Xavi: Nie stanęliśmy na wysokości zadania w tych rozgrywkach, ale możemy walczyć o pozostałe puchary

Mateusz Doniec

27 października 2022, 00:54

BarcaTV+

139 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:3

Herb FC Barcelona

FC Bayern Monachium

BAY

  • 10' Sadio Mane 
  • 31' Eric Choupo-Moting 
  • 90' Benjamin Pavard 

Szkoleniowiec FC Barcelony Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej po porażce 0:3 z Bayernem na Camp Nou. Trener przyznał wielokrotnie, że rywale byli dużo lepsi od jego zespołu, ale uważa, że dużą rolę w słabej grze Barçy miało nastawienie psychologiczne po odpadnięciu z Ligi Mistrzów.

[Catalunya Radio] Dlaczego znów nie udało się rywalizować z Bayernem? Jak wytłumaczysz, że znów widać było poczucie niższości względem Bayernu?

Xavi: Powiedziałbym, że staraliśmy się, aby tak się nie stało, ale wpłynęło na nas mocno wyeliminowanie z Ligi Mistrzów. Bayern był od nas lepszy, grał na wyższej intensywności. Po raz pierwszy mam w tym sezonie poczucie, że nie rywalizowaliśmy dobrze. W dotychczasowych meczach Ligi Mistrzów bardzo dobrze rywalizowaliśmy. Myślę, że piłkarsko byliśmy lepsi od Interu i Bayernu w Monachium, ale dziś nie. Przesądzone odpadnięcie na pewno wpłynęło na nas pod względem psychologicznym. Odbyliśmy rozmowę w szatni, że teraz to kwestia honoru i dumy. Bayern jeszcze o coś grał, a my już praktycznie o nic. Tak jak mówiłem, te rozgrywki są dla nas okrutne. Mam poczucie, że jesteśmy poza Ligą Mistrzów przez własne błędy. W poprzednim sezonie nie było to nam dane czysto sportowo, ale teraz mieliśmy wszystko we własnych rękach i to wypuściliśmy. Trzeba zareagować tak, jak zrobiliśmy to po El Clásico. To dopiero październik.

[Marta Ramon, RAC1] Czy ten mecz pokazał, że Bayern i Barceloną dzieli jeszcze długa droga?

Nie, myślę, że niesprawiedliwe byłoby takie ogólne osądzanie. Możemy wrócić do meczu w Monachium, w którym byliśmy od nich lepsi. Dziś oni byli dużo lepsi od nas. Kiedy jednak my byliśmy lepsi, nie wykorzystaliśmy tego. To rozczarowanie. Pozostają nam inne rozgrywki. Musimy się podnieść. Mówiłem już, że zespoły w budowie muszą się rozwijać na bazie takich porażek.

[Adria Albets, Cadena SER] Niektórzy kibice przyznali po meczu, że to bolesny cios, ale być może wytworzono zbyt dużą ekscytację i postawiono zbyt duże wymagania. Zgadzasz się z tym?

Ja myślę, że nadal panuje ekscytacja możliwością zdobycia pucharów w tym sezonie. Szczerze uważam, że możemy wygrać tytuły. Nie chcę oszukiwać ludzi. Zadecydowały nasze błędy, nie stanęliśmy na wysokości zadania w tych rozgrywkach. W poprzednim sezonie nie potrafiliśmy rywalizować. U siebie z Benficą cierpieliśmy, a w Monachium mogliśmy dostać goleadę. Uważam, że biorąc pod uwagę fakt, że odpadliśmy dziś już przed meczem, i tak rywalizowaliśmy, ale nic z tego nie wyszło z różnych przyczyn, przede wszystkim przez własne błędy. Ja jestem głównym odpowiedzialnym, ale to musi być kontynuowane. Nie pozostaje nic innego jak powiedzieć kibicom, że damy z siebie wszystko w pozostałych rozgrywkach.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Prezydent powiedział po meczu, że w pełni ufa twojej pracy. Czy ty osobiście po tym spotkaniu czujesz się dotknięty?

Nie, czuję się dobrze. Całkiem szczerze, czuję się dobrze. Ja czułem się dotknięty po meczu w Mediolanie, gdy widziałem te różne decyzje i ten niekorzystny wynik. Wtedy byłem wkurzony. Możemy rozegrać jeszcze wielki sezon i jestem przekonany, że możemy to zrobić. To październik i ulegliśmy jak na razie tylko w jednych rozgrywkach – bardzo ważnych, bo to Liga Mistrzów, ale przechodzimy do Ligi Europy, gdzie możemy walczyć i wygrywać. Możemy wygrać ligę, Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii. Jeśli po sezonie tego nie będzie, ja jako pierwszy to zobaczę. Trzeba nadal być nastawionym pozytywnie.

[COPE] Czy uznajesz to za klęskę?

Klęska dotyczy tych, którzy nawet nie próbują, którzy nie stają na wysokości zadania. Ja myślę, że my stanęliśmy na wysokości zadania w meczu z Bayernem w Monachium, ale nie było wyniku. Wiecie dobrze, co wydarzyło się w Mediolanie. Trzeba być samokrytycznym i poprawiać się.

[Josep Capel, Radio Nacional] Czy uważasz, że drużynie brakowało takiej dumy, honoru…?

Nie, uważam, że odpadnięcie wpłynęło na naszą psychikę, a Bayern był lepszy. Taki jest futbol. Bayern ma equipazo, to faworyci do zwycięstwa w tych rozgrywkach. Dziś byli od nas dużo lepsi. Nie jest mi trudno to przyznać, muszę być szczery.

[Edu Polo, Mundo Deportivo] Co sądzisz o kibicach podczas tego meczu?

Jestem bardzo wdzięczny kibicom za wsparcie do samego końca mimo wyniku i słabej gry. Są cały czas razem z zespołem.

[David Bernabéu, Sport] Czy uważasz, że ten zespół ma już rzeczywiście poziom na Ligę Mistrzów? Czy po prostu w LaLidze może iść bardzo dobrze, ale to jeszcze za mało na Ligę Mistrzów?

Analizując to, co wydarzyło się w Lidze Mistrzów, stwierdzam, że mieliśmy wszystko we własnych rękach. Myślę, że w Monachium dobrze rywalizowaliśmy, tak samo w Mediolanie, a także u siebie z Interem – wtedy pierwsza połowa była świetna. Uciekło nam to przez własne błędy. W poprzednim sezonie miałem poczucie, że są lepsi od nas. Być może teraz to poczucie wróciło, ale to już jest inny scenariusz: zostaliśmy wyeliminowany i wpłynęło to na nas pod względem psychologicznym. Jeśli rzeczywiście jest klęska, to zawsze płynie z niej nauka. Ja zawsze uważam, że ten kto walczy i daje z siebie wszystko, nie ponosi klęski. To proces

Dziś odpadła z Ligi Mistrzów Barcelona, ale też Atlético Madryt, a wczoraj jeszcze Sevilla. Po raz pierwszy od 20 lat tylko jeden hiszpański zespół awansował do fazy pucharowej. To według ciebie jakiś głębszy problem w hiszpańskim futbolu?

Nie sądzę. W poprzednim sezonie Villarreal dotarł do półfinału, a zwycięzcą rozgrywek był Real. To różne okoliczności, które trzeba odrębnie przeanalizować. Odpadło też Juve. Uważam, że LaLiga jest na poziomie Premier League.

[Toni Juanmarti, Relevo] Czy rzeczywiście tak trudno jest wejść w ten rytm jaki wymaga Europa?

Nie sądzę. Dziś Bayern był lepszy pod kątem intensywności, agresji, wygrywania pojedynków… ja dopatruję się bardziej czynnika psychologicznego. Trudno jest podejść do meczu, gdy się wie, że nie ma nic do zdobycia.

[Tuttosport] Czy uważasz, że Inter nie zasłużył na awans? Czy może, że to Barcelona zasłużyła na coś więcej?

W futbolu ten, co wygrywa, zasługuje. Nie chodzi tu o zasługi pod kątem tego, kto ma awansować, tylko o nasze błędy.

[Deutsche Zeitung] Powiedziałeś, że trzeba wziąć nauczkę z tej porażki. O co konkretnie chodzi?

O to, jak rywalizować, wygrywać pojedynki, faulować taktycznie, zatrzymywać kontry… To wiele detali, które trzeba kontrolować. W meczach z takimi rywalami, trzeba dorównywać im w tych elementach.

[Dominik Piechota, Kanał Sportowy] Jak Barça może poprawić tę intensywność i możliwości fizyczne w przyszłości?

Poprzez intensywność, agresję, zdecydowanie. Wiele razy wygranie pojedynku to kwestia wiary, a dziś było o to trudno, szczególnie gdy nie grasz już o nic.

[Mari Carmen Torres, Radio Marca] Czy teraz ważniejszym zadaniem będzie dla ciebie zmotywowanie zawodników, a nie ustawienie zespołu i ustalenie taktyki?

Tak, trzeba ich zachęcić. To idzie dalej. Mamy cztery puchary do wygrania. Przegraliśmy jeden z najważniejszych, ale przed nami jeszcze spora część tego sezonu.

[Laura Brugues, TV3] Co powiesz teraz kibicom?

Że damy z siebie wszystko. Oczywiście chcieliśmy awansować do 1/8 finału, ale nie udało się. Będziemy ciężko pracować, aby kibice czuli się dumni. Myślę, że możemy walczyć o wszystkie pozostałe puchary.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Niestety, ale my ten mecz przegraliśmy jeszcze w szatni przed pierwszym gwizdkiem. Praktycznie można powiedzieć, że piłkarze zostali z głowami w szatni. Wynik meczu Interu z Viktorią Pilzno za bardzo wpłynął na zawodników. Xavi nie zmotywował odpowiednio chłopaków, kompletnie niepotrzebnie też wymyślił to wspólne oglądanie meczu w Mediolanie. To było zupełnie dziwne i ogólnie nie jest to dobrze odbierane. Ciężko mówić coś na temat taktyki, jeśli poziom motywacji jest prawie zerowy. Myślałem, że jakoś się rozkręcimy z każdą minutą po tym ciosie na początku, ale ta bramka zabiła nas totalnie.. a Bayern wręcz nakręciła, aczkolwiek oni od początku wiedzieli po co przyjeżdżają. Nie funkcjonował pressing, co mnie dziwiło, bo Bayern nie był jakiś oszałamiająco dobry pod względem wyprowadzania piłki, to my byliśmy często spóźnieni, za wolni. Bayernem był niestrudzony, ileż oni mieli siły. Wczoraj naprawdę wyglądaliśmy przy nich jak chłopcy, pod względem szybkościowym, siłowym, pod niemal każdym. No i najważniejsze, znów te błędy obronne, Bellerin to co grał, to aż żal było patrzeć. Z drugiej strony, wchodzi po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją, nie jest ograny prawie w ogóle i to było widać. Alonso to nie jest środkowy obrońca, Kounde wczoraj też tragicznie.. to, co jeszcze wydaje mi się kluczowe, to brak Gaviego, bardzo było to widoczne. Kessie się kompletnie nie może odnaleźć i o ile w obronie coś tam wspomagał, o tyle w ataku i kreacji zupełnie nic. Pedri też strasznie zajechany przez te ostatnie tygodnie, wczoraj był cieniem samego siebie, tym bardziej przy tak silnym rywalu było to widoczne. Uważam, że Xavi popełnił kilka błędów, bo nie potrafił zmotywować chłopaków, choć trochę, zaszczepić w nich jakiś zadzior, męskość, siłę. Kolejny błąd, to znów chyba przygotowanie fizyczne do sezonu, brakuje nam sił już w październiku. Wiem, kontuzje też trochę wpłynęły na to. Taktycznie też kilka kwestii pewnie możnaby zdecydowanie poprawić, wczoraj przede wszystkim nie wychodzić tak odważnie i wysoko linią obrony. Piłkarze Bayernu swoją drogą byli momentami jak potwory, przemieszczali się bardzo szybko, we dwóch, nawet trzech dowiadując do zawodnika Barcy, który miał piłkę, ta ich agresywność, momentami też brutalność imponowały, nie dawali nam czasu na rozgrywanie, a my swoją drogą jak mówiłem byliśmy za wolni. Błędy Xaviego będą się zdarzać, każdy trener popełnia błędy, nasz ma w dodatku małe doświadczenie, które zbiera z każdym spotkaniem. Wierzę w niego i wiem, że będziemy w stanie podnieść się i grać nadal na dobrym poziomie i wiem doskonale, że w 3 miesiące nie zbuduje się drużyny top. Ja daje czas tej drużynie, przed sezonem wiedziałem, że nawet po tych transferach, dla mnie osobiście słabych, jedynie Lewy i Kounde coś warci i Christensen. Jeszcze jeden wielki pluski to Balde, bardzo mi się podobał, ale nie pierwszy już raz i przyznam, że nie spodziewałem się aż tak dobrego meczu w jego wykonaniu. Cierpliwość to coś, czego potrzebuje trener i ta drużyna.

Zawiodłeś nas Xavi na maxa. Drużyna nie potrafi bronić. Każdy mocny rywal ładuje nam 3 gole.

La liga jest na poziomie Premier league ????. Oj ogrodnika coś ponosi fantazja chyba.

Xavi jest słabym trenerem. To prawda. Ale nikogo lepszego mieć nie będziemy. A zatem musi zostac.
Czas dla dobrych trenerów minął, gdy Barca zatrudniała słabeuszy jak Valverde, Setien. Obecnie nie ma kasy. Poza tym żaden topowy trener nie przyjdzie do średniaka

Xavi DOŚĆ tego pieprzenia‼️‼️‼️.Kibicuję Barcelonie od ery Rijkaarda.Na takim dnie Barceloną jeszcze nie BYŁA????.Ech,szkoda czasu na wypisywaniu wszystkich błędòw-jak gramy każdy widzi .Szkoda tylko, że nie posłuchałam mojego syna.Od samego początku nie wierzył w sukces Xaviego-ja nie słuchałam i ....cierpię. Vamos

Uważam, że Xavi powinien do końca sezonu na pewno poprawcować i pokazać, co jest w stanie wyciągnąć z tej drużyny w trudniejszych meczach (Real chociażby) i w pucharach.
To co mówi jednak, jest mocno martwiące i daje niewiele nadziei... :/ Jeśli naprawdę uważa, że Bayernu i Barcy "nie dzieli długa droga" to obawiam się, że nie widzi trzeźwo sytuacji. To że zagraliśmy w Monachium niezły mecz (1 połowę...) to naprawdę nie oznacza, że jesteśmy na zbliżonym poziomie. Sądzę, że jeśli za skinieniem magicznej różdźki moglibyśmy jeszcze 3 razy zagrać tę grupę LM, to przynajmniej 2razy byśmy znowu odpadli. Nie ma mentalu, zgrania, automatyzmów ani fizyczności (jest lepiej niż było, ale nadal słabo).
Nie rozumiem też tego upierania się przy grze pozycyjnej. To wariactwo, że mając tak szybkich Dembele czy Raphinie nawet nie próbujemy grać z szybkich kontr, bo my "lubimy mieć piłkę"...

Oho, w komentarzach widać już robaki, które zwalniają Xaviego. Wy myślicie, że wszystko można ułożyć natychmiastowo by konkurować z wieloletnimi ekipami z topki? My z niej wypadliśmy i trzeba sukcesywnie się do niej zbliżać. A co do tego, że Xavi udzialał takich, a nie innych odpowiedzi? To akurat proste, choć dla niektórych może się okazać zbyt dużym wyzwaniem. Otóż Xavi zdejmuje ciężar przegranej z piłkarzy, jeśli wyraża mocne słowa to prawdopodobnie w szatni, personalnie lub przynajmniej bez udziału mediów. Przecież to kwestia morale, zarządzania ludźmi. Nie wyjdzke przecież i powie, że plan był do dupy, nie umiemy grać i parafrazując, my nie zasługiwaliśmy na zwycięstwo, jesteśmy dziadami, brawa dla Bayernu.

Xavi przegrywa wszystkie ważne mecze... nawet w dwumeczach nie potrafi zmienić drużyny na tyle, żeby była konkurencyjna.

Możemy powalczyć jak ciebie nie będzie na ławce

A wszyscy jechali po rudym że pierd.li głupoty, historia zatoczyła koło

Xavi jesteś słabym trenerem , bez pomysłu , który nie potrafi grać w pucharach....
Przestań już farmazonić.....

Szczerze nawet nie chce mi się czytać tego pie***lenia.
Nasz poziom widać na boisku i nie ma sensu tyle gadać.
Pod wodzą tego trenera po prostu nie ma kompletnie pomysłu na grę z rywalami na wysokim poziomie i już można założyć, że z takim sposobem grania niczego nie osiągniemy. A im dłużej będziemy tak grać, tym bardziej ta drużyna przesiaknie poczuciem beznadziei i będzie naznaczona jarzmem ciągłych niepowodzeń, co absolutnie nie pomoże jej poczuc, że może wygrywać.
Przecież odświeżona drużyna przed tym sezonem miała być niejako czysta od tej niemocy, która wynikała z tych wszystkich klęsk, które nazbierały się przez ostatnie 7 lat. A Xavi już to roztrwonił. Ci zawodnicy, ten skład jest znów przesiąknięty poczuciem tej niemocy.
W związku z tym trzeba zmienić trenera. Ten już jest symbolem nieudolności, braku pomysłu, niemocy i obawiam się, że im dłużej Xavi będzie sterował tym statkiem pływającym bez celu, tym mociej w tej drużynie zakorzeni się gen niemocy i strach przed niemożliwością pokonywania silnych rywali.
Wiadomo, że zawodników w trakcie sezonu nie zmienimy na takich ze świeża głową. Ale trenera możemy. Więc jest to jedyna szansa na to, żeby zresetować zawodników i dać im sygnał, że zaczynamy jakiś cykl od nowa i tamte porażki są już za nami, a teraz wchodzimy w zupełnie nowy etap z nową wizją gry. I dlatego trzeba pożegnać się z Xavim.

Co z tego że w Monachium mieliśmy dobre momenty, czy z Interem. Kto będzie o tym pamiętał, liczą się fakty. Z dwoma najmocniejszymi rywalami w grupie zdobyliśmy 1pkt. Wczoraj Bayern bez większego wysiłku wygrał. Szanuje Xaviego bo to legenda Barcy tylko zastanawiam się czy On potrafi dać kopa tej drużynie jakoś ją zmotywować żebyśmy nie dostawali lania od mocniejszych ekip. Inaczej by ta przegrana wyglądała jakbyśmy walczyli, a tu nawet 1 celnego strzału na bramkę rywala! Ja chce widzieć zadziorną Barcelone która nawet jeśli popełnia błędy to jednak walczy przynajmniej o honor. A my jak Pilzno zostaliśmy źródłem pkt ów dla Interu i Bayernu. Nie na taką Barce czekałem. Cóż dalej będę trzymał kciuki za mój klub może wkońcu przyjdą lepsze czasy

jako kibic Barcelony z długim stażem (około 35 lat) pozwolę sobie na swoje przemyślenia.

różne Barcelony widziałem, na różnym etapie rozwoju. doskonale pamiętam czarne czasy schyłkowe prezydentury Nuneza i kadencję Gasparta. uwierzcie mi, że godzinami moglibyśmy rozmawiać o analogiach sportowych i organizacyjnych z czasami obecnymi.

ale konkretnie. tegoroczna LM udowodniła, że drużyny nie zbuduje się w 2-3 miesiące wkładając do niej kilku dobrych lub bardzo dobrych zawodników. w naszej drużynie brakuje jeszcze powtarzalnych schematów, automatyzmów, zgrania i doświadczenia. jeśli naszym władzom i sztabowi trenerskiemu nie zabraknie cierpliwości i wzbogacą kadrę o 2-3 nazwiska (przede wszystkim prawa obrona, także klasowy środkowy pomocnik), to za 2-3 lata będziemy mogli usiąść do stołu z najlepszymi w Europie.

Obecna sytuacja przypomina mi trochę czas ekipy pod wezwaniem van Gaala (pierwsza kadencja). wyłączając obsesyjne stawianie na Holendrów, to van Gaal na stałe wprowadził całą masę zdolnej młodzieży. ona musiała okrzepnąć w boju. i też wówczas nie wychodziliśmy z grupy LM. i jak dobrze pamiętam, też 2x, ale też mistrzostwa 2x wywalczył.

jako kibic miałbym tylko jeden apel. dajmy Xaviemu spokojnie pracować. tak. w Barcelonie nie ma okresów przejściowych, ale też pośpiech jest złym doradcą. po turbulencjach organizacyjno-finansowo-sportowych w ostatnich 2-3 latach, fajnie byłoby trochę sytuację uspokoić. mamy zajebisty (a wciąż bardzo młody) szkielet zespołu. jest na materiał ludzki do pracy: MATS - Balde, Garcia, Araujo, Kounde - Gavi, FdJ, Pedri - Dembele (Raphinha), Lewy, Fati (Torres). Poza Lewym i MATS-em, wszyscy są poniżej 26 (!!!) roku życia. masakra. która drużyna z TOPU może pochwalić się takim perspektywicznym składem? dlatego tylko jedno przesłanie; CIERPLIWOŚĆ. jak my będziemy po 2-3 miesiącach tego sezonu zwalniać Xaviego bo poległ z ułożonym Bayernem to gratuluję. w taki nerwowy sposób szybciej zadomowimy się w II lidze europejskich rozgrywek.

wczorajszy mecz był trudny do oglądania. ja wiem, że dobra drużyna nie będzie się tłumaczyć. i my też nie powinniśmy. uwalili nas z karnymi w Monachium i Mediolanie. mieliśmy skumulowanie kontuzji w najczulszej naszej formacji, czyli defensywie. no i uefa powinna się zastanowić nad rozgrywaniem obu meczów w grupie o jednej porze. jest nauczka. lekcja pokory, że na szczyt nie wchodzi się w klapkach wprost z wakacji i bez przygotowania.

będzie lepiej. tylko CIERPLIWOŚCI.

VeB

Odpowiedzi z cyklu: gdy mówcy motywacyjni wejdą ci do głowy za mocno i jesteś przekonany, że dopóki walczysz jesteś zwycięzcą. Xavi, wstawaj, pościel do zmiany.

Gdybyśmy byli lepsi gralibyśmy dalej i taka jest smutna rzeczywistość. Reszta to są niuanse więc nie ma co zakłamywać faktów. Szkoda tylko w tym wszystkim kibiców. Piłkarze zarabiają grube miliony i dużo za dużo jak za taką grę. Fajnie jak popykają z ogórkami wszędzie zachwyt a potem przychodzi kubeł zimnej wody. Oczywiście zespół jest w budowie dlatego jedna wielka niewiadoma jak to się skończy. Na tą chwilę nie ma żadnych argumentów żeby myśleć o wygraniu ligi czy cokolwiek osiągnąć w Lidze Europy, która chyba teraz będzie najsilniejsza od lat. Oby Xavi w końcu wstrzelił się ze składem. Może po kolejnej przerwie reprezentacyjnej zaskoczy :)

Xavi będzie jeszcze wnukom opowiadał o tym jak byli lepsi od Bayernu w pierwszym meczu ale i tak przegrali. Ile można o tym mówić.

miej jaja i odejdź , Barcelona gra ten sam piach co za Koemana - z tym , ze Koeman nie mial 150 mln na transfery i wygrywal na wyjezdzie z Interem majac w SKLADZIE FIRPO CZY CARLOS PEREZ ( LITOSCI) Tu potrzeba wypieprzyc cala stara gwardie ( Balde przekot bedzie) kupic prawego dobrego obronce a nie Bellerina modela , srodkowy defenswyny pomocnik i na pewno NIE RUBEN Z WOLVERHAMPTON . Pozbyc sie Raphinhi jak najszybcej , poki jest cos warty; chlop 60 lmn kosztowal i jedyne co zrobil to strzelil bramke Realowi w sparingu i podaje do tylu. Dramat to juz chyba wole Torresa , ktory tez jest sredni, albo po prostu dac szanse Fatiemu na skrzydle !!!!!

Ta druzyna nie ma zadnego stylu.Taktyka Xaviego polega na grze skrzydlami - dostarczyc pilke do Dembele badz Raphini i wrzuta na Lewego...oczywiscie dobrze taktycznie grajace druzyny juz to rozpracowaly.Dodatkowo Barca za Xavieg broni tragicznie! I nie mowie tu o indywidualnych "popisach" poszczegolnych zawodnikow (Garcia,Pique,Bellerin,Pique) ale o tym jak latwo wykreowac sytuacje bramkowa przeciwko Barcy.O ile slabsze druzyny tego nie wykorzystywaly przez brak jakosciowych zawodnikow to klasowe druzyny punktuja nas niemilosiernie.Kolejny kamyczek to stale fragmenty...to jest dramat!Papszun by nauczyl Xaviego jak sie to robi.

Laporta śmieje się z Fonta w kampanii wyborczej "Potrafisz mówić tylko Xavi, Xavi, Xavi...". Tymczasem Laporta i tak zatrudnia Xaviego, który sprawia, że drugi rok z rzędu wystąpimy w LE, fajny paradoks. Ale oczywiście wygrał wybory na prezydenta bo fajny transparent w Madrycie wywiesił, żałosny typ

Ogólnie to trochę śmieszne jest, oo bo graliśmy o nic, już ja na ich miejscu przyjechał bym przed meczem 2h, ale specjalnie każdemu telefon do koszyka zabrał aby żaden nie znał wyniku Interu, przed meczem powiedzieć zawodnikom, że Inter zremisował i mamy szansę.. Bo teraz to taka wymówka..

Co za pajac, serio. Sezon spisany na straty, Real ligi nie odda a w LE są takie zespoły, które dojadą nas jeszcze bardziej niż Bayern. Ale dalej róbmy transfery pod trenera dziada.

Jestem ostatni żeby wyrzucać Xaviego drużyna jest w budowie i w dodatku w obronie trzeba sztukować, ale do ch... pana czas znaleźć te jedno optymalne dla nas ustawienie i skład, a nie rotować co mecz. Jak linia defensywna ma się zgrać jak co mecz gra kto inny albo LO gra na ŚO, gdy na ławce siedzi ŚO? Jak mamy bronić jak znowu w ważnym meczu wychodzi Busquets, gość który jest twarzą porażek w ostatnich latach i tym sezonie? On może grać z ogórami w LL a nie. Może trzeba Kessiemu wytłumaczyć że co ma robić na boisku i że ma biegać a nie człapać bez celu?

Kessie to przydałby sie na inter a nie na bayern. Jak mozna grac 4 pomocnikow a pozniej przez zmiany tylko 2 ? Raphinha i torres pierwsi zamiast kosztem fatiego. Chłopie ogarnij sie

Misiu ale o czym Ty mi tu gawędzisz?
Dostałeś na tacy wszystko co chciałeś, zawodników, okres przygotowawczy, 9kę światową i pełną kontrolę.
Nikt Ci nic nie narzuca Panie Generale a kolejny mecz my nie oddajemy strzałów i wyglądamy nijako!
Koemana można było tłumaczyć bo stracił Messiego, Twojego klepanie do zrzygania, nic nie tłumaczy.
Mówisz, że byliśmy lepsi? O tym kto był, to widać kto gra dalej.
Mamy wieloletni problem, przegranych meczy już w szatni, czyli słynne 8:2, 4:0 itd...
Panie Xavi Pan nie potrafi wpoić tym piłkarzom, że nie ma meczy o nic!
Dla kibiców, którzy lecą pół świata by oglądać Barcelonę na żywo to naplucie w twarz.

Juz po tylu latach niepowodzen nie mam pojecia co i kto moze pomoc tej druzynie. Kazdy gada o czasie ale ile tego czasu trzeba?

Transfery by ocenic teoche wczesnie ale nie oszukujmy sie jak narazie Alonso, Bellerin(wczoraj to byl kryminal), Raphinha, Kessie kompletnie nic nie wnosza pozytywnego do druzyny. Bojazliwi, anonimowi, sero ryzyka, zero jakiejs magii, nic.
Z calej kadry najlepsze wrazenie robia glownie mlodzi wychowankowie a to powinno dac do myslenia

Odpowiedź że LL jest na poziomie PL no nie, nie. To trochę poleciał. Trochę grupa śmierci była z tym interem. Cieszyłem się z Bayernu bo wtedy wiedzielibyśmy w jaki miejscu jesteśmy. O ile na Allianz arena to było dużo lepiej niż to temu. Inter trochę nisko w serie A, ale i tak przy tym 3:3 to nieco fart mieliśmy bo mogło być spokojnie 4:2. Trochę więcej szczęścia, to się zgodzę, że przy remisie 1:1 dałoby radę coś wepchnąć. Dla porównania, nie można wszystkiego zrzucić na waleczność Realu, szczęście tej drużynie nieco sprzyja. Jak trafimy na którąś z drużyn PL zwłaszcza jak sobie pokupuja zawodników po mundialu, bo my to sobie możemy kupić murek co najwyżej do ćwiczenia rzutów wolnych, to zobaczymy jak się xavi będzie tłumaczył. VB

Xavi był wielkim graczem i legendą i takim pozostanie. Natomiast jako trener to jest póki co słabym taktykiem ze spowolnionymi reakacjami na to co dzieje się na boisku, nie wyciąga też lekcji z gry z silnymi przeciwnikami, może potrzebuje czasu by się jeszcze uczyć, pewnie tak jest, ale niech może będzie lepiej asystentem a nie coachem.

Xavi gracias y adiós

Od Valverde nic się nie zmieniło marazm brak pomysłu na grę i ciągle pierdolenie że wiemy co poprawić, jak grać lepiej, my chcemy, wrócimy silniejsi heh

Przegraliśmy jedynie dlatego, że swego czasu na trenera Barcelony nie złożył aplikacji Andrzej STREJLAU.

"W dotychczasowych meczach Ligi Mistrzów bardzo dobrze rywalizowaliśmy. Myślę, że piłkarsko byliśmy lepsi od Interu i Bayernu w Monachium, ale dziś nie. "
Nie wierzę, że on to serio powiedział.

14-letnie puty zwalniają trenera w październiku, myśląc że po trzech miesiącach rewolucji kadrowej, z obroną Balde-Alonso-Kounde-Bellerin (!) i Dumbele jako napędowym będziemy klepać Inter i rywalizować jak równy z równym z Bayernem XD

i warto przypomnieć, że to był mecz o pietruszkę, bo Inter pochłonął Pilzno już przed 21.

Piłkarsko byliśmy lepsi? Tylko kto zdobył punkty i awansował? I jaka walka o puchary skoro każda trochę lepsza drużyna ustawia nas w szeregu? Pompowany balon pękł z hukiem i takie sny o potędze powodują frustrację u kibiców i rozbawienie u rywali. Jak się dostaje w d... w najważniejszych meczach to trzeba mieć trochę pokory a nie klepać takie farmazony.

Naszym biednym chłopakom tak siadła psycha że nie umieli celnego strzału oddac

Okej. Mamy nowa drużynę, która jest w fazie budowy, ale.. jak można gadać i wracać do tego co było? Ze piłkarsko byliśmy lepsi w meczach z Interem i w Monachium? A kogo to obchodzi? Jakie były wyniki w tych meczach? Xavi żyje przeszłością dalej, w której sam występował w Barcelonie jako piłkarz i graliśmy wtedy najlepszy futbol na świecie. Tylko, ze piłka po 15 latach ewoluowała i poszła do przodu, a my dalej tkwimy w DNA.. Futbol niestety dla Nas stal się bardziej bezpośredni. Zreszta to było widać wczoraj, gdzie Bayern dwoma, czy trzema podaniami potrafił stworzy zagrożenie i być już pod Nasza bramką. Druga sprawa, że jesteśmy zbyt wysoko ustawieni, ponieważ idzie strata i prostopadła piłka potrafi załatwić nasza obronę, która nie ma czasu się ustawić. W meczach z Interem na Camp Nou i Realem to było widoczne. Drużyny mądre, te z topu potrafią z Nami grać, dobrze się ustawić i kontrować. My natomiast potrafimy tylko bez pomysłu klepać piłkę i nic z tego nie ma. Pokazuje to liczba strzałów na bramkę wczoraj - 0. Xavi znowu nie trafił ze składem bo pokombinował z tym Pedrim, a na ławce zostawił 3 nominalnych skrzydłowych. Od razu po wejściu Ferrana czy Fatiego gra z przodu sie ożywiła. Niestety ten mecz pokazał kolejny raz, ze po odejściu Alvesa nie mamy PO. Bellerin wczoraj nie dojeżdżał kompetnie. Roberto myśle, ze zagrałby lepiej co = że dalej nie mamy tej pozycji w żaden sposób obsadzonej. Bardzo szkoda tej kontuzji Araujo i Christiansena bo można byłoby wtedy to inaczej jakoś ustawić. Busi niestety out tylko niestety Xavi będzie nadal mozolnie na Niego stawiał pomimo dobrych meczów De Jonga, który powinien go zastąpić. Spodziewałem sie wczoraj innego meczu niestety. Barca chyba tez psychicznie nie dojechała, wiedząc, że ten mecz nic Nam nie da. Trzeba sie skupić w 10000% na lidze żeby Real Nam nie uciekł.

Powiedzieć mozna wszystko. Brutalna prawda jest taka, ze sie mocno zastawilisny sprzedając swoje aktywa i licząc na sukces sportowy. Teraz zysków bedzie brak a dodatkowo wyszło na to, ze mimo milionowych transferów many przeciętna drużyne. Smutny obraz naszego klubu.

Przegrał 2 mecze z Bayernem i 1 pkt z Interem mowi, że piłkarsko byli lepsi. Ta jasne. Co on nie wie, że wynik jest najwazniejszy, a nie styl. A nie mówiłem, że już zaczyna się pitolenie bez sensu. Najlepsze kluby są poza naszym zasięgiem i nie możemy się stawiać na równi z nimi. Trzeba zapierda..ć na treningach i dużo sesji taktycznych. Szkoda, że Xavi się u nas dopiero uczy trenerki. Gada o innych trofeach, a liga europy pewnie okaże się za silna. Real nie daj boże nam odjedzie na 6-8 pkt i po pucharach. Puchar króla z takim składem się nie liczy. Mam nadzieję, że w przypadku blamażu całego sezonu sam odejdzie uczyć się trenerki gdzie indziej. A jak nadejdzie odpowiedni czas to zawsze może wrócić.

On i Laporta są oderwani od rzeczywistości jeden myśli że byliśmy lepsi a drugi że kupił gwiazdy światowego formatu. Wyniki każdy zna nie wygrali do listopada z nikim znaczącym w lidze i Europie tylko ładnie opowiadają po każdym meczu dobrali się wyśmienicie .

No i super, czyli nic sie nie stalo, no i pieknie jedziemy dalej, jak przegramy lige to nic , bo jeszcze PK, a jak odpadniemy z PK to nic, bo w przyszlym sezonie odpalimy 10 dzwigni i wtedy to dopiero zadziwimy swiat

Trzeba było być strasznym optymistą aby uwierzyć, że po takiej przebudowie zespołu wszystko zatrybi. Ten zespół potrzebuje minimum roku zanim się zgra. Oczywiście są pozycje pilne do uzupełnienia jak prawa obrona. Tu brak jest bardzo widoczny. Araujo i Kunde gwarantują dobry poziom na środku obrony jeśli się zgrają. Balde to też przyszłościowy lewy obrońca. Ma to coś. Pedri jeszcze nie dojrzał do bycia liderem środka pola, Gavi - widać duży postęp. Mimo wszystko De Jong powinien zostać. On tu pasuje, co nie znaczy, że nie jest czasem irytujący przez swoje straty i brak zadziorności. Kessie tu nie pasuje wg mnie. Dembele to casus De Konga. Niby wiele wiatru ale brakuje czegoś przy ostnim podaniu lub strzale. Raphinia jeżeli nic nie poprawi do końca sezonu do sprzedania do Premier league. Ansu ma jeszcze szanse. Ferran powinien mimo wszystko zostać.

Że mu nie wstyd tak się wypowiadać...

Ja yebe po pierwszym pytaniu i odpowiedź "Myślę, że piłkarsko byliśmy lepsi od Interu i Bayernu w Monachium, ale dziś nie" nie ma co dalej czytać. Mocno oderwany. Niech idzie gdzieś nabierac doświadczenia.

Można przegrać mecz, można popełnić błąd taktyczny a później go skorygować... Nie można jednak w takim meczu nawet pomimo wcześniejszego odpadnięcia nie oddać ani jednego celnego strzału! Właśnie ta statystyka pokazuje, że Xavi nie ma żadnego pomysłu na tą drużynę!
Po 1 połowie Xavi powinien wpuścić Ferrana, Ansu natychmiast! Przecież widział, że popełnił błąd wystawiając taki sklad. Mieliśmy jednego skrzydłowego w postaci Dembele i my chcemy dostarczać w ten sposób piłkę pod ich pole karne? Athletic Bilbao to jest drużyna, która będzie się broniła i wychodzila z groźnymi kontrami a przynajmniej tak miało być przed meczem... Bayern to jest drużyna, która gra bezpośrednio i bardzo szybko odbudowuje obronę więc chyba wydaje się to logiczne, że aby przedostać się z taką drużyna pod ich pole karne, potrzeba nam szybkich skrzydłowych? Patrząc na Xaviego i jego wybory nie jest to tak logiczne.
Kolejny raz wybrał zachowawczość wystawiając taki sklad i kolejny raz wtopił. Jedno wiemy po tym meczu... Bellerin może zacząć się pakować :)
Ps.Gdzie się podziewa Pan Font i jego ciągla gadka o Xavim? Ciekawe co by teraz mówił gdyby został prezydentem :P

Niestety ale problem był już widoczny w meczu z Victorią. Cały mecz rozgrywał się na połowie przeciwnika,ale Victoria miała 2-3 kontry po których spokojnie mogły paść gole. O czystym koncie zadecydowało szczęście i Ter Stegen. Pomyślałem wtedy, że pomimo klepania w nieskończoność w środku pola w tamtym meczu mogło być 3-2 albo lepiej. Lepsze drużyny wykorzystują takie okazje co pokazał Inter i Bayern. A po stracie dwóch bramek w grę Barcy wkrada się chaos, wczorajsze próby ataku też wyglądały na rozpaczliwe indywidualne zrywy. Jest dużo do poprawy, bardzo dużo.

Chłop ewidentnie bredzi, dalej jest w ciężkim szoku po tym laniu

Podobno to Kuman pitolił na konferencjach ;) tymczasem wchodzi czawi i mówi ronald potrzymaj mi piwo...

Oby nie , ale zdaje się że jednak nie każdy wielki piłkarz zostaję wielkim trenerem. Niestety :/

Jestem w głębokim szoku, jak ubogi wachlarz taktyczny prezentuje Xavi. Po roku w klubie ma w zanadrzu 2 ustawienia zespołu i to tylko dlatego, że 2 razy w lidze zagrało ustawienie Pedriego jako fałszywego skrzydłowego. Chłop który był boiskowym geniuszem, uczącym się trenerskiego fachu od najlepszych, koniec końców okazuje się surowym do bólu zębów taktykiem

Xavi zaczyna bredzić. Jak drużyna zagrała słabo to się mówi że Bayern był lepszy ale my zagraliśmy poniżej tego co noży zagrać. Drużyna oparta na weteranach i gówniarzach dobrze radzi sobie w lidze ale LM to coś innego. Teraz jesteśmy na niższym poziomie. Hiszpański football przeżywa recesję. Brak kasy po covidzie dotknął nie tylko Barcelonę. Tylko Real przeszedł suchą nitką przez kryzys i widać stabilność w tym klubie.
Więc Generale skończ pan z tymi porównaniami do PL.....bo uszy i oczy bolą. Ci co liczyli że nagle po kilku transferach karta się odwróci był w błędzie.

Na koniec. Jak rok temu odpadliśmy też z Bayernem to Andrzej Strejlau rzekł że za dwa lata Barcelona wróci do walki bo ma utalentowana młodzież. Jest za wcześnie. Nawet za rok może być za wcześnie. Trzeba skupić się na projekcie który po wczorajszym meczu został podważony.

Czyli dalej ma klapki na oczach i wszystko jest ok. JPRDL

Kurde, ta drużyna to ma pecha od dobrych kilku lat. W większości spotkań jesteśmy lepsi, ale i tak wynik nie pomyśli. Albo te przeklęte wnioski. Wciąż ich nie wyciągamy. No i ta słynna reakcja. Ciągle musimy reagować po kolejnym blamażu. Ciężka sprawa, hmmm może to wina rzuconego uroku?
konto usunięte

„Byliśmy pilkarsko lepsi od Interu i Bayernu w Monachium” - tak się nie wyciąga wniosków.

Xavi jest chyba szaleńcem

Wspomnicie moje słowa jak będziemy kończyć LaLiga poza LM i powie: dalej jesteśmy w fazie odbudowy. Ludzie jaki czas ? Jakie odbudowanie ? Co on odbudowuje ? Czy Lewy nie umie kopać piłki ? Czy Gavi nie umie zagrać 4-5 podań do przodu ? Problem leży i powtórzę to ostatni raz: Dna tiki tiki i filozofię nie sprawdzają się od 10 lat czy to takie ciężkie do pojęcia ? Czy on dalej nie widzi tego ze wychodzi taki Frankfurt i śmieje sie z nas !?!? Kurwa jak naszym szczytem jest LE i LaLiga 1-4 to po co wydawać pieniądze z ciężkich porzyczek ?!?!? Przecież koman to samo osiągnął z Depayem i Lukiem, czy naprawdę tak nisko usiadłyśmy ????? Pisałem na początku Gościu nie ma planu BCD,
Nie ma rozpracowanych rywali, nie na pomysłu na grę ! Inaczej niech ktoś mi wymieni 2 mecze nie 3 nie 5 gdzie Xavi zagrał wbrew filozofi i z nowym pomysłem ?!?!?! ZERO ! Klepanka z anemikiem 5 i może wyjdzie jakieś dośrodkowanie i Lewy wykończy, i niech nikt nie pieprzy głupot o meczach sevilla bilbao virareal bo oni byli słabsi jak plizno mimo ze graja w jakiś pucharach. Jeszcze raz podkreślę - Xavi Laporta to przedłużenie agonii Barcelony, dopóki tacy ludzie są albo nie WIDZA ze to nie działa nie pompujemy baloników LM i wielkiej Barcy, mogę się założyć ze następne 2 mecze w LE będą naszymi ostatnimi,
Każdy średniak w Europie wie jak się postawić Generałowi Czawiemu Anemikowi i reszcie amigos. Tyle ! Sezon szybko się skończył. Miejsce 2-4 jakoś dowiozą.

Barcelona miala w ostatnich czasach dużego farta. Pojawił się wybraniec Ronaldinho. Gdy zgasł już czekał delfin Messi, który przejał plynnie te role. W tym momencie nic takiego się nie zadziało. Wydawało się, że uda sie po raz trzeci bo pojawił się Fati... Obecnie ta ekipa to totalny bałagan. Srodek pola, czyli te pozycje, które w ekipach walczących o LM obsadzone są ludzmi w swoim prime time w Barcelonie są obsadzone przez 17 latka i 18 latka... oraz goscia który już zgasł i jego miejsce jest MLS czy Arabii Saudyjskiej obok Krychowiaka. Te transfery w ostatnim oknie były kompletnie bez sensu. Jakas proba zlepienia druzyny do walki o mistrza i LM z nastolatków, emerytów i goscia z jednej z najgorszych druzyn EPL ktory w wieku 26 lat nawet nie grał na wyzszym poziomie... Raphinia to kolejne po Torresie wyrzucone w błoto 50plus mln. Mimo ze Lewy to genialny napastnik to od poczatku tu pisalem ze to zly transfer i dla niego i dla Barcelony. Tak wiem ze pyknie ze 30 bramek w LaLiga tylko co z tego skoro klub bedzie w tym samym miejscu co rok temu. Skoro nie dalo sie miec Hallanda ktory wiekowo pasowalby do reszty czyli Pedriego Gaviego i Fatiego to mogli odpuscic to i zostawic Aube ktory strzelilby 10 mniej ale efekt ten sam a w kasie plus 50mln. To nie Xavi jest tu winny. To ten pomysl na ten sezon byl poroniony i nie mogl sie udac. Efekt to wydane ponad 100mln na kolejne niewypały zakontraktowane odrzuty niechciane w innych klubach jak Alonso. Takze zrobiono ulepa ktory nie mial szans w wyscigu a kasy juz nie ma by znow wydac 150mln tylko tym razem madrze i na mlode talenty wiekowo pasujace do trzonu druzyny ktore razem beda dojrzewac

Byłem za nim no ale chłop ewidentnie odlatuje ..co on wogole pierd*** to nie mam pytań ..czekam na Tuchela bo xavi żadnych wniosków nie wyciąga

Uważam że la liga jest na poziomie premier league. Hahahahah nie wiem co bierze ale ma zajeb....sty odlot. Nie wiem czy ta Barcelona byłaby w top 10 w Anglii.

Ja nie rozumiem o co te pretensje, przecież jeden puchar (Gampera) już zdobyliśmy. Dajmy też innym powygrywać!

Zaczyna się stara śpiewka. Wszyscy chcą wypieprzyć Xaviego po w sumie to nawet nie wiem czy można powiedzieć, że po sezonie. Zmieniajmy trenerów, jak rękawiczki i miejmy osiągnięcia, jak Polska kadra, co to co turniej zmienia trenera i taktykę i nic nigdy dotarte jeszcze nie jest, a już się nowych sztuczek trzeba uczyć xD

Tyle też jest płaczu o taktykę... fakt, może inna taktyka by się lepiej sprawdziła, ale jak co drugi w drużynie nie umie porządnie podać do kolegi, tylko piłka ląduje albo za plecami, albo 10m od zawodnika, to taktykę sobie można zmieniać... Ta drużyna po prostu nie ma technicznych umiejętności na LM i wątpię, żeby jakakolwiek zmiana trenera czy taktyki tutaj wiele wniosła.