Czy Jordi Alba odzyska miejsce w pierwszym składzie Barcelony po dobrych występach na mundialu?

Mateusz Doniec

20 grudnia 2022, 11:30

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Choć Hiszpania zawiodła na mistrzostwach świata w Katarze, wygrywając tylko jeden mecz z Kostaryką i odpadając w 1/8 finału z Marokiem, to kilku piłkarzy może być na pewno zadowolonych ze swoich występów. Jednym z nich jest lewy obrońca FC Barcelony Jordi Alba, którego wielu uznaje za najlepszego piłkarza kadry La Roja na mundialu. 33-latek wrócił wczoraj do treningów w Ciutat Esportiva, a Xavi liczy z pewnością, że doświadczony lewy obrońca podtrzyma formę na wznowienie sezonu.

Jordi Alba potrzebował czasu w tym sezonie, aby wejść na swój najwyższy poziom. Gdy był zdecydowanie pod formą, Xavi postawił na młodego Alejandro Balde. Wychowanek odwdzięczył się za zaufanie świetnymi występami, które zapewniły mu nie tylko miejsce w pierwszej jedenastce Dumy Katalonii, ale także powołanie na mistrzostwa świata w Katarze. W międzyczasie Alba wracał do swojej optymalnej dyspozycji, a w ostatnich meczach przed przerwą w rozgrywkach oraz na turnieju pokazywał już wysoki poziom, asystując przy trafieniach Asensio i Moraty oraz wywalczając rzut karny. Balde z kolei zadebiutował w dorosłej reprezentacji, notując dobry występ w meczu z Kostaryką po wejściu z ławki, lecz w spotkaniach z Niemcami i Japonią nie wyglądał już zbyt pewnie.

Xavi może być na pewno zadowolony, ponieważ na decydującą fazę sezonu będzie miał do dyspozycji dwóch lewych obrońców dających gwarancję jakości, ale różniących się stylem. Jordi Alba, który zapewniał, że chce pozostać w Barcelonie do końca umowy w 2024 roku, stoi dodatkowo przed wyzwaniem odzyskania miejsca w wyjściowej jedenastce kosztem Balde. Obaj zdołali już odpocząć i zresetować głowy po mundialu i do meczu z Espanyolem 31 grudnia podejdą z czystą kartą. Trudno powiedzieć, który z nich jest obecnie wyżej w hierarchii: Alba po bardzo dobrych występach na mundialu, czy Balde, który imponował w barwach Barçy przed mundialem… Pewne jest jednak to, że tego typu ból głowy sprzyja Xaviemu i drużynie.

Nie należy zapominać także o Marcosie Alonso. Były zawodnik Chelsea był w ostatnich meczach „awaryjnym” środkowym obrońcą, a po odejściu na emeryturę Gerarda Piqué może pozostać w takiej roli, choć z drugiej strony Xavi będzie mógł liczyć od stycznia już na wszystkich środkowych obrońców w kadrze, łącznie z Ronaldem Araujo, który może otrzymać zielone światło już na najbliższe spotkanie oraz z Julesem Koundé, który ma wrócić do treningów około 28 grudnia. Mimo to dyrekcja sportowa chce według Sportu przedłużyć wygasającą latem umowę z Alonso.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Faktycznie, tyle się na tym Mundialu nagrał.

Trzeba umiejętnie rozdzielać minuty między obu. Alba jeszcze może dużo dać tej drużynie, a młody musi zbierać doświadczenie. W takim wypadku obaj byliby w rytmie oraz na świeżości.

Oby nie… jego czas już minął.

Czy Alba odzyska miejsce w składzie? Jeden Xavi powie tak, inny Xavi powie nie.