevilli (i FC Barcelony) Luuk de Jong, ale już kilkadziesiąt sekund później prowadzenie gościom przywrócił Youssef En-Nesyri. Kiedy wydawało się już, że Sevilla zgarnie trzy punkty, w ostatniej akcji meczu wyrównał Jordan Teze. Tym samym spotkanie zakończyło się wynikiem 2:2.

W środę o godzinie 18:45 Atlético Madryt zagra na Civitas Metropolitano z innym holenderskim zespołem - Feyenoordem, a Barça podejmie o 21:00 na Estadio Do Dragao FC Porto.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ancelotti jak śmiesznie wyglądał gdy sędzia sprawdzał VAR, myślałem że mu szczęka razem z gumą wylecą z tych nerwów XD

Ogladalem mecz Real Napoli no co tu duzo mowic Barca srednio wypada tam leca strzaly sprzed pola karnego u nas tylko Raphina potrafi uderzyc reszta wrzutka i liczymy na glowe Lewego za malo za malo na silniejsze zespoly i juz czytam wypociny Denzela jak wygramy ok jak przegramy nic sie nie stanie fajne nastawienie

To jest coś niebywałego jak ich ciągnie ten belingham..