Camp Nou pożegnało Piqué, a Barça pokonała Almeríę

Błażej Gwozdowski

5 listopada 2022, 19:44

192 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

2:0

Herb FC Barcelona

UD Almería

ALM

  • Ousmane Dembélé 48'
  • Frenkie de Jong 62'
  • Barcelona pokonała Almeríę 2:0 po golach Dembélé i Frenkiego de Jonga
  • Robert Lewandowski zmarnował jedenastkę, trafiając w słupek
  • Gospodarzom brakowało przede wszystkim skuteczności

Ogłoszenie zakończenia kariery przez Piqué szybko zmieniło pospolity pojedynek z Almeríą w pożegnalne spotkanie legendy Barcelony. Gerard oczywiście wystąpił od pierwszej minuty, a towarzyszył mu na środku obrony Marcos Alonso. Balde po raz kolejny zagrał na prawej obronie, ustępując miejsce na lewej stronie Albie. W środku pola wystąpił tercet: Sergio, Pedri i De Jong, natomiast na skrzydłach ustawieni zostali Ferran Torres i Dembélé. Na środku formacji ofensywnej nie mogło zabraknąć Roberta Lewandowskiego. 

Spotkanie rozpoczęło się doskonale dla gospodarzy. Już w 6. minucie sędzia po interwencji VAR podyktował jedenastkę za zablokowanie strzału głową Ferrana Torresa, którego dopuścił się Kaiky. Rzut karny egzekwował Robert Lewandowski, ale trafił w słupek i wciąż mieliśmy remis. Po rzucie rożnym w 13. minucie głową uderzał Piqué, niestety bardzo niecelnie. Barcelona stale atakowała, często wykorzystując skrzydła. W 19. minucie dość nieoczekiwanie gospodarze krótko rozegrali rzut wolny, po czym zza pola karnego uderzył Alba, sprawiając pewne problemy Fernando. Bardzo aktywny był Ferran Torres, który próbował dośrodkowań i wychodził do piłek prostopadłych. Wciąż brakowało jednak dokładności. W 24. minucie Torres świetnie pokazał się Lewandowskiemu, ale i tym razem nie potrafił dobrze odegrać do któregoś ze zgromadzonych w polu karnym Almeríi partnerów.

W 26. minucie ładną piłkę wzdłuż linii piątego metra zagrał Pedri, jednak żaden gospodarzy nie zdołał dojść do tego podania. Chwilę później fatalny błąd popełnił Frenkie de Jong i Ramazani stanął oko w oko z Ter Stegenem. Tym razem górą był Niemiec i wciąż mieliśmy 0:0. Niewiele ponad minutę później uderzał Ferran Torres, ale piłka do siatki nie wpadła. W jednej z kolejnych akcji Busquets znakomicie zagrał do wychodzącego za plecy obrońców Alby, ale obrońca Barcelony nie był w stanie celnie podać do jednego z podążających za akcją partnerów. Tymczasem nadal problem z wykończeniem miał Ferran Torres, który nie zdołał pokonać Fernando. W 40. minucie Hiszpan w doskonałej sytuacji odegrał do Dembélé, który jednak okazję zmarnował. Jeszcze przed przerwą głową strzelał Robert Lewandowski, a później Ferran Torres po podaniu De Jonga, ale żadnemu nie udało wpakować piłki do siatki. Swoich szans nie wykorzystali też Pedri i Frenkie. W efekcie pomimo wielu okazji Barcelona tylko remisowała z Almeríą.

Gospodarze świetnie rozpoczęli drugą połowię i szybko się odblokowali. Znakomicie ze skrzydła w pole karne zszedł Dembélé i po wymanewrowani obrońców uderzył bardzo precyzyjnie, a Fernando musiał wyjąć piłkę z siatki. Wyśmienite długie podanie w tej akcji zaserwował Sergio Busquets. W 58. minucie wyborną okazję miał Dembélé i nawet minął już Fernando, ale później za długo zwlekał ze strzałem i w efekcie do siatki nie trafił. W 62. minucie w idealnej sytuacji wprost w bramkarza uderzył wprowadzony chwilę wcześniej Ansu Fati, ale do odbitej piłki dopadł Frenkie i wpakował ją do siatki. Chwilę później znów szansę zmarnował Fati, a następnie niecelnie uderzył Lewandowski.

W 84. minucie Christensen zmienił Gerarda Piqué i mogliśmy podziwiać piękne obrazki z pożegnania legendy Barcelony. Tymczasem ostatnie minuty wielu emocji już nie przyniosły. Podopieczni Xaviego pewnie zwyciężyli i przynajmniej do jutra będą liderami. W wywalczeniu trzech punktów nie przeszkodziła fatalna skuteczność w zasadzie całego zespołu. Przed mundialem w Katarze zostało już tylko jedno spotkanie ligowe z Osasuną na wyjeździe.

FC Barcelona: Ter Stegen, Balde, Piqué (min. 84, Christensen), Marcos Alonso, Jordi Alba, Busquets (min. 68, Gavi), Pedri, Frenkie de Jong, Dembélé (min. 68, Raphinha) Ferran Torres (min. 61, Ansu Fati), Lewandowski.

Almería: Fernando, Mendes, Kaiky (min. 46, Babic), Ely (min. 68, Eguaras), Chumi, Akieme, Robertone (min. 79, Portillo), Samu, Melero (min. 68, Arnau Puigmal), Baptistao (min. 46, Dyego Sousa), Ramazani.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Szacunek dla Pana Sędziego za pożegnanie Legendy. Sempr3????
« Powrót do wszystkich komentarzy