Barcelona traci punkty po morderczej batalii z Getafe

Błażej Gwozdowski

13 sierpnia 2023, 20:14

683 komentarze

Fot. Getty Images

Getafe CF

GTF

Herb Getafe CF

0:0

Herb Getafe CF

FC Barcelona

FCB

  • Barcelona zremisowała bezbramkowo z Getafe i straciła punkty już w pierwszej kolejce
  • Czerwoną kartkę za uderzenie łokciem rywala obejrzał Raphinha
  • Sędzia popełnił wiele błędów, między innymi oszczędzając Damiana Suáreza oraz nie dyktując jedenastki za faul na Ronaldzie Araujo

Na początek rozgrywek ligowych Barcelonę od razu czekał wyjazd na przedmieścia Madrytu, by zmierzyć się z Getafe Bordalása. Choć rywal to ekipa na wskroś defensywna, Xavi nie zdecydował się na choćby minimalne ryzyko. W linii obrony Balde zajął lewą stronę, a Ronald Araujo prawą, pozostawiając pozycję stopera Koundé, któremu partnerował Christensen. Przed nimi obok Frenkiego de Jonga zagrał Oriol Romeu, a za rozegranie akcji miał odpowiadać duet Gündoğan – Pedri. Prawe skrzydło miało należeć do Raphinhi, natomiast w rolę środkowego napastnika wcielił się Robert Lewandowski.

Goście dobrze rozpoczęli - Gündoğan miał szansę po dośrodkowaniu Raphinhi i błędzie obrońcy, ale nie zdołał pokonać Sorii. Powtórki pokazały, że Brazylijczyk znajdował się na pozycji spalonej i ewentualna bramka i tak zostałaby anulowana. W odpowiedzi błąd w ustawieniu popełnił Balde i skazał Koundé na trudny pojedynek z Latasą, którego ten co prawda nie wygrał, jednak przeszkodził napastnikowi na tyle, by nie oddał groźnego strzału. W 16. minucie brutalnie faulowany był Raphinha, a sędzia podyktował rzut wolny. Ze stojącej piłki uderzył sam poszkodowany, a Soria z problemami wybił piłkę przed siebie, gdzie sytuację wyjaśnili obrońcy. Gra się bardzo zaostrzyła i nie brakowało walki w środku pola. W 26. minucie zaskakujący strzał z dystansu oddał Oriol Romeu, jednak piłka minęła słupek.

W 30. minucie zza pola karnego strzelał Iglesias, ale Ter Stegen nie dał się zaskoczyć. Barcelona odpowiedziała konkretniej w 37. minucie, kiedy Raphinha urwał się obrońcy i uderzył na bramkę, jednak Soria dobrze interweniował, a później słupek uratował Getafe przed bramką samobójczą. W kolejnej akcji znów Brazylijczyk ruszył skrzydłem, ale jego podanie zostało zablokowane. Dwie minuty później prowokowany Raphinha postanowił się odegrać, za co sędzia bez wahania pokazał mu czerwoną kartkę i sytuacja Barcelony stała się jeszcze trudniejsza. Tymczasem Getafe wciąż grało swój mecz – prowokacje, faule, dyskusje z arbitrem, czego efektem było 10 minut doliczone do pierwszej połowy, z których zrobił się ostatecznie ponad kwadrans. Gry w piłkę było jednak niewiele i ostatecznie zawodnicy zeszli do szatni przy bezbramkowym remisie. 

Po zmianie stron na boisku pojawił się Ez Abde, zastępując Christensena. W 53. minucie świetne podanie do Marokańczyka zagrał Pedri, ale skrzydłowy Barcelony nie wykorzystał okazji, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Pięć minut później Mata dał się uprzedzić Araujo, w konsekwencji faulował, za co obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. W 62. minucie najpierw Lewandowski próbował strzelać głową, a później z dystansu uderzył Oriol Romeu, ale wynik nie uległ zmianie. Z kolei skrzydłem dobrze uciekł Abde, jednak jego podanie przerwali obrońcy. Po jednej z kolejnych dyskusyjnych sytuacji, kiedy Abde został powstrzymany na granicy przepisów przez Djene, czerwoną kartkę za dyskusję obejrzał Xavi.

W 76. minucie boisko opuścił Oriol Romeu, a jego miejsce zajął Lamine Yamal. Przy kolejnej okazji Fati zmienił Pedriego, a Gavi Gündoğana. To właśnie zmiennicy byli blisko wypracowania bramki, kiedy Lamine Yamal zagrał miękko do Fatiego, a ten przestrzelił. Bardzo niecelnie z dystansu uderzył także Abde. Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Getafe kradło czas przy każdej okazji, natomiast w szeregach Barcelony bardzo aktywny był Ansu Fati. Najwięcej emocji przyniosła jednak akcja w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, kiedy faulowany w polu karnym był Ronald Araujo, a po długiej analizie VAR sędzia ostatecznie dopatrzył się zagrania ręką Gaviego, które poprzedziło faul w szesnastce. Chwilę później okazję po rzucie rożnym miało jeszcze Getafe, ale Lozano uderzył niecelnie.

Barcelona już w pierwszej kolejce straciła punkty i można by powiedzieć, że zasłużenie. Można by, gdyby nie fakt, że sędzia popełnił bardzo wiele błędów, którymi wypaczył zarówno przebieg, jak i wynik meczu. Xavi nie miał pomysłu, jak przeciwstawić się brutalnej grze w kości Getafe, a Raphinha nie ułatwił tego zadania czerwoną kartką. Najlepiej o tym meczu po prostu zapomnieć. 

Getafe: Soria, Damian, Gaston, Domingos Duarte, Mitrović (min. 46, Portu), Djene, Aleñá (min. 65, Lozano), Maksimović, Iglesias, Mata, Latasa (min. 64, Mayoral).

FC Barcelona: Ter Stegen, Araujo, Koundé, Christensen (min. 46, Abde), Balde, Romeu (min. 76, Lamine Yamal), De Jong, Pedri (min. 79, Ansu Fati), Gündoğan (min. 79, Gavi), Raphinha, Lewandowski.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

De jong to szefu :) bez niego to jak bez rozegrania by było, bardzo dobry mecz w tym mało barwnym meczu ..
« Powrót do wszystkich komentarzy