Zapowiedź 14. dnia mundialu: fazę pucharową czas zacząć! [przewidywane składy]

Bartosz Pluciński

3 grudnia 2022, 12:30

2 komentarze

Fot. Getty Images

To już dziś! Mistrzostwa świata wkraczają w decydującą fazę! Każde potknięcie będzie oznaczać odpadnięcie z turnieju i powrót do domu. Na początek 1/8 finału zobaczymy pojedynki Holandii Frenkiego de Jonga i Memphisa Depaya ze Stanami Zjednoczonymi Sergiño Desta oraz Argentyny Leo Messiego z Australią.

Holandia - USA (16:00)

Reprezentacja Holandii awansowała do fazy pucharowej po zdobyciu 7 punktów i zajęciu pierwszego miejsca w grupie, w której musiała zmierzyć się z Senegalem (2:0), Ekwadorem (1:1) oraz Katarem (2:0). Kluczowym piłkarzem okazał się jak na razie 23-letni Cody Gakpo, wychowanek PSV. Napastnik zdobywał gola w każdym z trzech meczów Holendrów i ex aequo z kilkoma innymi zawodnikami jest najleszym strzelcem turnieju. Z perspektywy culérs cieszy przede wszystkim dobra forma Frenkiego de Jonga, który ma na koncie jedną bramkę, w dodatku portal WhoScored ocenia jego występy najlepiej z wszystkich Holendrów (ocena 7,75; drugi w rankingu Gakpo: 7,70). Naprzeciw staną Amerykanie, z Sergiño Destem wypożyczonym z Barcelony do Milanu w składzie. Reprezentacja USA zdobyła 5 punktów w grupie z Anglią, Iranem i Walią i udało się jej nawet bezbramkowo zremisować z zespołem Southgate'a. W ich składzie jest kilku ciekawych piłkarzy, takich jak Gio Reyna, Musah czy Pulisic, więc wydaje się, że mogą napsuć Pomarańczowym trochę krwi.

Ostatni mecz pomiędzy Holandią a USA miał miejsce w 2015 roku, a trenerami obydwu reprezentacji byli odpowiednio Guus Hiddink i Jürgen Klinsmann. Amerykanie wygrali 4:3, jednak warto pamiętać, że było to jedynie spotkanie towarzyskie.

Przewidywane składy:

Holandia: Noppert; Timber, van Dijk, Ake; Dumfries, De Roon, de Jong, Blind; Klaassen; Depay, Gakpo

USA: Turner; Robinson, Ream, Zimmerman, Dest; McKennie, Adams, Musah; Pulisic, Wright, Weah

Argentyna - Australia (20:00)

Argentyńczycy w drodze do 1/8 finału wygrali grupę z Polską, Meksykiem oraz Arabią Saudyjską, zdobywając 6 punktów z 9 możliwych. Po falstarcie i porażce z Saudyjczykami, która zakończyła ich niesamowitą serię bez porażki, Messi i spółka zdecydowanie poprawili swoją grę i pokonali zarówno Meksykanów jak i Polaków 2:0. Drużyna Scaloniego nadal jest jednym z faworytów do końcowego triumfu i bardzo możliwe, że ich przeciwnik z 1/8 finału nie będzie stanowił wielkiego wyzwania. Australia co prawda zdobyła w grupie tyle samo punktów (6), co mistrzowie świata - Francuzi, niemniej jednak w dalszym ciągu jest na papierze bardzo wygodnym rywalem. Australijczycy po raz pierwszy od 16 lat awansowali do 1/8 finału mundialu, a w ich składzie próżno szukać gwiazd. Porażka Argentyńczyków w tym starciu byłaby sensacją.

Ostatni mecz pomiędzy obiema drużynami odbył się w 2007 roku. Jedyną bramkę zdobył wtedy Martín Demíchelis.

Przewidywane składy:

Argentyna: Dibu Martínez; Molina, Otamendi, Romero, Tagliafico; Mac Allister, Enzo Fernández, De Paul; J. Álvarez, Messi, Di María

Australia: Ryan; Karačić, Souttar, Rowles, Behich; Mooy; Leckie, Irvine, McGree, Goodwin; Duke

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeżeli Holendrzy dalej będą grać jak w slow motion to nie widzę ich w 1/4.
Argentyna musi wreszcie dać pokaz siły, bo asekuracyjne 1:0 i klepanie może już nie wystarczyć.

Argentyna raczej powinna pewnie wygrać swój mecz, ale to USA może trochę namieszać.