Barcelona pokonała Vissel Kobe 2:0 po trafieniach Erica Garcíi i Kessiego [WIDEO]

Piotr Guziński

6 czerwca 2023, 10:50

39 komentarzy

Fot. Getty Images

Vissel Kobe

VKO

Herb Vissel Kobe

0:2

Herb Vissel Kobe

FC Barcelona

FCB

Barcelona pokonała Vissel Kobe 2:0 po trafieniach Erica Garcíi i Francka Kessiego. Dwie asysty przy tych bramkach zanotował Pablo Torre, który był dzisiaj najlepszym piłkarem Barçy. Blaugrana dominowała przez większość spotkania, a minuty otrzymało wielu młodych piłkarzy. 

Szybkie dwie bramki w pierwszej połowie

Barcelona zaczęła od wymieniania wielu podań i szybkiej dominacji rywala. Już w 2’ strzał z pola karnego oddał Pablo Torre, który zatrzymał się na słupku. Vissel Kobe odpowiedziało strzałem w 8’, jednak nie stworzył on żadnego zagrożenia. Blaugrana kolejną dobrą akcję przeprowadziła w 12’ – podanie w szesnastkę otrzymał Torre i oddał uderzenie po obrocie z futbolówką, lecz jego próba została zatrzymana przez bramkarza. W 17’ ponownie błysnął Pablo, który oderwał się od rywala i posłał prostopadłe podanie do Kessiego, a ten spokojnie wykończył akcję, dając Barcelonie prowadzenie.

W 19’ na skrzydle pokazał się Ansu Fati, który dograł do Francka, jednak jego uderzenie z trudnościami obronił bramkarz. W 19’ dobre dośrodkowanie na szósty metr posłał Pablo Torre, a akcję strzałem głową wykończył Eric García, podwyższając prowadzenie.

Kolejne minuty upływały na spokojnym rozgrywaniu akcji, jednak w 31’ groźne uderzenie oddał Andrés Iniesta, a chwilę później uderzył Sergi Samper. W 35’ niezły strzał oddał Lincoln po dograniu Andrésa z rzutu rożnego, jednak Iñaki Peña okazał się czujny i interweniował. Vissel kolejny raz zaatakowało w 40’, lecz Sasaki nie złożył się dobrze do strzału. W 42’ na skrzydle pojawił się Dani, który ruszył z dryblingiem i oddał strzał zza pola karnego, ale Maekawa nie miał problemu z obroną. Gospodarze odpowiedzieli minutę później i dwoma świetnymi interwencjami popisał się Iñaki Peña. Młody Hiszpan wykazał się też refleksem w 44’. W 45’ z kolejnym atakiem ruszył Andrés, ale jego uderzenie ponownie zatrzymał czujny Iñaki.

Podtrzymana dominacja w drugiej części

W 50’ na skrzydle pokazał się Raphinha, który posłał mocne dośrodkowanie w pole karne, lecz nie dotarło ono do adresata i zostało wybite. W 53’ udanie górą w pole karne dograł Raphinha, jednak akcja została przerwana ze względu na spalonego. W 57’ mocny strzał z dystansu oddał Lincoln, ale minął on lewy słupek i nie zmusił Peñii do interwencji. W 59’ kolejnym prostopadłym zagraniem popisał się Pablo – piłkę na flance otrzymał Raphinha, ale strzał Ferrana był słaby. Kilka sekund później blisko podwyższenia prowadzenia był Marc Guiu po tym, jak świetnie z rożnego dograł Torre. Pablo chwilę później przytomnie dograł przed szesnastkę do Raphinhi, który popisał się mocnym uderzeniem.

W 64’ Brazylijczyk posłał udane dogranie z wolnego, a do kolejnej akcji bramkowej doszedł Guiu. W 67’ bardzo dobrym dograniem popisał się Unai Hernández, jednak Raphinha zmarnował dogodną okazję. Barça kolejny atak przeprowadziła w 73’ – z piłką w środku pola obrócił się Gavi, a na bramkę uderzył Marc Guiu, lecz jego próba została powstrzymana blokiem. W 79’ dynamiczna akcja Barcelony skończyła się groźnym strzałem Unaia, a asystę przy jego trafieniu mógł zanotować Hector Fort. W 82’ do wbiegającego w szesnastkę Ferrana dograł Gavi, ale Hiszpan ponownie źle uderzył. W kolejnych minutach nie działo się już nic ciekawego i rezultat nie uległ zmianie. 

Jak spisali się młodzi zawodnicy?

  • Julian Araujo: Julian ograniczał się w większości do prostych wyborów, grał zachowawczo i rzadko wspomagał ofensywę. Wyróżnić można kilka interwencji w defensywie, jednak nie były to trudne starcia. Słabo radził sobie natomiast w pojedynkach z Iniestą (bez zaskoczenia) i zanotował kilka powolnych powrotów do obrony. W drugiej połowie Araujo przeniósł się na lewą stronę, lecz tam również był nijaki. Wyróżnić trzeba z pewnością interwencję z 72’, kiedy przerwał akcję w polu karnym.
  • Pau Prim: Udany występ. Przechodziła przez niego większość akcji, potrafił przyspieszać ataki zagraniami między liniami i przesuwać je do przodu. Aktywny, wymieniający wiele podań i do tego będący wartością dodaną w defensywie – w licznych starciach nie odstawiał nogi i notował odbiory. Przyczepić można się tylko do jednej groźnej straty z pierwszej części, po której Vissel oddało strzał.
  • Dani Rodríguez: Aktywny na skrzydle, choć w niektórych momentach jego dogrania były niedokładne. Oddał jeden groźny strzał i kilkukrotnie wspomagał obronę, notując przechwyty. Starał się wchodzić w dryblingi i dość często schodził do środka, rozciągając akcje. Nie przełożyło się to na wymierne korzyści, ale sam występ był solidny.
  • Pablo Torre: Śmiało można napisać, że był najlepszym zawodnikiem Barcelony. Od samego początku aktywny, zaangażowany w budowanie akcji, notujący wiele podań i imponujący swoją techniką. Zanotował dwie asysty – jedną po prostopadłym podaniu, drugą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a był blisko również gola. Przy odrobinie szczęścia mógł skończyć ten pojedynek z większą liczbą finałowych podań. Jego przebojowość i bezpośredni styl gry przełożyły się na stworzenie kilku akcji bramkowych, a na wyróżnienie zasługuje też kilka powrotów do defensywy.

  • Unai Hernández: Na wyróżnienie z pewnością zasługuje dobre dogranie w pole karne do Raphinhi, które mogło skończyć się asystą. Poza tym niewiele podań i konkretów, choć w 79' mógł wpisać się na listę strzelców.
  • Marc Guiu: Nie otrzymywał piłki zbyt często, jednak był blisko bramki głową i dwukrotnie odnalazł się w sytuacjach strzeleckich, a także zanotował jeden odbiór.
  • Iñaki Peña: Bardzo dobry występ. W pierwszej połowie zanotował wiele interwencji, wliczając w to podwójną paradę. Czujny, skupiony i dobrze radzący sobie z piłką przy nodze. Łącznie obronił dwanaście strzałów i kilkukrotnie rozciągał akcje długimi podaniami. Jeden z najlepszych na murawie.
  • Hector Fort: Pozytywne minuty na prawej obronie, spisał się znacznie lepiej niż Julian. Twardy w bezpośrednich pojedynkach, dobrze grający na jeden kontakt i czytający grę. Kilkukrotnie pokazał się w ofensywie, a jedno jego podanie powinno skończyć się asystą. Wyglądał na pewnego i skupionego. 
  • Gavi: Bardzo dobre zawody w wykonaniu Hiszpana. Przede wszystkim wreszcie wyglądał świeżo, oferował dynamikę, poruszał się między liniami i napędzał liczne ataki Barcelony. Dogrywał między liniami, wymieniał wiele podań, grał na jeden kontakt, przyspieszał akcje, gubił rywali pierwszym kontaktem z piłką i dyktował tempo gry, zapewniając również intensywność w defensywie. Takiego Gaviego chce się oglądać.
  • Arnau Tenas: Nie miał możliwości, by popisać się swoim refleksem. W wyprowadzeniu futbolówki solidny.
  • Ansu Fati: Niewiele można wyróżnić w jego grze, bywał niedokładny i niechlujny, choć w pierwszych minutach było widać luz i chęci do gry. Na skrzydle pokazał się tylko raz, gdy dogrywał w okolice dwunastego metra. Słusznie zmieniony w przerwie.
  • Eric García: Duży plus za strzelonego gola, ale poza trafieniem z 19' pokazał niewiele. Wymieniał wiele podań i dobrze radził sobie z wyprowadzeniem futbolówki, kilkukrotnie rozciągając akcje. W defensywie rzadko interweniował, raz popełnił błąd, a później został łatwo wyprzedzony.

FC Barcelona: Iñaki Peña, Julian Araujo, Marcos Alonso, Eric García, Frenkie de Jong, Pau Prim, Pablo Torre, Franck Kessie, Dani Rodríguez, Ansu Fati, Robert Lewandowski.

Ławka rezerwowych: Ter Stegen, Tenas, Koundé, Christensen, Unai Hernández, Marc Guiu, Dembélé, Raphinha, Ferran, Sergi Roberto, Hector Fort, Gavi.

Vissel Kobe: Daiya Maekawa, Shohei Takahashi, Yusei Ozaki, Leo Osaki, Ryo Hatsuse, Sergi Samper, Mitsuki Saito, Andrés Iniesta, Koya Yuruki, Daiju Sasaki, Lincoln.

Ławka rezerwowych: Megiolaro, Thuler, Terasaka, Ide, Kawasaki, Nakasaka, Ohgihara, Hidaka, Muto, Patric, Mugosa, Osako.

REKLAMA

Poleć artykuł