Trener Ceuty krytykuje Xaviego po jego ostatniej wypowiedzi

Dariusz Maruszczak

8 stycznia 2023, 14:50

Cadena SER

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi po poznaniu wyników losowania par 1/8 finału Pucharu Króla przyznał, że jego drużyna miała szczęście, trafiając na Ceutę. Nie spodobało się to trenerowi ekipy z Primera RFEF, który otwarcie skrytykował szkoleniowca Barcelony w wywiadzie dla Cadena SER.

„Mieliśmy trochę szczęścia w losowaniu, że trafiliśmy na Ceutę, czyli drużynę z niższej ligi. Myślę, że po raz pierwszy, odkąd jestem trenerem, ale musimy jeszcze coś udowodnić. W meczu z Intercity prawie byliśmy na linach” - powiedział Xavi podczas ostatniej konferencji prasowej. Trener Barcelony mógł odnosić się do wcześniejszych pechowych losowań, po których Barça trafiła na Bayern i Inter w fazie grupowej Ligi Mistrzów, na Athletic w poprzedniej edycji Pucharu Króla czy na Manchester United w Lidze Europy. Xavi dodał, że jego ekipa i tak będzie musiała coś udowodnić, mając w pamięci problemy z Intercity, ale to nie przekonało szkoleniowca Ceuty, który poczuł się dotknięty słowami byłego pomocnika.

– Dla mnie jego komentarz nie był zbyt fortunny. Mógłby powiedzieć to w inny sposób. Nie odebrałem tego dobrze ani ja, ani klub, ani ktokolwiek. On miał szczęście i my również. Nie wyjdziemy na boisko, żeby prosić o koszulki, zrobimy to, aby walczyć na całego. Kiedy spotkanie dobiegnie końca, zobaczymy, kto miał szczęście – wyznał José Juan Romero.

– Może on nie wie, ile kosztuje takie drużyny dotarcie do takich sytuacji, ponieważ jako trener miał dużo łatwiejszą drogę. Ja zawsze staram się mieć dużo szacunku i nadaję dużą wartość niższym klasom rozgrywkowym, ponieważ pochodzę z tych najniższych, nie odebrałem tego dobrze. Jestem wielbicielem Xaviego, jako piłkarz był dla mnie jednym z największych, jakich miała Hiszpania, i zaskoczyła mnie ta wypowiedź. Nie podobało mi się – dodał.

Romero był zadowolony z trafienia na Barcelonę. – To dla nas gruba nagroda, szaleństwo. Nadal mam wiadomości, na które nie odpowiedziałem, a także kilka w otwartych mediach społecznościowych. Ten impuls musi nam posłużyć jako dodatkowa motywacja. Wyjdziemy na boisko z maksymalnymi nadziejami i chęcią gry w piłkę. Na pewno nie ułatwimy im meczu. Potem być może strzelą nam pięć goli, ale zamierzamy grać w piłkę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Typowy dla obecnych czasów ból dupy o prawdę. Xavi całkiem grzecznie się wypowiedział. Oczywistym jest, że lepiej jest trafić na drużyne z trzeciej ligi niż na Real Madryt. Nikt im takim stwierdzeniem nie odbiera tego, że dotarli daleko. Może to oni o sobie mają za wysokie mniemanie i myślą właśnie, że mogą stworzyć takie samo zagrożenie dla Barcy jak drużyna z La Ligi?

@tomcias10 Intercity stworzyło zagrożenie takie samo jak drużyna z LaLigi.
« Powrót do wszystkich komentarzy