Mundialowe podsumowanie dnia FCBarca.com: Dramat Urugwaju, Szwajcarzy wygrywają wojnę z Serbami

Dariusz Maruszczak

2 grudnia 2022, 22:54

4 komentarze

Fot. Getty Images

Dziś odbyły się ostatnie mecze fazy grupowej mistrzostw świata. Dostarczyły one wielkich emocji, a rywalizacja o awans trwała do ostatnich sekund. Nie zabrakło też niespodzianek. Zapraszamy na podsumowanie dnia wieńczącego ten etap mundialu.

Ghana - Urugwaj 0:2

Urugwaj zdołał zwyciężyć na boisku, ale ostatecznie nic mu to nie dało ze względu na wygraną Korei. Celestes zabrakło siły ognia, żeby strzelić gola na wagę awansu. Drużyny pozbawił go sam selekcjoner Diego Alonso, który nie zakładał, że Korea może zwyciężyć z Portugalią, i zdjął z boiska największe gwiazdy zespołu, gdy wszystko toczyło się zgodnie z planem. Smutny koniec na wielkiej światowej scenie dla Luisa Suáreza, który miał udział przy obu golach. Urugwaj po raz pierwszy nie zdołał awansować do fazy pucharowej mundialu od 2002 roku. Celestes mają jednak ogromne pretensje do sędziego za decyzje o braku podyktowania dwóch jedenastek, mając w pamięci rzut karny w pojedynku Portugalii z Ghaną. Cavani wyładował swoją złość na monitorze VAR.

Korea Południowa - Portugalia 2:1

Korea w dramatycznych okolicznościach zdołała wywalczyć sobie zwycięstwo z Portugalią, która zaprezentowała się dość niechlujnie i marnowała dogodne okazje bramkowe. Co ciekawe, azjatycki zespół 4 z ostatnich 7 goli w mistrzostwach świata strzelił po 90 minucie gry. A Cristiano Ronaldo dobił do granicy 100 strzałów w mistrzostwach. Żaden piłkarz po 1966 roku nie może pochwalić się takim wynikiem.

Serbia - Szwajcaria 2:3

Jeden z najlepszych meczów fazy grupowej, przynajmniej w pierwszej fazie. To spotkanie nieco przypominało starcie Serbii z Kamerunem, ale w tym przypadku tempo w drugiej połowie nieco siadło. Były za to animozje osobiste i bodaj najwięcej przepychanek oraz starć poza grą na tym mundialu. Szwajcarzy, kiedy trzeba było, potrafili ruszyć do przodu, ale też w końcu udało im się złapać kontrolę meczu i stabilność w obronie. Serbowie mimo niezłego ataku bardzo słabo spisywali się w ostatnich dwóch aspektach gry i nie mogli przez to wywalczyć awansu. Drużyna wskazywana do roli czarnego konia rozgrywek zajęła ostatnie miejsce w swojej grupie. Warto zwrócić uwagę, że autor jednego z trafień Shaqiri jest jednym z trzech piłkarzy, którzy strzelali gole w każdym z ostatnich trzech mundiali. Obok niego dokonali tego Cristiano Ronaldo i Leo Messi. Szwajcarzy wyszli z grupy we wszystkich pięciu turniejach od 2014 roku, a obok nich z grona europejskich reprezentacji tylko Francja może pochwalić się czymś podobnym. To się nazywa solidność.

Kamerun - Brazylia 1:0

Brazylia przez większość spotkania dominowała, nawet mimo gry w rezerwowym składzie. Nie potrafiła jednak pokonać dobrze dysponowanego Epassy'ego, który zastępował Andre Onanę i sięgnął po nagrodę dla piłkarza meczu. Raphinha pojawił się na boisku w samej końcówce i wprowadził nieco ożywienia do ataków Canarinhos. Ekipa Tite jednak przegrała po bramce Aboubakara, który chwilę potem wyleciał z boiska, choć jego mina nie wskazywała, żeby czuł się z tym źle. Kameruńczyk został pierwszym piłkarzem od czasów Zinedine'a Zidane'a, który strzelił gola i wyleciał z boiska w jednym meczu. Brazylia straciła pierwszego gola na tym turnieju i tym samym w fazie grupowej nie było żadnej drużyny, która wygrałaby wszystkie trzy spotkania. Każda ekipa straciła też chociaż jednego gola na tym etapie. Zagrał też Dani Alves - od dziś drugi reprezentant Brazylii z największą liczbą występów w kadrze i najstarszy uczestnik mundialu z tego grona. 

Wokół mundialu

  • FIFA tłumaczy, że piłka nie opuściła murawy przy drugiej bramce dla Japonii w meczu z Hiszpanią, a sędziowie VAR skorzystali z kamery wykorzystywanej w technologii goal-line.

  • Thomas Müller zasugerował, że to może być jego ostatni występ w reprezentacji Niemiec. Karierę reprezentacyjną zakończył też Wahbi Khazri, drugi najlepszy strzelec w historii reprezentacji Tunezji.
  • Pierwszy raz w historii do fazy pucharowej awansowały trzy ekipy z azjatyckiej strefy eliminacji. Po raz pierwszy też każdy kontynent będzie miał swojego reprezentanta w 1/8 finału.
  • Paulo Bento dołączył do włoskiego grona selekcjonerów, którzy pokonali reprezentacje swojego kraju.

  • Najlepsze podsumowanie dzisiejszych wyników:

  • Nowoczesny futbol: piłkarze Danii upuścili kartkę ze wskazówkami taktycznymi od trenera, przejęli ją Australijczycy i wprowadzili stosowne zmiany u siebie.

  • Ansu Fati został wczoraj piątym najmłodszym piłkarzem, który zagrał w reprezentacji Hiszpanii na mistrzostwach świata. Pierwsze dwie pozycje zajmują jego koledzy Gavi i Alejandro Balde.
  • Tak prezentuje się drabinka turnieju:
REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Z jednej strony szkoda Urugwaju bo bądź co bądź to jest jednak fajna ekipa, ale z drugiej strony jak sobie pomyślę że mogli by wpuścić tego naszego Araujo i miałby dostać nie daj jakiejś kontuzji to lepiej jak odpadli, wróci do kluby będzie się rehabilitował wróci do sobie i na spokojnie będzie wracał. Napewno po 3 kolejkach sensacją jest brak awansu Danii i Niemiec, awans Koreii też taka mała sensacja, niespodzianka to napewno Maroko, Australia no i te nasze orlęta gdzie byli skazywani na porażkę i brak awansu a tu jednak się udało ale oby teraz Francja ich nie rozjechała jak walec.

Dobry mecz Kudusa, zapewne ajax go opchnie za ok 60-80 mln. Ogólnie z Ghany było jeszcze Ze dwoch fajnych graczy, m. in Saidu.

Boli ten Urugwaj, mógł być wielki klasyk 1/8, ale sami sobie zapracowali.
Ghana była złamana, trzeba było cisnąć, wiedząc, że w 2 meczu jest remis i 1 gol dla Azjatów zabiera im awans. Niestety trener Urugwajczyków był tak pewny, że pościągał ofensywnych graczy i potem było już za późno. Aż dziw, że nie zakładał takiego scenariusza.

Inna rzecz, że pewna w tym układzie pierwszego miejsca Portugalia olała ten mecz.