Oskarżenie uważa, że Dani Alves posługuje się fikcyjnymi argumentami, aby uzyskać zwolnienie na czas procesu

Dariusz Maruszczak

9 czerwca 2023, 19:30

Mundo Deportivo

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Mundo Deportivo podaje kolejne informacje ws. Daniego Alvesa. Obrońca piłkarza miał znów wystąpić do sądu o tymczasowe zwolnienie 40-latka z więzienia na czas procesu. Oskarżenie klasyfikuje jednak argumenty przemawiające za takim rozwiązaniem jako fikcyjne.

Dziś w Sądzie w Barcelonie odbyła się rozprawa z udziałem wszystkich stron, aby ponownie ocenić sytuację związaną z tymczasowym aresztowaniem Alvesa. Brazylijczyk już w kwietniu prosił sąd niższej instancji o zwolnienie warunkowe, ale nie wyrażono na to zgody. Obrona odwołała się od tej decyzji, a sąd podczas dzisiejszej godzinnej rozprawy wysłuchał argumentów obu stron. Adwokat Alvesa Cristobal Martell próbował wykazać, że nie istnieje ryzyko ucieczki ze strony piłkarza. Jednym z argumentów miało być to, że dwaj synowie Brazylijczyka (15 i 17-letni) przenieśli się do Barcelony, w której się zameldowali, co ma stanowić świadectwo woli zawodnika co do pozostania w Katalonii.

Adwokat ofiary, pani Ester García, twierdzi jednak, że same dokumenty dotyczące zameldowania nie są dowodem realnego zamieszkania w określonym miejscu. Argumentowała ona przed sądem, że projekt życia w Barcelonie z synami jest „fikcyjny”, ponieważ gdyby tak było, Alves posłużyłby się tym środkiem już 16 lutego, a nic nie powiedział na ten temat podczas wcześniejszych zeznań. Ponadto do zameldowania doszło dopiero w maju, gdy obrona przygotowywała nowy wniosek o zwolnienie warunkowe. García dodała, że sam fakt przeniesienia rodziny z Brazylii do Barcelony pokazuje możliwości finansowe Alvesa, który mógłby je wykorzystać do ucieczki, a zwolnienie go z więzienia byłoby lekkomyślne, ponieważ śledztwo jest prawie zakończenie, a proces jest coraz bliższy.

Inne argumenty Martella dotyczą tego, że obraz zarejestrowany na monitoringu pokazuje normalną relację między Alvesem i jego oskarżycielką przed wydarzeniami z toalety. Inne doniesienia w tej sprawie przeczą jednak takiej wersji. Adwokat dodał, że piłkarz ma firmę w Barcelonie, która zarządza jego majątkiem, a także dostarczył dokumenty świadczące o tym, że cztery przedsiębiorstwa 40-latka w Brazylii zostały rozwiązane. Martell podkreślał, że jego klient nie zamierza uciekać, ponieważ ma obronę i czuje się mieszkańcem Barcelony.

Żona Alvesa też nie wierzy, że Dani mógłby uciec z Hiszpanii. - Dokąd się uda? Dobrowolnie poszedł zeznawać i w żadnym momencie przed niczym nie uciekł. Ponadto mówi mi, że osobą, którą najbardziej kocha, jestem ja, i dlatego nigdy nie wyjedzie z Hiszpanii. A dziś bardzo łatwo jest zastosować odpowiednie środki: wycofanie paszportu, gps, nie wiem, jest wiele opcji - powiedziała Joana Sanz, która dodała również, że wierzy w niewinność męża.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Obrzydliwy koleś

Jest pomysł na 6 sezon Prison Break, Michael Scofield będzie wyciągał Daniego Alvesa z pudła. Scofield współpracuje z Barceloną.

Jeżeli Dani zgwałcił tę kobietę, a jego kraj nie ma umowy ekstradycyjnej z Hiszpanią, to po co szedł dobrowolnie zeznawać? Co on robił jeszcze w Hiszpanii? A nawet jakby nie zgwałcił, to i tak profilaktycznie powinien zrozumieć, co się dzieje i dać dyla.

nie godzi się zeby jednego z najbardziej utytułowanych piłkarz świata trzymać za kratami za byle cooo....


Pdw dani.

To jego żona wierzy czy nie bo już chyba 3 raz zmienia zdanie