Joan Laporta: Nie planujemy sprzedaży Ansu Fatiego, ale nie wiem, co przyniesie przyszłość; pokładamy w nim wielkie nadzieje

Mateusz Doniec

9 lutego 2023, 11:50

31 komentarzy

Fot. Getty Images

Joan Laporta zwołał na dzisiaj konferencję prasową, na której podsumuje pierwszą połowę sezonu w wykonaniu FC Barcelony zarówno na boisku, jak i w gabinetach. Według mediów akredytację otrzymało aż 90 dziennikarzy, a tematów do omówienia jest mnóstwo: Od ostatnich słów brata Leo Messiego, przez otwartą wojnę z Javierem Tebasem aż po Superligę, która rusza właśnie z nową ofenswą.

Zakończyła się konferencja prasowa! Dziękujemy za śledzenie relacji!

Superliga

Joan Laporta: Jesteśmy zaangażowani w projekt Superligi. Przede wszystkim zależy nam na zrównoważonym rozwoju europejskiego futbolu. Jesteśmy bardzo zaangażowani w tym sensie, że jesteśmy w sytuacji, w której nie możemy konkurować z klubami-państwami ani tymi z Premier League, która wydaje 7 miliardów na rozgrywki. W tej chwili rozważamy kompromis, którego broni Superliga. Nie chcemy odstawiać UEFA na boczny tor. Poprzez dialog osiągniemy dobre porozumienie z UEFA, aby zorganizować atrakcyjne zawody.

Syn Ronaldinho

Joan Laporta: Tak, Joan Solé, który jest odpowiedzialny za piłkę nożną na poziomie młodzieżowym, zajmuje się tą kwestią. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że syn Ronaldinho będzie mógł rozwijać u nas swoją sportową karierę. Grał w Corinthians, jest bardzo młody, trenuje i zakontraktujemy go, bo tak przekazał mi Joan. Trzeba jeszcze uporządkować kilka spraw z klubem z Brazylii. Jest w przedziale wiekowym juvenilu B i uważamy, że jest w porządku, ma potencjał.

Transfery latem

Joan Laporta: Myślę, że wzmocnimy się latem, ale postaramy się spełnić wszystko, o co poprosi trener i sztab. Mamy dział skautingu, który zajmuje się zawodnikami, którzy mogą nas interesować. To potężny zespół.

Vinícius

Absolutne odrzucam wszelkie rasistowskie zachowania, zawsze będziemy przeciwko temu. Rasizm, ksenofobia... Było kilku zawodników, którym przydarzyły się takie sytuacje i byliśmy przeciwni tym zachowaniom.

Krytyka stylu

Rozumiem, że jest krytyka. Część z niej pochodzi od rywali lub z prasy, która jest im bliższa. Kiedy powiedziałem, że nie powinniśmy szczędzić pochwał dla pracy Xaviego, powiedziałem to, ponieważ czasami wydaje się, że chwaląc Xaviego, minimalizujemy chwalebne okresy w historii Barçy. Dla wszystkich jest miejsce. Byłem prezydentem chwalebnej epoki i nie jest tak, że dobrze mówiąc o Xavim, krytykuję tamtą epokę. Osiąga bardzo wysoką jakość gry i buduje młody zespół. Radzi sobie bardzo dobrze. Wszystko w końcu się ułoży i jeśli będzie szedł dalej w tym kierunku, krytycy będą jednomyślni, jeśli chodzi o analizę tego, co stworzył.

Julian Araujo

To zawodnik, którego śledziliśmy od dłuższego czasu, ale ze względu na okoliczności, z powodu błędu w systemie FIFA, nie było możliwe zamknięcie transakcji. Słynne 18 sekund... To zawodnik, który przeszedł przez naszą szkółkę. Liczymy na niego i szukamy rozwiązania poprzez TAS. Zawodnik może też grać w swoim zespole przez pozostałe pięć miesięcy, a następnie dołączyć do nas.

Relacje Messi-Laporta

Joan Laporta: Powiedziałem już, że wolę nie rozmawiać o Messim, który należy do innego klubu. Od czasu naszej ostatniej rozmowy stosunki były dobre. Co do brata, to nie ma o czym rozmawiać. Przeprosił i tyle.

W Turcji pojawiły się informacje, że podczas budowy lotniska w Stambule przez firmą Limak zginęło ponad 200 pracowników...

Nie znam tych informacji. Mogę powiedzieć, co wiemy o firmie Limak, który ma szczególną wrażliwość, oferuje maszyny i środki po trzęsieniu ziemi w Turcji i Syrii. Rząd turecki wchodzi w skład komisji odbudowy terenów dotkniętych katastrofą. To region prawie tak duży jak Andaluzja. Wiemy, że jest to jedna z najlepszych firm budowlanych na świecie, jeśli chodzi o prace cywilne. Poznaliśmy jej założyciela i zespół wykonawczy. Wszystkie referencje są dobre. W sensie ekonomicznym daje nam to komfort. Jeśli chodzi o wartości, to informacje, które otrzymaliśmy, są pozytywne. Lotnisko w Stambule było przełomowym projektem. Nie wiedziałem o śmierci tylu pracowników, nie wiem czy ta informacja jest prawdziwa.

Dembélé

Joan Laporta: Dembélé jest szczęśliwy i my również. Myślę, że naprawdę docenił to, jak bardzo my go cenimy i jak ważny jest dla zespołu. Jest świadomy, że jest ważny dla Xaviego. Od trenera, sztabu przez zarząd aż do prezesa jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Jest zawodnikiem, którego kochamy, z ważnym kontraktem. Jego umowa kończy się w 2024 roku i chcemy, aby pozostał.

Nowe środki bezpieczeństwa

Klub będzie stosował nowy protokół. Zablokowaliśmy sprzedaż biletów w kraju pochodzenia na podstawie IP i kart bankowych kibiców przeciwników. W związku z meczem z United, dbając o socios, sprawimy, że kibice, którzy nie pojawią się na meczu i nie oddadzą biletu sezonowego, będą musieli wypełnić formularz, podając osobę, której chcą oddać bilet sezonowy. Osoba ta będzie musiała przyjść w dniu meczu z formularzem i podpisanym dokumentem. Poinformujemy Państwa o tym w późniejszym terminie.

Superliga

Joan Laporta: Widać że Superliga robi postępy. Opublikowany został dekalog. W klubie w pełni podzielamy 10 zasad Superligi. Godne uwagi jest to, że jest atrakcyjny, szanujący klub i zawodników. Myślę, że celem nie jest zerwanie dialogu z UEFA. Kolejnym punktem jest ujednolicenie z ligami krajowymi. Będziemy musieli przeprowadzić głębszą dyskusję z ligami, aby znaleźć harmonijne rozwiązanie. Tak jak dziś UEFA koegzystuje z ligami. Wszystko wskazuje na to, że promotorzy Superligi będą mieli prawo do organizowania rozgrywek. Myślę, że będą musiały być regulowane przez UEFA, ale przede wszystkim przez kluby.

Gra na Monjuic

Joan Laporta: Bardzo ciężko pracujemy nad przeprowadzką na Montjuïc. Spotkania z Guardia Urbana, z policją w sprawie bezpieczeństwa. Dopiero decydujemy, w jakiej formie będziemy uczęszczać na stadion. Prawdopodobnie będzie to bilet sezonowy bez przypisanego miejsca. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, jest od tego komisja.

Zainwestowaliśmy w stadion znaczną ilość pieniędzy. Stworzyliśmy pojemność 49 tysięcy osób, taka będzie prawdopodobnie pojemność. Pracujemy również nad kwestią parkowania. Chciałbym prosić o cierpliwość naszych socios i fanów. Zrobiliśmy ankietę i jest odsetek osób, które zamierzają "zamrozić" swoje bilety sezonowe, jest podobny do czasu pandemii.

Sprzedaż Ansu Fatiego

Joan Laporta: W tej chwili tego nie planujemy. Nie mogę przewidzieć przyszłości, ale dla nas jest zawodnikiem, w którym pokładamy duże nadzieje. To zależy od trenera, od tego czy daje mu grać i uważa, że jest przydatny dla grupy. Xavi daje mu szanse. Zawodnik wygenerował wiele oczekiwań, które może spełnić. Jest zintegrowany, lubimy go. Nie mogę powiedzieć o żadnym zawodniku, czy będzie kontynuował tu grę czy nie. Chciałbym, żeby ci, którzy są pod kontraktem, zostali. To pożądani zawodnicy. Zawsze będą plotki. Słyszeliśmy od jego agenta (Ansu), że są zainteresowane kluby. Nie mamy żadnych wiadomości, że zawodnik chce odejść; jest zdeterminowany, by odnieść tutaj sukces.

W jaki sposób LaLiga zmienia zasady na przekór Barcelonie?

Joan Laporta: Moglibyśmy zacząć od kwestii dźwigni. Liga zmieniła zasady, a jest wolna i ma do tego uprawnienia. Aktywowaliśmy dźwignie, żeby mieć bardziej konkurencyjny zespół, potem to zmienili i wprowadzili limit 5% na dźwignie. Wtedy nie miało to wpływu na wydatki na pensje, jeśli w umowach była opcja odkupu. Liga dokonała zmiany, aby każda taka operacja nie była liczona jako oszczędność lub do fair play. Istnieje obszerna lista takich sytuacji. Ponieważ przekroczyliśmy limit, musieliśmy mieć  dochód 40 milionów, aby zarejestrować zawodnika o wartości 10 milionów. Teraz przepis został zmieniony i jest to pensja z obecnego sezonu i dwóch następnych.

Czy klub planuje jakiś wielki transfer latem?

Joan Laporta: Nie jest konieczne dokonywanie wielkiego transferu latem. Nie jest to bezwzględnie konieczne, ale na rynku jest sporo możliwości. To zależy od woli każdego z zawodników. Ale nie jesteśmy zobowiązani, bo uważamy, że mamy inne rozwiązania.

Nowa umowa Busquetsa

Joan Laporta: Nie rozmawialiśmy z Busquetsem. Uważamy, że to nie jest właściwy czas dla żadnej ze stron. Busi to pierwszy kapitan, ten który dowodzi drużyną w szatni, na boisku, ma dobre relacje z Xavim. On to wszystko łączy w całość. Nie znaleźliśmy tego momentu, bo uważamy, że nie jest to właściwy czas. Usiedliśmy przed świętami, bo miał propozycje z MLS. Wiemy, że się z tym nie krył, że chciałby mieć takie doświadczenie. Mógł zdecydować się w tym zimowym oknie na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Zdecydował, że chce dokończyć sezon i jeśli będzie czuł, że ma siłę i że jest przydatny, to usiądziemy do rozmów. Więcej nie mogę powiedzieć.

Mateu Alemany: Wyliczenia Tebasa to tylko opinia jednej ze stron. Mamy swoje parametery i chemy, aby liga je zrozumiała. Mamy też swoje karty do rozegrania. Za rok Griezmann i Piqué byliby pod kontraktem. Bez nich to 90 milionów mniej w kosztach.

Nowa umowa Balde

Nowy kontrakt Balde, Busquetsa; rejestracja Araujo, Sergi Roberto... wszystko jest dopracowywane. Mamy obszar sportowy, który pracuje nad wszystkim. Planujemy też zawodników na teraźniejszość i przyszłość. Zawsze wszystko podlega limitowi wynagrodzenia. Rafa Yuste śledzi dzień po dniu to wszystko i na chwilę obecną nie możemy powiedzieć, że odnowienie Balde jest załatwione, ale jest dopracowywane i praktycznie uzgodnione. Balde wykazał zainteresowanie, a agent pokazał nam swoje chęci. Czekamy na możliwość jego rejestracji.

Wydatki na pensje

Joan Laporta: Szacuję, że w czerwcu/lipcu tego roku, z kilkoma małymi korektami, z nowymi kontraktami i bez transferów, będziemy mniej więcej na poziomie 450-470 mln, blisko tego oficjalnego wyznacznika 60-70% przychodów. Osiągnęlibyśmy ten unormowany wskaźnik 1:1. Zmniejszylibyśmy wydatki na płace  z 80 do 60%. To powinien być parametr akceptowalny przez LaLigę. Naszym celem jest udowodnienie im tego. Potem są aktywa: to co skład był wart i co jest wart. Gdyby Javier Tebas mówił o zmniejszniu wydatków o 200 milionów, to od  sezonu 2020/2021 do teraz, bylibyśmy przy tych liczbach.

Słowa Javiera Tebasa

Joan Laporta: Będziemy nadal pracować nad rejestracją zawodników. Będziemy starali się poprawić relacje z LaLigą, choć jest to skomplikowane. Będziemy wytrwali. Mamy bardzo dobry zespół ludzi. Myślę, że jak na razie, przy wielu trudnościach i tytanicznym wysiłku (co nie oznacza, że możemy komfortowo zarządzać sprawami sportowymi), udaje nam się przez to przejść.

Kłopoty Manchesteru City

Joan Laporta: Nie znam okoliczności tego, co dzieje się w City i nie mam zdania. Wiem tylko, że znajomi, których tam mam, potrafią to uporządkować. Nie chcę wydawać pochopnych opinii.

Porozumienie z Kings League

Joan Laporta: Koniec kariery Piqué nie ma nic wspólnego z umową. Widać, że są dobre relacje. Instytucjonalnie jest to on częścią herbu Barçy. Kiedy mi to zaproponował, wiedzieliśmy, że to dobry pomysł dla nas obojga. Dzielimy się zyskami ze sprzedaży biletów. 45 000 sprzedanych biletów w tej nowej formie rozrywki... W ciągu godziny otrzymali prośby o 114 000 biletów. Będziemy pobierać procent od sponsorów i od biletów. To nie koliduje z naszymi sponsorami.

[Ramón Salmurri, Catalunya Radio] Czy martwi cię kwestie niepewnego jeszcze finansowania Espai Barca?

Joan Laporta: Mówiliśmy, że w pierwszym kwartale tego roku kwestia finansowania zostanie rozwiązana. Mam pełne zaufanie do Goldman Sachs, JP Morgan. Oni widzą, że jest to projekt atrakcyjny dla inwestorów. Wszystko idzie zgodnie z planem. Pracy edukacyjnej jest bardzo dużo, jest to bardzo duży projekt i jest wielu chętnych do inwestowania.

[Roger Saperas, RAC1] Czy Barça planuje zaoferować Sergio Busquetsowi nowy kontrakt?

Joan Laporta: W tej chwili jesteśmy skupieni na próbie wygrania ligi, Sergio spisuje się świetnie. Mamy młody zespół, ale bez takich zawodników jak "Busi" byłoby bardzo trudno. Na koniec sezonu zobaczymy, jakie są nasze zamiary i ocenimy to.

[Laura Brugues, TV3] Czy Barça rozważa jakąś "bolesną" sprzedaż latem?

Joan Laporta: Do tej pory, tytanicznym wysiłkiem i z trudnościami, udawało nam się przetrwać.

Mateu Alemany: Od momentu przybycia byliśmy świadomi, że rachunek płac jest nie do utrzymania. Było to 655 mln euro. Dwa pojęcia: fair play i dostosowanie rachunku płac, starając się nie sprzedawać ważnych piłkarzy. Zawodnicy, którzy nie byli uznawani za ważnych odeszli, zostawiając w klubie 141 milionów euro. To było wyzwanie. A teraz trzeba dalej obniżać wydatki na płace, żeby były na poziomie 60% przychodów klubu, czyli logiczny i nawet niski parametr. Nasza prognoza mówi, że latem będziemy na poziomie 450-460, czyli to w miarę akceptowalne wartości. Pracujemy nad tym, nie pozbywając się strategicznych i ważnych zawodników, próbując zmniejszyć rachunek płac poprzez pozbycie się zawodników, którzy się nie liczą, co staje się coraz bardziej skomplikowane.... Teraz musimy postarać się, aby liga doceniła ten wysiłek i uelastyczniła swoje przepisy.

[David Bernabéu, Sport] Czyli nie zamykasz jeszcze drzwi Leo Messiemu?

Joan Laporta: David, już to skomentowałem. Leo jest dziedzictwem Barçy, ale jest w innym zespole i nie chcę niczego komentować z szacunku dla niego i PSG. Nie zastanawiajmy się nad tym dłużej. Można sam wywnioskować odpowiedź na pytanie: słowa jego brata nie wpływają w ogóle na relacje Messi - FC Barcelona.

[Xavi Lemus, Esport3] Czy sytuacja finansowa klubu może zmusić do sprzedaży takiego zawodnika jak np. Ansu Fati?

Joan Laporta: Przypuszczam, że mnie o to pytasz, bo Mendes był w Barcelonie. Ansu Fati jest naszym piłkarzem i wiążemy z nim duże nadzieje. Nie mamy żadnych wiadomości, jakoby strona zawodnika chciała jakiegokolwiek ruchu. On jest zintegrowany z klubem, jest nadzieją.

[Fernando Polo, Mundo Deportivo] Jak odebrałeś krytykę ze strony brata Leo Messiego? Czy powrót Leo Messiego jest jeszcze bardziej niemożliwy?

Joan Laporta: To oczywiste, że Leo Messi jest dziedzictwem Barçy. Jesteśmy dumni, że mieliśmy takiego zawodnika. Nie chcę jednak mówić o Messim, bo to teraz zawodnik PSG. Słowa jego brata? Nie przywiązuję do tego uwagi, poza tym już przeprosił.

[Barça TV] Po tym jak podpisano informacje z Limak, pojawiały się informacje, że nie uda się zakończyć projektu w terminie...

Laporta: W ostatnich tygodniach pojawiło się w wiele nieprawdziwych informacji. My już trzy razy dementowaliśmy informacje, które pojawiały się w tym samym medium. Nadal będziemy to robić, jeśli informacje będą sprzeczne z rzeczywistością. Espai Barça zasługuje na taki rygor informacyjny, aby nie było nieporozumień. Obszar ds. komunikacji ma plan komunikacyjny, aby przekazywać na ten temat jak najwięcej informacji. Na naszej stronie internetowej pojawi się zakładka poświęcona tylko Espai Barca. Będą też programy o Espai Barça na Barça TV. Na stronie będzie też kamerka nakierowana na stadion, aby móc śledzić postępy prac. Będziemy też organizować panele, aby zespół odpowiedzialny za Espai Barça mógł wyjaśniać projekt. To bardzo ważny projekt dla miasta i dla kraju. Włożymy w to wielki wysiłek.

Czas na pytania od dziennikarzy.

Joan Laporta: Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, co tworzymy. Jesteśmy bardzo zaangażowanymi pracownikami tej nowej ery. Chcemy zrobić to najlepiej jak potrafimy i mamy nadzieję, że uda nam się przewyższyć inne chwalebne okresy, które ten klub miał. Chcemy osiągnąć te cele, jesteśmy ambitni. Jesteśmy zadowoleni, że radość wróciła do Barcelony, Espai Barça stanie się rzeczywistością. Mamy nadzieję, że fani i socios będą kontynuować to, co robili do tej pory.

Joan Laporta: Nasza Fundacja, której celem jest poprawa życia dzieci i młodzieży, skupia się na zdrowiu, edukacji i integracji. Rozpoczęliśmy kilka nowych projektów, globalne porozumienie z UNHCR, wsparcie dla młodych uchodźców... Również projekt "Jóvenes Futur+", wspólnie z Fundacją La Caixa, mający na celu wspieranie młodych ludzi na emigracji. Barça activa't, w którym wspieramy młodych ludzi pod opieką poprzez sport... Również Barça Genuine...

Joan Laporta: Limak zawsze wywiązywał się ze swoich obietnic i projektów. W ostatni piątek otrzymaliśmy dobrą wiadomość, że projekt Espai Barça znalazł się na liście "zielonych premii", co daje nam dostęp do pozyskania kolejnych inwestorów. Jeśli chodzi o obecną sytuację klubu, to transformacja cyfrowa pozwoli nam usprawnić sposób pracy i zwiększyć przychody. Będzie się to odbywało dzięki technologii, ale najważniejszym elementem są ludzie, którzy są częścią klubu. Espai Barça jest kluczem do dalszego bycia pionierem i liderem w branży sportowej. Nowy system biletowy, e-bilety, systemy zarządzania sporte, analiza taktyczna... Będziemy starali się zapewnć naszym socios bezpieczeństwo, komunikację i usługi.

Joan Laporta: Proces przetargowy o przyznanie prac nad Espai Barça był wzorcowy zarówno z punktu widzenia technicznego, jak i przejrzystości. Zbadał to obszar compliance klubu, kancelaria prawna i audytor wewnętrzny. Jeśli chodzi o komunikację, to odbywa się ona za pośrednictwem platformy "Bravo", czyli specjalnego oprogramowania. Istnieje całkowita kontrola możliwości śledzenia, konsultacji, dokumentacji. Wszystkie spotkania były nagrywane za zgodą w celu weryfikacji, czy informacje przekazywane oferentom są takie same. Goldman Sachs i JP Morgan zostali poinformowani o całej procedurze przetargowej i przeprowadzili wyczerpującą kontrolę. Zatwierdzili sprawozdania finansowe firm składających oferty.

Dlaczego Limak? Ponieważ planowanie prac jest zgodne z terminami wymaganymi przez FC Barcelonę, ponieważ ich model budowlany wspiera to planowanie prac. Ponieważ zaakceptowali warunki umowy. Są one znacznie bardziej wymagające niż te standardowe na rynku. To bardzo mocne gwarancje. Jest to uwarunkowane tym, że inwestorzy i finansowanie są bardziej wymagający. Limak to przyjął. Także dlatego, że Limak przyjmuje gwarantowaną cenę maksymalną, a nie nieprzemyślaną. W odniesieniu do ceny prac, była ona zbliżona do cen pozostałych oferentów. Różnica dotyczyła głównie aspektów, które nie były związane z pracą.

Joan Laporta: Kontekst jest taki, że kiedy przybyliśmy, Espai Barça nie zostało zbudowane. To powinno być zrobione lata temu, ale wzięliśmy to na siebie jako zobowiązanie. Nie wykorzystaliśmy lat przerwy w rozgrywkach, a szkoda, nasi rywale to zrobili. Dziś możemy już powiedzieć, że finalizujemy strukturę finansowania. Będzie to przed 31 marca. Wraz z podpisaniem umowy z Limak, rozpoczną się prace nad nowym Spotify Camp Nou. Ale w końcu Barça będzie miała najlepszy stadion na świecie, a to da nam możliwość generowania znacznie większych przychodów. Jest to bardzo ważne dla najbliższej teraźniejszości i dla przyszłości. Dzisiaj nie będę mówił o Montjuïc, zrobimy osobną konferencję prasową. Wyjaśnimy to później w kontekście mobilności, bezpieczeństwa, frekwencji, biletów sezonowych...

Joan Laporta: Będziemy starali się nakłonić ligę do złagodzenia przepisów, które uniemożliwiają nam bycie konkurencyjnym wobec innych rywali. Finansowe fair play jest bardziej łaskawe w innych rozgrywkach. Nie możemy zarejestrować zawodników z powodu limitu pensji ustalonego przez ligę. Dostosowaliśmy się, ale postaramy się walczyć dalej.

Joan Laporta: W tym miejscu pojawiają się zasady finansowego fair play LaLigi i limit wynagrodzeń. Przejęliśmy [od poprzedniego zarządu] limit wynagrodzeń, który został zdecydowanie przekroczony. Premie za kontrakty, nowe rosnące kontrakty... tam była nadwyżka 300-250 mln. To utrudniało nam zarządzanie. Chcę docenić tytaniczny wysiłek obszaru sportowego z Mateu [Alemanym] na czele. Ale  wraz z obniżką tych wydaktów stworzyliśmy konkurencyjny zespół. W lecie osiągniemy redukcję wydatków na płace na poziomie 170 milionów euro. Od momentu naszego przybycia dokonaliśmy zakupów za 215 milionów euro, a sprzedaliśmy za 141 milionów. Mimo tych 74 mln różnicy uzyskaliśmy bardzo konkurencyjny zespół. To jest niezwykłe. Nadal przekraczamy limit wynagrodzeń. Tego, z czym mamy do czynienia, nie da się w żaden sposób naprawić. To powoduje, że liga stosuje wobec nas bardziej restrykcyjne zasady. Dzięki dźwgniom i tytanicznemu wysiłkowi udaje nam się rejstrować piłkarzy. Za każdym razem, gdy pokonywaliśmy przeszkodę, LaLiga zmieniała zasady, abyśmy nie robili tych operacji ponownie. To jest ciągłe przeciąganie liny. Dlatego chcę postawić na wartość.

Joan Laporta: Często jestem pytany, jak to jest, że tak trudno jest nam zarejestrować piłkarzy. Ciężko to zrozumieć, to złożone. Za każdym razem, gdy udało nam się zarejestrować piłkarza, LaLiga zmieniała zasady, abyśmy nie mogli tego powtórzyć.

Joan Laporta: Wykonaliśmy też wielką pracę w kwestii komercjalnej. Mamy rekord w historii klubu, jeśli chodzi o liczbę współprac. Mamy rekord, jeśli chodzi o frekwencję na stadionie. Mamy rekord wizyt w muzeum. Mamy rekord sprzedanych koszulek... Widać, że klub się poprawia.

Joan Laporta: Chcę powiedzieć też parę słów o sytuacji finansowej. Tak, uratowaliśmy Barçę z ruiny finansowej. Udało nam się ustablizować dług, koszty tego długu, oszczędności... Ciężko pracujemy też nad naprawieniem kapitału własnego. Zdrowie finansowe klubu się poprawia. Nasz rating to obecnie BBB. Było BBB-, a naszym celem jest BBB+.

Joan Laporta: Widzimy też dobre wyniki zespołu kobiet, koszykarzy, piłkarzy ręcznych młodzieży... Bardzo nas cieszy że te drużyny też są konkurencyjne i odnoszą sukcesy.

Joan Laport: Sztab Xaviego to profesjonaliści. Doskonale wiedzą, że ten klub musi wygrywać, ale też że musi pięknie wygrywać. Postać Xaviego jest naszym artefaktem.

Joan Laporta: Chcę też publicznie podziękować bardzo Xaviemu z przewodzenie temu projektowi. Wykonuje świetną pracę, zawsze szuka rozwiązań i pozytywów. To trener z  klubu. Jesteśmy wdzięczni za jego wysiłek i on też jest bardzo wdzięczny za nasz wysiłek. Rozumie wszelkie ograniczenia przez FFP LaLigi.

Joan Laporta: Przywróciliśmy też radość wśród całego barcelonismo, co było jednym z naszych celów od początku. Zaczyna się nowa era, a drużyna daje teraz wiele radości. Widzimy zaangażowanie, jak np. w 73. minucie meczu z Realem Betis, kiedy cały zespół wrócił na pełnej szybkości do obrony.

Joan Laporta: Dzięki wielu bardzo odważnym decyzjom naprowadzamy klub na dobrą ścieżkę. Wygraliśmy Superpuchar Hiszpani, rozgrywając recital. Nasz cel jest jasny: chcemy wygrać wszystkie rozgrywki, ale priorytetem jest LaLiga, w której idzie nam dobrze.  Jesteśmy pierwsi z 53 punktami, mamy bardzo solidną obronę, straciliśmy tylko  7 goli... Drużyna się rozwija. Wzmocniliśmy zdecydowanie pierwszy zespół, ale wiemy, że musimy jeszcze włożyć wiele pracy.

Joan Laporta: Chcemy wyjaśnić obecną sytuację FC Barcelony. Jesteśmy w połowie sezonu, a wkrótce miną już dwa lata, odkąd przejęliśmy klub.

Minuty ciszy ku czci zmarłego dziś rano Marcosa Alonso Peñi, ojca obecnego zawodnika Barçy Marcosa Alonso Mendozy.

Najpierw przemówienie Prezydenta

Rozpoczyna się konferencja prasowa

I jest też już sam prezydent!

Obchodzący dziś 49. urodziny Jordi Cruyff przybył właśnie na konferencję Joana Laporty

Dziennikarze już zbierają się w Auditori 1899. Joan Laporta najpierw wygłosi przemówienie, a następnie odpowie na wszystkie pytania od wszystkich mediów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

kiedy ktoś mówi nie sprzedamy , tego i tego to zazwyczaj gosc zostaje sprzedawany , przy pierwszej okazji :)

Tak samo jak obiecywał przed wynormai że nie pozwoli messoemu odejść:D

Czyli planują to zwykły kłamca.

Jakim cudem by w dalszym ciągu wydajemy 470 mln na pensję? To absurd serio xd

"Nie jest na sprzedaż" czyli w języku Laporty:
- "Jesteśmy już dogadani z jakimś United czy Interem"
konto usunięte

A ja wiem co przyniesie przyszłość, a szczególnie jego dźwignie finansowe. Dobrze, że Perez robi Superligę

"z powodu błędu w systemie FIFA, nie było możliwe zamknięcie transakcji", no tak zawsze jest jakiś winny ale nigdy nie jest to Barca xD

Cieszą słowa o Ansu oby zostal i zamknął hejterskie mordki.

Biedny Laporta. Dziwi się że klub na krawędzi bankructwa nie może robić transferów. Tak mi przykro.

rekord, rekord, tam rekord, tu rekord, tu super, tam super ...tylko ani nie gramy w LM ani nie możemy zarejestrować Gaviego do pierwszej drużyny - nienawidzę słuchać polityków - nie to że płaczę za LM, bo wiadomo w jakim miejscu jest/była Barca, ale trochę pokory by się przydało, że jednak nie jest wszystko takie idealny i masa pracy przed zarządem

fajnie, że robicie live'a!