Joan Fontes: Rodzice Lamine Yamala są zadeklarownymi kibicami Realu Madryt

Mateusz Doniec

29 kwietnia 2023, 18:45

@JoanFontes

16 komentarzy

Fot. Getty Images

Lamine Yamal został powołany już na trzeci mecz dorosłej drużyny FC Barcelony z rzędu. 15-latek obejrzał z ławki rezerwowych mecze z Atlético i Rayo, a kibice liczą, że w dzisiejszym spotkaniu z Realem Betis na Spotify Camp Nou w końcu zobaczymy jego debiut. Przy tej okazji Joan Fontes ujawnia kilka faktów z życia młodego zawodnika, które mogą wzbudzać pewne wątpliwości co do jego przyszłości w Barcelonie.

Dziennikarz Joan Fontes wymienia na swoim koncie na Twitterze 10 faktów na temat Lamine Yamala i jego rodziny, które sprawiają, że jego przyszłość w stolicy Katalonii jest niepewna:

1. Zawodnik ma spektakularną wartość, ale jego otoczenie jest skomplikowane.

2. Jego rodzice (tata jest Marokańczykiem, mama Gwinejką) są zdeklarowanymi merengues, czyli kibicami Realu Madryt.

3. Podczas zgrupowania reprezentacji Hiszpanii robił sobie żarty przez telefon w złym guście.

4. Chce reprezentować barwy Maroka (mimo gry dla młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii).

5. Aby go chronić, Barça namówiła go do zamieszkania w La Masii.

6. Jego rodzina mieszka w Rocafondzie, która uznawana jest za dość niebezpieczną dzielnicę katalońskiego miasta Mataró.

7. Jego poprzedni przedstawiciele - Ivan de La Peña i Carles Puyol - byli bardzo zmęczeni jego środowiskiem.

8. Jorge Mendes "wykupił" sobie przedstawicielstwo Yamala i nadaje na podobnych falach co jego matka.

9. Istnieje pewna obawa o jego przyszłość. Przyjmuje się, że jest ona podatna na " wypadnięcie z drogi".

10. Barça chce go wzmocnić, powołując go do pierwszej drużyny.

Mimo to m.in. Fabrizio Romano informuje, że Barcelona jest optymistycznie nastowiona co do tego, że wkrótce zostanie uzgodniony nowy kontrakt Lamine Yamala. Zdaniem włoskiego dziennikarza trwają w tej sprawie rozmowy z jego nowym agentem Jorge Mendesem.

- Lamine jest inny niż wszyscy. Nie ma profilu kogoś konkretnego, ma cechy wielu różnych zawodników. Młodzi niczego się teraz nie boją. Myślę, że to główna różnica w porównaniu do mojego pokolenia - mówił na jednej z ostatnich konferencji prasowych Xavi Hernández. Zarówno powołania do pierwszego zespołu, jak i uczestniczenie w treningach wskazują na to, że Barça chce pokazać Yamalowi, gdzie jest jego dom. Zobaczymy jednak, co przyniesie przyszłość.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Fati odciał sie od stanowiska swojego ojca, jak stary płakał że mało gra, więc jest tutaj szansa że Yamal może zrobi to samo w swojej sytuacji.

oj. mogą być ciężary jak dwójkę znanych nam agentów zamęczyli a teraz w 'opiekę' wziął się za niego pseudomidas z Portugalii :/

pozostaje liczyć, że Młody sam będzie miał coś do powiedzenia i nie skończy z klubem jak Moriba :?

Coś czuję że to tuczenie przed sprzedażą
konto usunięte

Jesli Barca uwaza ze ta inwestycja sie oplaca to ok. Tylko zeby sie nie okazalo, ze mlody bedzie podskakiwal i robil pozniej problemy i ostatecznie do tego Realu pojdzie.

Kilka miesięcy temu pisałem, że Barcelona traktuje sprawę przedłużenia współpracy z Yamalem priorytetowo i że Laporta osobiście zaangażował się w negocjacje odsuwając Alemanego.
Trochę mnie to dziwiło, ale teraz układa się to w logiczną całość. Rodzice Yamala mogą przy negocjacjach stanowić problem, a jeśli są fanami Realu to pewne jest że będą chcieli dobrze zarobić. Mam nadzieję że klub nie da się naciągać bez względu na to jak wielkim jest talentem (zanim zdobędzie dojrzałość piłkarską przed nim jeszcze lekko 4 kontrakty/przedłużenia).

Samo powołanie nie wystarczy, trzeba dać chłopakowi minuty. Nie sądzę by był szczęśliwy siedząc na ławce rezerwowych. To młody chłopak i powinien się rozwijać. Jeśli Xavi nie ma dla niego 10-15 minut niech odeśle go rezerw.

no to napewno pojdzie do Mordoru

Ja pi...ę dokąd to wszystko zmierza skoro mówimy o piętnastoletnim chłopaczku? A bo rodzice, a bo agent, a bo trudny charakter a bo coś tam. Nie pasuje to wypad, przykłady Pedriego, Gaviego, Balde pokazują że nie każdy małolat musi mieć narąbane pod beretem.

To co? Do kompletu brakuje tylko podmiany agentów z Mendesa na ojczulka?

Jak ktoś jest mądry to nie musi słuchać we wszystkim rodziców i decydować za siebie.

Rodziców zawsze można wymienić