Fabrizio Romano: Trzy angielskie kluby obserwują sytuację Ansu Fatiego [Aktualizacja 11:30]

Mateusz Doniec

10 lutego 2023, 10:30

Fabrizio Romano, COPE

24 komentarze

Fot. Getty Images

Znany dziennikarz Fabrizio Romano poinformował na Twitterze, że trzy angielskie kluby skontaktowały się z agentem Ansu Fatiego Jorge Mendesem, aby zapytać o aktualną sytuację 20-latka w Barelonie. Chodzi przede wszystkim o Manchester United, Arsenal i Liverpool. Romano twierdzi, że nic na razie nie zostało postanowione, ale druga część sezonu będzie decydująca.

"Kluby z Premier League śledzą sytuację Ansu Fatiego w kontekście lata. Manchester United, Arsenal i Liverpool są dobrze poinformowane. Bayern jak na razie nie pracuje nad tym ruchem. Barcelona podkreśla, że chce zatrzymać Ansu. Kluczowa będzie druga połowa sezonu" - czytamy w tweecie Fabrizio Romano. Włoski dziennikarz dodaje też na swoim kanale na YouTube, że pewien wpływ na odejście Ansu może mieć klauzula wykupu Yannicka Carrasco z Atlético za ok. 20 milionów euro. Romano mówi o potencjalnym transferowym "domino".

Joan Laporta zapewnił wczoraj na konferencji prasowej, że Barça chce zatrzymać Ansu, bo pokłada w nim spore nadzieje, ale przyznał, że nie wie, co przyniesie przyszłość i potwierdził, że agent napastnika Jorge Mendes, który był w środę w Barcelonie, poinformował klub o zainteresowaniu zawodnikiem ze strony zagranicznych klubów. - Sprzedaż Ansu? W tej chwili tego nie planujemy. Nie mogę przewidzieć przyszłości, ale dla nas jest zawodnikiem, w którym pokładamy duże nadzieje. To zależy od trenera, od tego czy daje mu grać i uważa, że jest przydatny dla drużyny. Xavi daje mu szanse. Zawodnik wygenerował wiele oczekiwań, które może spełnić. Jest zintegrowany z grupą i lubimy go. Nie mogę powiedzieć o żadnym zawodniku, czy będzie kontynuował tu grę czy nie. Chciałbym, żeby ci, którzy są pod kontraktem, zostali. To pożądani zawodnicy. Zawsze będą plotki. Słyszeliśmy od jego agenta (Ansu), że są zainteresowane kluby. Nie mamy żadnych wiadomości, że zawodnik chce odejść; jest zdeterminowany, by odnieść tutaj sukces - powiedział prezydent.

Wczoraj Cadena COPE donosiła też, że po spotkaniu Jorge Mendesa z rodziną Fatich część otoczenia zawodnika doradza mu, że być może najlepszym wyjściem będzie odejście z Barcelony, lecz sam Ansu ma być zdeterminowany, aby odnieść sukces na Camp Nou. Wydaje się jednak jasne to, że druga część sezonu rzeczywiście będzie kluczowa. 20-latek jest obecnie rezerwowym i ucierpiał na zmianie ustawienia na to z czterema pomocnikami, które działa świetnie, a gdy melduje się na boisku notuje wiele strat, przegrywa pojedynki i nie notuje liczb. Hiszpan startuje zatem z bardzo niskiej pozycji.

Na pocieszenie dla napastika Xavi nadal w niego wierzy, co przyznał publicznie na konferencji prasowej przed meczem z Sevillą. - Czy byłbym otwarty na sprzedaż Ansu? Nie, chcę, żeby był z nami, potrzeba cierpliwości. Jest aktywem klubu, jest spektakularny, mam wiele wiary w niego. Ale musimy być cierpliwi. Wróci do swojej najwyższej formy, ciężko na to pracuje. Jego nastawienie na treningach bardzo mi się podoba. Musimy być spokojni, ma 20 lat, potrzebuje czasu, jak wszyscy. Bądźmy cierpliwi, wróci do siebie, to nie czas by rozmawiać o potencjalnej sprzedaży - mówił trener.

Aktualizacja

11:30 Moises Llorens (ESPN): Pomiary GPS wskazują, że Ansu jest na takim samym poziomie jak przed kontuzją. Napastnik zachowuje spokój ws. swojej przyszłości i chce walczyć, aby móc wykorzystać szanse gry od Xaviego. Chce szybko nabrać pewności siebie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ter Stegen potrzebował pełnego sezonu po kontuzji kolana. Ansu nie gra na bramce, więc jeden sezon minimum jest mu potrzebny, a widać cały czas że talent ma.

@Azrik Dembele po ostatniej kontuzji potrzebował może miesiąca by wejść na TOP poziom i zgarnąć w pół sezonu najwięcej asyst w lidze. Ansu nie gra tak bezpośrednio jak Francuz więc powinien potrzebować mniej.
Tak, chciałem pokazać jak głupi jest Twój komentarz z porównywaniem kontuzji :)

@Yoshi94 Dembele potrzebował 5 lat żeby się zaaklimatyzować i do tej pory nie gra na miarę oczekiwań tak mądry był Twój komentarz
« Powrót do wszystkich komentarzy