Xavi: Będziemy chcieli wygrać bez względu na to, co wydarzy się w Mediolanie

Mateusz Doniec

25 października 2022, 15:00

BarcaTV+

33 komentarze

Fot. Getty Images

Trener FC Barcelony Xavi Hernández odpowiedział na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej przed meczem Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium na Camp Nou. Kataloński szkoleniowiec rozważył różne scenariusze względem spotkania Interu z Viktorią Pilzno oraz ocenił ostatenie bardzo dobre występy swoich podopiecznych z Villarrealem i Athletikiem.

[Bruno Balleste, Barça TV] Jakiego meczu się spodziewasz? Czy wynik spotkania Interu z Viktorią Pilzno wpłynie na grę?

Xavi: Spodziewam się rywala grającego bardzo intensywnie, fizycznie, który bardzo dobrze pracuje i jest obecnie jednym z najlepszych zespołów świata. To dla nas ważny mecz. Bez względu na to, co wydarzy się w Mediolanie, będziemy chcieli wygrać i pokazać, że jesteśmy na tym poziomie. Chcemy pokazać poprzez naszą grę i zwycięstwo, że mecz w Monachium był zwyczajnym piłkarskim pechem. Musimy być samokrytyczni. Nie zależymy już sami od siebie, ale chcemy pokazać, że możemy grać na poziomie takich drużyn jak Bayern.

[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Wierzysz w cuda?

Cuda, jak cuda, ale mamy jeszcze niewielką nadzieję. Będzie bardzo trudno. Gdy nie zależysz sam od siebie, pojawiają się wątpliwości. Gdy sam jesteś w stanie generować korzystną dla siebie sytuację, jesteś pewniejszy. Wiele wskazuje na to, że nie awansujemy, ale futbol to właśnie takie historie.

[Marta Ramon, RAC1] Jak przygotować się do meczu, gdy nie wiadomo, czy macie jeszcze szanse na awans, czy już nie? Jak zmotywować zawodników?

Myślę, że już wzmocniliśmy naszą mentalność. Po przegranym Klasyku, który miał oznaczać katastrofę, zareagowaliśmy w najlepszy możliwy sposób, czyli poprzez dobrą grę i z dobrymi odczuciami, pokonując mocnych rywali. Mamy teraz wiarę w siebie. Musimy podążać tą drogą i pokazać, że potrafimy rywalizować z zespołami na takim poziomie jak Bayern. Wyjdziemy na boisko z chęcią rywalizacji i pokazania, że po El Clásico odmieniliśmy trochę naszą sytuację.

[Adria Albets, Cadena SER] Używamy właśnie w mediach społecznościowych hasztagu „#isi” („i si…” z j. kat. – „a jeśli…”). Co by napisał Xavi pod takim hasztagiem?

„A jeśli… awansujemy?” Tak, jak najbardziej. Ja mam małą nadzieję, ale nie zależymy do siebie; w tym całe nieszczęście. To wielka szkoda, że nie zapunktowaliśmy ani w Monachium, ani w Mediolanie, i że nie wygraliśmy z Interem na Camp Nou. Tak jak mówiłem, te rozgrywki są dla nas okrutne, ale cóż… taka jest nasza rzeczywistość. Jutro zobaczymy…

[Josep Capel, Radio Nacional] Jakie dasz przesłanie kibicom, aby mimo wszystko udali się na Camp Nou?

Takie jak zawsze – Potrzebujmy ich, potrzebujemy ich wsparcia. Bez względu na to, czy mamy szanse na awans do 1/8 finału czy nie, my będziemy walczyć i damy z siebie wszystko, aby pokazać, że możemy rywalizować z takimi przeciwnikami.

[Helena Condis, Cadena COPE] Jutro nie zbieracie się dużo wcześniej przed meczem, jak to zwykle bywało przed spotkaniami Ligi Mistrzów. Z jakiego powodu? Nie wierzycie już w cud? Uważacie, że wystarczająco dobrze zagraliście z Villarrealem i Athletikiem? A może to przesąd?

Zbierzemy się wszyscy dwie godziny przed meczem. Zmieniliśmy to, bo uznaliśmy, że dla piłkarza lepiej będzie dłużej spędzić czas z rodziną. Ja nigdy nie lubiłem zgrupowania w hotelach. To moja decyzja, ale nie jestem przesądny. (Z sali: „a twój ubiór?”) Ubieram się tak, bo mi wygodnie (śmiech). Gdybym był przesądny odnośnie do tego, czy wygrywamy, czy przegrywamy, nie miałbym już pracy (śmiech).

[Alejandro Segura, Radio Marca] Co sądzisz o tym, że nie zmieniono godziny meczu Interu, aby ich spotkanie i wasze odbywały się jednocześnie?

Takie godziny były ustalone od samego początku. Dla nas to bez znaczenia, bo bez względu na wszystko chcemy wygrać.

[Alfredo Martínez, Onda Cero] Ty zawsze jesteś nastawiony pozytywnie. W czym Barcelona może upatrywać szansy na awans do kolejnej rundy?

Tak, ja jestem zawsze nastawiony optymistycznie, już mnie znacie, ale teraz nie zależymy sami od siebie. W takiej sytuacji już nie jest tak pozytywnie. To niełatwa i niekomfortowa dla nas sytuacja. Musimy powalczyć jednak o zwycięstwo. Oczywiście będziemy musieli zobaczyć, co wydarzy się w meczu Interu.

[Xavi Lemus, TV3] Dlaczego zdecydowałeś się w niedzielę na ustawienie skrzydeł nie tak szeroko? Czy ten system może pomóc w pokonaniu Bayernu?

To zależy od rywala. Takie ustawienie daje nam większą pewność z piłką przy nodze, nie ma tylu strat, mamy bardziej zaludniony środek pola. Udawało nam się wydostawać z pressingu Athleticu. Jutro będziemy chcieli lepiej atakować, częściej być przy piłce i narzucić nasz styl gry. System się nie zmienia, ale są różne opcje.

[BeIN Sports] Czy Barcelona jest w tym momencie w najlepszej formie w tym sezonie? Czy gdyby zespół grał w poprzednich meczach Ligi Mistrzów tak jak teraz, udałoby się osiągnąć lepsze rezultaty?

W wielu sytuacjach w tych rozgrywkach nie byliśmy na odpowiednim poziomie. Czasami byliśmy, jak np. w Monachium, gdzie uważam, że zasłużyliśmy na więcej, ale to wynik jest najważniejszy. Czuję, że mieliśmy wszystko w naszych rękach, a teraz nie zależymy od siebie, a zdecydowanie mogliśmy. To nasze błędy.

[El País] W jaki sposób Jules Koundé pomaga w grze pomocnikom?

Koundé wygrywa pojedynki, koryguje ustawienie, jest szybki, agresywny, wysoko wyznacza linię defensywy… jest gwarancją. To niesamowity środkowy obrońca. Już powiedziałem kiedyś, że to wybitny obrońca jak na swój wiek. Ma dojrzałość, mentalność lidera… posiada wiele zalet i prezentuje bardzo wysoki poziom.

[Deutche Zeitung] Julian Nagelsmann mówił kiedyś o zaletach gry bez klasycznej dziewiątki, a teraz gra z ustawionym na szpicy Choupo-Motingiem. Co ty sądzisz ogólnie grze z dziewiątką i bez niej?

Wszystko zależy od okoliczności, od meczu. Uważam, że napastnik, który jest punktem odniesienia, jest bardzo ważny dla zespołu. Jeśli takiego zawodnika nie ma, możesz dostosować się poprzez inny system gry np. z fałszywą dziewiątką, z którego tak często korzystaliśmy w Barcelonie. My teraz mamy nadzwyczajnego napastnika, który jest punktem odniesienia, i który nawet czasami schodzi niżej, grając jako fałszywa dziewiątka.

Mam pytanie o twojego dobrego przyjaciela Felixa Sáncheza Basa, który jest selekcjonerem reprezentacji Kataru. Co powiesz o jego stylu, twoich relacjach z nim i czy według ciebie przeniósł styl Barçy do Kataru?

Felix to mój przyjaciel, mam z nim bardzo dobre relacje. Dużo rozmawiamy. On wie, że życzę mu wszystkiego najlepszego. To świetny trener. Wykonuje w Katarze cudowną pracę, a wcześniej trenował już zespoły młodzieżowe Kataru. Wygrał Puchar Azji. Daje swojemu zespołowi charakter. Preferuje oczywiście ofensywny styl, ale może się doskonale zaadaptować do gry bez piłki, dobrze pracuje pod względem defensywy… dużo się od niego nauczyłem. To jeden z trenerów, od którego nauczyłem się najwięcej w trakcie mojej krótkiej kariery trenerskiej.

[Albert Hernández, TVE] Co powiedziałbyś trenerowi i zawodnikom Viktorii Pilzno przed ich meczem?

Ja Viktorii? Tego brakowało! (śmiech) Mam jeszcze prowadzić Viktorię Pilzno?! (śmiech) Nie sądzisz, że już mi wystarczy?! (śmiech).

[Ivan San Antonio, Sport] Spoglądasz już na rywali w Lidze Europy?

Nie, jeszcze nie! (śmiech) Ale niestety jest taka możliwość. Nie zależymy sami od siebie. Jutro będziemy spoglądać na wynik Interu, a następnie wyjdziemy na nasz mecz, chcąc zagrać w najlepszy możliwy sposób. Jeśli ostatecznie odpadniemy, będziemy walczyć w Lidze Europy, aby ją wygrać.

[David Ibanez, Mediaset] Jak to się stało, że drużyna tak się odmienia w tych dwóch ostatnich meczach po przegranym Klasyku?

Każdy ma inną osobowość. W El Clásico nie graliśmy na wysokim poziomie, ale i tak mieliśmy szanse, aby coś w tym meczu uzyskać. Uważam, że drużyna bardzo dobrze zareagowała. Wewnątrz szatni jesteśmy bardzo zgrani. Reakcja była bardzo dobra, ale trzeba to kontynuować.

[Marc Fuste, Jugones] José Mourinho mówił ostatnio, że Liga Europy będzie trudna, bo spadną do niej największe rekiny. Jak mu odpowiesz?

Nie ma co odpowiadać. Jeśli przyjdzie nam grać w Lidze Europy, trzeba będzie rywalizować. W poprzednim sezonie dotarliśmy tyko do ćwierćfinału.

[Jacek Kurowski, TVP Sport] Chciałbym, żebyś opisał Roberta Lewandowskiego, ale używając tylko trzech słów.

Zwycięzca, jakość, goleador.

[Jordi Blanco, ESPN] Czy zamierasz poczekać z decyzją co do wyjściowej jedenastki do ostatniech chwili ze względu na mecz Interu?

Nie, nie. Mam już ustalony skład bez względu ma to, co wydarzy się w Mediolanie.

[Gabriel Sanz, Mundo Deportivo] W trzech meczach Ligi Mistrzów w tym sezonie na lewej obronie grał Marcos Alonso. Czy Alejandro Balde jest gotowy na mecze takie jak z ten Bayernem?

Tak, wszyscy są przygotowani. Mamy 25 piłkarzy i ja mam do nich pełne zaufanie. Marcos gra bardzo dobrze na pozycji środkowego obrońcy, a Balde pokazuje, że ma wysoki poziom. Jestem z niego bardzo zadowolony. Również z Jordiego.

[Marcelo Bechler, TNT Sports Brasil] Czy uważasz, że jutrzejszy mecz jest dobrym testem, aby sprawdzić, jak będzie wyglądać Barcelona bez Sergio Busquetsa?

To nie czas na eksperymenty. Musimy wygrywać mecze i puchary. Ja wierzę w Busquetsa, we Frenkiego i we wszystkich moich zawodników. Korzystam z nich w sposób najbardziej adekwatny, aby wygrać mecz. Busi jest bardzo ważny. Ostatnio rozegrał wielki mecz z Atlhletikiem. W spotkaniu z Villarrealem uznaliśmy, że najkorzystniej będzie, jeśli na pozycji piwota zagra Frenkie.

[Maciek Zielarski, TVP Sport] Czy Christensen może już grać? Jak planujesz ustawić na mecz z Bayernem linię defensywną?

Christensen jeszcze nie jest gotowy. Chcemy, aby mógł grać pod koniec tygodnia. Zobaczymy. Dobrze pracuje i dokonuje wielkiego wysiłku. On już chciał być dostępny, ale zobaczymy. Na jutro jeszcze nie jest gotowy.

[Dominik Piechota, Kanał Sportowy] Czy po ostatnich potyczkach tych sportowych i pozasportowych Barcelony z Bayernem jest teraz chęć, aby pokazać wyższość?

Jesteśmy bardzo zmotywowani na ten mecz. Chcemy pokazać, że możemy z nimi rywalizować. Bardzo dobrze zagraliśmy w Monachium, ale wynik był bardzo słaby. Teraz trzeba dodać właśnie dobry wynik. Chcemy zagrać na takiej samej intensywności jak w meczach z Villarrealem i Athletikiem.

[Culemania] Jak pod względem fizycznym i mentalnym wygląda Ansu Fati?

Bardzo dobrze. Ostatnio zagrał pół godziny, a w spotkaniu z Villarrealem dokonał wielkiego wysiłku zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Strzelił gola… Jest bardzo ważny dla drużyny tak samo, jak każdy inny zawodnik.

[Albert Roge, Relevo] Czy Robert Lewandowski jest jeszcze bardziej zmotywowany, aby strzelić gola Bayernowi, po tym jak nie udało mu się to w pierwszym meczu w Monachium?

Tak, być może. To dobra szansa na piłkarski rewanż. Ten mecz jest bardzo dobrą okazją zarówno dla niego, jak i dla całego zespołu.

[Carlos Monfort, Jijantes] Jak oceniasz Francka Kessiego, który ostatnio grał mało? Czy jutro może zagrać od początku?

Zobaczycie jutro. Franck jest ważny. Ostatnio wszedł już w 30. minucie za Gaviego i grał dobrze, uczestniczył w rozegraniu, dawał drużynie głębie, wygrywał pojedynki, dobrze się ustawiał… to zawodnik, który będzie otrzymywał minuty i również będzie ważny.

[Iniestazo] Jak wpłynie na zespół kontuzja Sergiego Roberto? Jak planujesz go zastąpić?

Absencja Sergiego jest bardzo znacząca. To zawodnik, do którego mam osobiście bardzo duże zaufanie. To dla nas dotkliwy uraz, tym bardziej, że pod względem fizycznym wyglądał świetnie. Asystował, strzelał gole… To wielka szkoda, że doznał kontuzji w swoim najlepszym momencie w sezonie. Mamy Hectora Bellerína, który już wrócił po kontuzji, ale są też inne opcje. Może tam zagrać też Jules, ale mam zaufanie do Hectora.

[El 10 del Barca] Czy jeśli Inter pokona Viktorię, a Barça wygra z Bayernem będziesz wkurzony, będziesz czuł niemoc?

Tak, po meczu z Bayernem już tak czułem. Również po spotkaniu z Interem. Mówiąc szczerze, uważam, że zasłużyliśmy na więcej. Wiecie, że jestem samokrytyczny, ale te rozgrywki były i nadal są dla nas okrutne.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie róbmy z Pilzna dobrej drużyny, szczerze to oni nie mają szans na remis z Interem... Obstawiam 3:0 dla Interu. Mimo braku awansu chciałbym dziś zobaczyć drużynę która potrafi grać strzelać i mam nadzieję że zniszczymy Bayernowi serie bez przegranych w fazie grupowej ;))

no tak, Polskich dziennikarzy i sezonowych kibicow nie interesuje gra Barcelony, przyszlosc tego kluby a jedynie jak gra Lewandowsi i czy zdobedzie krola strzelcow ligii .Kurowski siegnal poziomem inteligiencji pisiorow i zaslepionych kibicow.

Już widzę motywację piłkarzy jak Inter wygra z Pilznem

Dzis raczej wiele się nie zmieni w grupie, natomiast zobaczymy na ile "znowu" jesteśmy w stanie grac z drużynami pokroju Bayern itd. LaLiga jest słaba, więc odbicia wielkiego nie mamy

Coś wiadomo co z Gavim? Czy będzie grał?

PILZNO WYGRA!
PILZNO WYGRA!
PILZNO WYGRA!
PILZNO WYGRA!
VAMOS VIKTORIA

A ja nie wiem czy to dobry pomysł, że Xavi zbierze drużynę po to by oglądać Inter bo to może mieć zupełnie odwrotny efekt niż oczekiwany. Teraz motywuje piłkarzy na Bayern a jak Ci zobaczą że Inter wygrywa to zejdzie z nich całe powietrze i wyjdą bez motywacji na Bayern i jeszcze dostaną na łeb w jakiś upokarzający sposób.

Wiem, że ciężko odciąć piłkarzy od mediów społecznościowych, ale oglądać taki mecz w grupie gdzie każdy będzie widział swoje reakcje i dołek to nie do końca pomoże w motywacji na mecz z Bayernem.

A co do cudu dzisiaj to dla mnie może być tylko jeden. Czyli remis Interu. Na porażkę nie ma co liczyć. Pilzno nie jest tak mocne, zeby zagrozić Interowi i nie w takim momencie i nie na wyjeździe. Inter będzie zmotywowany 300% bo wiedzą, że jakakolwiek wpadka komplikuje im awans a ostatnia kolejkę grają z Bayernem.

Z Messim wyszlibyśmy z grupy bez problemu, xavi dostal transfery ale messiego już nie było a brakuje takiego właśnie piłkarza

Mówi to co musi powiedzieć , ale nie mam już złudzeń nie wygramy tego Bayern jest lepiej zorganizowany i bardziej dojrzały nawet jeżeli zagramy niemal idealny mecz to to będzie zawsze te " niemal" i przez to bedą w stanie odwrócic wynik nawet jeżeli nam sie ułoży. choć watpie

A tak z innej beczki. Widział ktoś z Was dzisiejszy mecz Realu? Ja oglądałem ostatnie 30 min i że oni znowu w doliczonym czasie mają karnego, to już chyba tylko można wytłumaczyć paktem z diabłem. Bo niech tylko nikt nie pisze, że walczą do końca i takie tam, bo Juve też walczyło i inni w poprzednich kolejkach. Nie mogę się z tym pogodzić od kilku lat, ale w tym sezonie to już jakąś farsa.

Mialbys Messiego to zgrupy bys wyszedl dzisiaj znowu 2 bramki dwie asysty i gra w ataku oparta na nim

Będąc kibicem Barcelony już jakieś 20 lat nigdy nie myślałem że będę patrzył z zazdrością na grę Benfici Lizbona... Ah takie czasy nadeszły. Chłopaki jutro już tylko o honor No i mam nadzieję że z honorem

Sytuację mamy nawet gorszą niż będzie miała nasza reprezentacja po 2 meczach na MŚ. Tam też będzie potrzebny cud, ale tutaj. Bez jaj. A wystarczyło zagrać cwaniacko w Mediolanie i nie przegrać, eh. Za rok wreszcie się uda ;)

Żałosne pytanie Kurowskiego ale studio fajnie prowadzi

Kurowski popisał się pytaniami ale cóż można się spodziewać od funkcjonariusza reżimowej tv

Mecz Barcelona - Bayern możesz obejrzeć w serwisie Canal+ online
https://bit.ly/LigaMistrzow_transmisja

Pytania Kurowskiego z TVP do Xaviego i Erica na znakomitym poziomie xD

No i kilka mln euro za wygrana

Wystarczy wygrać z Benfiką u siebie...

Skandal, że Inter gra swój mecz wcześniej.
Oba mecze powinny być w tym samym czasie i niech mi nikt nie próbuje wmówić że to nie będzie miało znaczenia.

Oczywiście, znaczenie będzie niewielkie, ale jednak :-)

Mecz z Bayernem to kwestia prestiżu, morali zespołu oraz potwierdzenia w obozie Barcelony, że z mocnymi graczami możemy konkurować już dziś. Oby, bo cały czas liczę na jakieś szczęście...