Klubowa telewizja Realu Madryt wywiera presję na sędziach przed meczem z Las Palmas o fotel lidera LaLigi

Dariusz Maruszczak

27 września 2023, 12:45

Real Madrid TV,

26 komentarzy

Fot. Getty Images

Wczorajsza wpadka Barcelony oznacza, że Real Madryt może wrócić na fotel lidera LaLigi, jeśli pokona dziś Las Palmas, a Girona nie wygra z Villarrealem. Klubowa telewizja Los Blancos w swoim stylu próbuje pomóc piłkarzom w realizacji celu, wywierając presję na arbitrach.

Real Madrid TV stworzyło przed meczem z Las Palmas kolejny tendencyjny materiał wideo, w którym twórcy wskazali na rzekome błędy w przeszłości arbitrów dzisiejszego spotkania - głównego José Luisa Munuery Montero i Pablo Gonzáleza Fuertesa odpowiedzialnego za system VAR, oczywiście na niekorzyść Królewskich. Znalazły się tam również dwie sytuacje ze starć z Barceloną. Mowa o pierwszym pojedynku w półfinale Pucharu Króla 2022/2023, gdy Munuera Montero rzekomo miał pozwalać na zbyt wiele graczom Blaugrany, a ponadto nie podyktował rzutu karnego po tym, jak Rüdiger był trzymany w polu karnym. Druga sytuacja dotyczy półfinału Superpucharu Hiszpanii 2021/2022 i braku wyrzucenia z boiska Sergio Busquetsa za „uderzenie” Viníciusa. Cały materiał, opatrzony sensacyjną muzyką i nacechowanymi emocjonalnie sformułowaniami kończy się stwierdzeniem „mamy nadzieję, że tym razem bohaterowie będą inni”.

Twórcy materiału w oczywisty sposób próbują poprzez takie działania wywierać presję na arbitrach. Choćby po to, żeby przy sytuacjach niepewnych sędziowie wahali się przed podjęciem niekorzystnej dla Los Blancos decyzji. Nie bez powodu autorzy nie przypomnieli np. braku ukarania za Viníciusa za obrażanie prosto w twarz Munuery Montero czy za rzucenie na ziemię Frenkiego de Jonga w stylu judo. Jednostronne wskazywanie ewentualnych błędów tylko na swoją niekorzyść ma jasno określony cel.

twitter.com/Zona_Blaugrana/status/1687566955186634752

Póki co na takie działania oficjalnej telewizji Realu Madryt nie ma żadnej reakcji ze strony LaLigi, Komitetu Technicznego Arbitrów czy RFEF, choć wszelka krytyka ze strony np. piłkarzy często bywa bezlitośnie sankcjonowana. Do pociągnięcia klubowych mediów do odpowiedzialności wzywa m.in., były arbiter, a obecnie ekspert ds. sędziowskich Eduardo Iturralde, który uważa, że Real Madrid TV generuje przemoc.

W kontekście sędziowskim warto też zwrócić uwagę na artykuł José Felixa Díaza z Marki. Zdaniem dziennikarza Real Madryt nie zamierza przestać ubiegać się o radykalną zmianę struktury sędziowskiej, ponieważ klub czuje się pokrzywdzony. Celem Los Blancos ma być przede wszystkim odsunięcie Closa Gómeza od VAR-u. Dodajmy, że według hiszpańskiego statystyka MisterChipa od wprowadzenia tego systemu cofnięto decyzję o przyznaniu 8 rzutów karnych dla Realu, co jest najwyższym wynikiem w rozgrywkach.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czy to się dzieje naprawdę? Potrzeba im przychylności sędziowskiej, by ograć Las Palmas? Przecież to jest żenada. Będąc piłkarzem takiego klubu złożyłbym natychmiast petycję o rozwiązanie takiego medium, ale do tego trzeba zachować resztki honoru.

th@les" contenteditable="false">@th@les Przecież "oni" nie rozmawiają NT. sędziów - bo mają od tego swoją TV.
« Powrót do wszystkich komentarzy