Włamanie do domu, "konflikt" z Guardiolą i nieudany pobyt w Bayernie, czyli o co chodzi z João Cancelo

Mateusz Doniec

2 września 2023, 16:20

Eurosport, O Jogo, SkySports, Mirror, BILD

31 komentarzy

Fot. Getty Images

João Cancelo może wkrótce stać się nowym piłkarzem FC Barcelony. Zarówno portugalskie media, jak i Fabrizio Romano donoszą już o znaczących postępach w negocjacjach. Przybycie Portugalczyka może budzić jednak mieszane uczucia, ponieważ choć jego klasa piłkarska jest niepodważalna, to sprawy pozaboiskowe mogą być alarmujące. Przyjrzyjmy się głębiej temu, co działo się z Cancelo w ciągu ostatnich lat.

Na wstępie rzućmy okiem na przebieg kariery João Cancelo. Jest on wychowankiem Benfiki, do której trafił w 2007 roku w wieku 13 lat. Piął się po szczeblach wiekowych, a w 2014 roku zadebiutował w pierwszej drużynie. Latem został wypożyczony na rok do Valencii, która po zakończeniu sezonu wykupiła go za 15 milionów euro. João spędził na Mestalla w sumie trzy sezony, a latem 2017 roku został wypożyczony na rok do Interu. Po powrocie z Mediolanu kupił go Juventus za 40,4 miliona euro. Mimo że był to już transfer definitywny, Cancelo również spędził w Turynie tylko jeden sezon, bowiem latem 2019 roku trafił do Manchesteru City za 65 milionów euro w ramach wymiany za Danilo. W drugiej połowie sezonu 2022/23 został wypożyczony do Bayernu, a teraz jest o krok od odejścia do Anglii, być może do FC Barcelony.

Skupmy się jednak na ostatnim etapie Cancelo w Manchesterze City i Bayernie. Cofnijmy się do grudnia 2021 roku, kiedy to czterech napastników napadło na dom Portugalczyka, w której znajdował się on sam wraz z rodziną. Na szczęście skończyło się "tylko" na ranach na twarzy zawodnika oraz skradzionej biżuterii. - Takie jest życie. To było straszne. To sterroryzowało całą moją rodzinę. Wiem, jak sobie z tym poradzić, ale moja rodzina nie zasłużyła na to, by przez to przechodzić — powiedział kilka miesięcy później João. Można tylko domyślać się, czy i w jakim stopniu to wydarzenie miało później wpływ na psychikę Portugalczyka, a co za tym idzie na jego postawę na treningach i podczas meczów.

Fot. Instagram @jpcancelo

Była to połowa sezonu 2021/22, podczas którego Cancelo wdarł się do grona najlepszych bocznych obrońców na świecie. 52 mecze, 3 gole i 10 asyst we wszystkich rozgrywkach, a do tego mistrzostwo Anglii, Co ciekawe, na 36 meczów ligowych, w których wziął udział, tylko raz nie rozegrał pełnych 90 minut — przeciwko Crystal Palace; rozegrał wtedy "tylko" 78 minut. W kolejnym sezonie wszystko się jednak zmieniło.

Sezon 2022/23 Portugalczyk rozpoczął nadal jako zawodnik wyjściowej jedenastki, lecz w okolicach listopada i grudnia 2022 roku Pep Guardiola zaczął sadzać go na ławce. Donoszono wtedy o poważnym konflikcie między zawodnikiem a trenerem, lecz sam 29-latek mówi, że to kłamstwa. - W ostatnich meczach nie czułem się ważny w drużynie. Rozmawiałem z trenerem i on się z tym zgodził. I razem z klubem zdecydowaliśmy, że muszę odejść, że tak będzie dla mnie najlepiej – wyjaśnił Cancelo. - Guardiola znalazł inny sposób na grę po mistrzostwach świata. Zaczął grać z bocznym obrońcą bardziej w środku, gdzie również grałem, i spodobało mu się to, co zobaczył z Rico [Lewisem] i Natanem [Ake] - mówił Portugalczyk w wywiadzie dla O Jogo.

- Myślę, że gracz jest zawsze trochę samolubny. Każdy zawodnik chce czuć się ważny, chce grać, a kto mówi inaczej, kłamie. Rywalizujący gracz, taki jak ja, który aspiruje do zdobywania tytułów, chce po prostu grać. To nie jest kwestia dewaluacji moich kolegów z drużyny, ale uważałem, że ja zasługuję na grę, a on nie. Więc rozmawialiśmy, to była rozmowa, a nie kłótnia, i zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli odejdę. [...] Jestem bardzo profesjonalny, zawsze dawałem z siebie wszystko dla każdego klubu. Tak, mam trudną osobowość, ale nigdy, w żadnym momencie, nie obraziłem kolegów z drużyny ani trenerów — puentuje Cancelo w odpowiedzi na doniesienia brytyjskich mediów, jakoby miał on zachowywać się nieodpowiednio względem kolegów z zespołu. Portugalczyk odszedł zimą 2023 roku na półroczne wypożyczenie do Bayernu z opcją wykupu w wysokości 70 milionów euro, której Bawarczycy nie zdecydowali się aktywować.

Po ogłoszeniu wypożyczenia do Bayernu na temat Cancelo wypowiedział się Guardiola. - W ostatnich latach był jednym z piłkarzy, którzy dostawali najwięcej minut w Manchesterze City. Musi grać, aby był szczęśliwy, więc zdecydowaliśmy, że pozwolimy mu odejść do Bayernu. [...] Jeśli Bayern chciał pozyskać João Cancelo, to dlatego, że jest wyjątkowym piłkarzem. Nie powiem złego słowa na temat jego etyki pracy, pasji czy umiejętności — powiedział kataloński trener, ucinając niejako spekulacje, jakoby jednym z powodów odejścia João była jego słaba dyspozycja na treningach.

Problem w tym, że w Bayernie kłopot się powtórzył. W debiucie przeciwko Wolfsburgowi od razu zanotował ładną asystę, lecz z czasem jego rola znów malała. W marcu coraz częściej siadał na ławce, a w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko PSG wszedł tylko na ostatnie 4 minuty. Były dyrektor sportowy Bayernu Sahan Salihamidzić powiedział wtedy: "Ostatnio nie trenuje i nie gra tak, jak można było sobie wyobrazić", ale dodał: "João stanie się bardzo ważnym zawodnikiem. Dobrze się z nim komunikujemy. To wybitny zawodnik, który stanie się ważny w przyszłości". Z kolei trener Bawarczyków Thomas Tuchel przyznał na początku kwietnia: "Uwielbiam João, grałem przeciwko niemu wiele razy. Ma absolutnie najwyższą jakość, lewa, prawa noga, podania... Jego absolutną mocną stroną jest precyzja dośrodkowań i kontrola piłki, a także wykańczanie. Jestem bardziej niż szczęśliwy, że tu jest. Będziemy go potrzebować. Jestem przekonany, że może grać dla nas na najwyższym poziomie" - stwierdził niemiecki szkoleniowiec.

W sumie João Cancelo zakończył swój pobyt w Bayernie, rozgrywając 21 na 22 mecze, na które został powołany. 6 razy zaczynał na ławce, a 9 razy był zmieniany, co oznacza, że rozegrał tylko 6 spotkań w pełnym wymiarze czasowym. W tych 21 występach spędził na boisku w sumie 1295 minut, co daje średnio 62 minuty na mecz. Zdobył 1 bramkę i zanotował 6 asyst, przyczyniając się do zdobycia przez Bayern mistrzostwa Niemiec.

Co ciekawe, w styczniu, gdy Cancelo przechodził do Bayernu, zainteresowała się nim Barcelona, a także Real Madryt. W jednym z wywiadów Xavi stwierdził, że Manchester City nie chciał wypożyczać zawodnika do Dumy Katalonii, co zdementował później sam Pep Guardiola. - Został źle poinformowany. To dalekie od prawdy. Zdecydowaliśmy, że João musi odejść i nie obchodziło nas gdzie, nawet jeśli chciał odejść do United, którzy są rywalami City. Nie mówię, że został oszukany, ale mówię, że został źle poinformowany. Przeszedł do Bayernu, ponieważ Bayern go chciał. Nie otrzymaliśmy żadnej oferty od Barçy — powiedział Katalończyk.

Dziennik Sport przypomina z kolei jego etap w Interze Mediolan. Ówczesny trener Nerazzurrich Luciano Spalletti powiedział o nim: "Jeśli Cancelo nie idzie dobrze, ma tendencję do obwiniania pozycji, na której gra. Jeśli ustawisz go na prawej stronie, mówi, że powinien grać na lewej i vice versa. Wszyscy tak robią, ale skarży się bardziej niż inni. Natomiast Julian Nagelsmann, jeszcze przed zwolnieniem z Bayernu mówił: "Na treningach nie wszystko było dobrze, bo nie podobała mu się sytuacja, w jakiej się znalazł. Są zawodnicy, którzy lepiej to przyjęli, a inni gorzej. Była pewna sesja treningowa, podczas której nie ćwiczył tak, jak chciałem, ale potem porozmawialiśmy i to bardzo pomogło".

Obecnie Cancelo kończy razem z zespołem Manchesteru City zgrupowanie w Korei Południowej, na którym rozegrał 125 minut w trzech meczach z Yokohama FM, Bayernem i Atlético Madryt. Za każdym razem wchodził jednak z ławki rezerwowych. Wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych dni wyklaruje się jego odejście do FC Barcelony, być może zaraz po tym, jak kataloński klub opuści Ousmane Dembélé. Pytanie, czy w Barcelonie będzie na tyle "ważny", aby był "szczęśliwy"...

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Asysty i gole w meczach z ogórkami, z silnymi rywalami ława albo zawalone gole, w LM max 60 minut i to dlatego że Bayern musiał na łep na szyje atakować by odrobić zawalone przez Upamecano 3-0 z pierwszego meczu, przy innym wyniku z pierwszego meczu też by pewnie nie zagrał od początku bo nikt normalny nie gra dwoma tak ofensywnymi bocznymi obrońcami jak Cancelo - Davies/Balde chyba że lubi wyniki 3-5

16 meczów 1 bramka i 4 asysty jako prawy obrońca to nieudany pobyt?
Komentarz usunięty przez użytkownika

Taki ludzi potrzeba chłop chce grać cały czas więc roberto nie powącha murawy

dla Barcy sytuacja jest trochę inna ponieważ u nas w tej chwili nie ma ani jednego prawdziwego prawego obrońcy, dziurę łatali Kounde lub Araujo więc zdecydowanie powinien czuć się potrzebny ;)

Dobry gracz ... do pierwszego focha ;)

a teraz jest o krok od odejścia do Anglii, być może do FC Barcelony... brzmi jakby Barca grala w PL

Auba, Arturo Vidal i Luisito to też byli zbójtlesi a przyszli do Barcy i nie dość, że dali jakość to grzeczne chłopaki.

U nas na prawej będzie śmigać o ile Xavi nie będzie wymyślał.

U nas nie miałby konkurencji na prawej obronie, więc może byłoby ok. Pytanie, jaki koszt operacji. No i dalej jest to transfer na teraz. Przydałby się również ktoś na przyszłość.
konto usunięte

W Juve grał kozacko kto pamięta

Szkoda, że autor nie zdecydował się poruszyć historii z Juventusu bo z tego co pamiętam tam był chyba jakiś konflikt albo to samo co z City nie pamiętam, ale wiem, że coś było.

Luis Suarez pogryzł "kolegę"z boiska i musieliśmy poczekać aż wróci.
To co dalej się działo każdy wie jaką był 9ką.
Barcelona latami miała "trudne charaktery" w składzie.
Czasem z korzyścią.
VeB

Czyli tylko w City odpalił i na początku Valencia, reszta 1 sezon. Wypożyczyć ale nie kupować

Czyli zawodnik z humorkami.

Może dobry na wypożyczenie ale patrząc ile jest z nim problemów na pewno nie za wielką kasę a o przymusowym wykupie to nawet nie ma o czym mówić.

Nasz zarzad uwielbia problematycznych zawodnikow. Taki dodatkowy chaos, bo za malo sie tu dzieje.

Trudny charakter i z tego powodu wypożyczenie to max, na jaki powinniśmy sobie pozwolić.