Efektowna Barcelona rozbiła Athletic na Camp Nou!

Błażej Gwozdowski

23 października 2022, 19:38

398 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:0

Herb FC Barcelona

Athletic Club

ATH

  • Ousmane Dembélé 12'
  • Sergi Roberto 18'
  • Robert Lewandowski 22'
  • Ferran Torres 73'
  • Niedziela, 23 października 21:00
  • Spotify Camp Nou
  • Canal + Sport
  • Barcelona rozbiła Athletic na Camp Nou aż 4:0, w pełni kontrolując przebieg gry przez 90 minut
  • Znakomite spotkanie rozegrał Dembélé, który zakończył spotkanie z golem i trzema asystami
  • Pozostałe bramki zdobyli Roberto, Lewandowski i Ferran Torres

Wygrany mecz z Villarrealem sprawił, że apetyty przed pojedynkiem z Athletikiem były rozbudzone. Wszyscy oczekiwali występu Frenkiego de Jonga na pozycji defensywnego pomocnika drugi mecz z rzędu i choć Holender faktycznie zagrał, to Xavi zaskoczył, akurat w tej roli stawiając na Sergio. Poza tym trener Barcelony postanowił zagęścić środek, dając grać jednocześnie całemu tercetowi: Pedri, Gavi i De Jong. W efekcie znalazło się miejsce tylko dla jednego nominalnego skrzydłowego – był nim Dembélé. 

Gospodarze zaatakowali od początku i było widać odpowiednią dla spotkania z takim rywalem intensywność. Dobrze na prawym skrzydle pracował Dembélé, a uwolniony w środku pola Sergio Busquets mógł trochę spokojniej rozgrywać. Jednego z jego dalekich podań Dembélé nie zdołał opanować, ale niedługo później Barcelona zaskoczyła rywali. W 12. minucie piłkę przy linii końcowej opanował Lewandowski i dośrodkował na głowę Dembélé, a Francuz dobrym strzałem pokonał Simona i było 1:0! Podopieczni Xaviego nie zamierzali zwalniać. Świetnie w obronie ustawiał się Koundé, a Gavi bardzo dobrze pracował w pressingu. W 18. minucie znów dobrze pokazał się Dembélé, który zagrał do Roberto, a ten uderzył tak, że piłka po rykoszecie zatrzepotała w siatce.

Kolejne minuty to dalsza ofensywa Barcelony. W 22. minucie na kolejny rajd z prawego skrzydła w kierunku pola karnego zdecydował się Dembélé i w odpowiednim momencie podał do Roberta Lewandowskiego, który przyjęciem wymanewrował obrońcę, a następnie strzelił pod poprzeczkę, podwyższając tym samym na 3:0! Gospodarze w pełni kontrolowali przebieg meczu, a mimo to na niespełna kwadrans przed końcem pierwszej połowy miny kibiców na Camp Nou nie były najweselsze. Wszystko za sprawą grymasu bólu na twarzy Gaviego. Młody pomocnik musiał opuścić boisko, a zastąpił go Franck Kessie. Przed przerwą mieliśmy jeszcze kilka prób ataków i niebezpieczną stratę Busquetsa, jednak wynik nie uległ zmianie. Barcelona zasłużenie prowadziła, a fantastyczne zawody rozgrywał Dembélé.

Duma Katalonii dobrze rozpoczęła także drugą część spotkania. W 53. minucie Roberto zagrał wzdłuż linii bramkowej, a piłka wybijana przez obrońcę po kontakcie z Pedrim trafiła w słupek. Athletic zdawał się całkowicie przybity i niezdolny do reakcji. Tymczasem Xavi dokonywał zmian. Na boisku pojawili się kolejno Fati, Ferran Torres i Marcos Alonso, a na zasłużony odpoczynek udali się Lewandowski, Pedri i Koundé. Barcelona atakowała głównie za sprawą szybkich wyjść Dembélé czy Roberto, ale brakowało ostatniego podania. Dwukrotnie dobrą piłkę dostał Torres, jednak nie potrafił ani dobrze odegrać, ani wykończyć akcji strzałem. Wreszcie w 73. minucie Dembélé podał do Ferrana, a Hiszpan się nie pomylił i było 4:0! Francuz tym samym skompletował hat-tricka asyst.

Korzystny wynik sprawił, że w 77. minucie Xavi posłał do gry pomijanego przez cały sezon Pablo Torre. W 89. minucie trochę emocji kibicom postanowił dostarczyć Ter Stegen, który wdał się w drybling we własnym polu karnym i stracił piłkę. Na szczęście koledzy dwukrotnie wybijali piłkę z linii bramkowej i skończyło się na strachu. W doliczonym czasie gry dobre podanie zaprzepaścił jeszcze Ansu Fati i to było na tyle tego wieczora. Barcelona rozbiła Athletic na Camp Nou, a zdecydowanie najlepszym piłkarzem był dzisiaj Dembélé, który do gola dołożył trzy asysty. Na listę strzelców wpisał się też Robert Lewandowski, który pewnie zmierza po tytuł Pichichi. Teraz czas na Bayern.

Barcelona: Ter Stegen, Sergi Roberto, Koundé (min. 62, Marcos Alonso), Eric García, Balde, Busquets, De Jong, Pedri (min. 62, Ansu Fati), Gavi (min. 34, Kessie), Dembélé (min. 77, Pablo Torre), Lewandowski (min. 62, Ferran Torres).

Athletic: Unai Simon, De Marcos (min. 60, Lekue), Yeray, Martínez, Yuri, Herrera (min. 21, Dani García (min. 60, Sancet)), Vesga, N. Williams, Zarraga (min. 70, Vencedor), Berenguer, I. Williams (min. 70, Raúl García).

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Bąbel przestał dostawać kontuzji,coś się w jego głowie zmieniło i w samym podejściu do obowiązków.Co do jego świeżości to powinien chyba częściej na jeden,dwa mecze siadać na ławie dla odświeżenia,także tego mentalnego.
« Powrót do wszystkich komentarzy