Ernesto Valverde: Nie jestem żądny rewanżu na Barcelonie, mam dobre wspomnienia

Dariusz Maruszczak

22 października 2022, 20:45

AS, Marca

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Trener Athleticu Ernesto Valverde podczas konferencji prasowej przed meczem z Barceloną przyznał, że nie czuje żądzy rewanżu na katalońskim klubie po tym, jak został z niego zwolniony, choć chce zdobyć trzy punkty. Szkoleniowiec ma dobre wspomnienia z Camo Nou i podkreśla, że w jego zawodzie stąpa się po cienkiej linii, zwłaszcza w takich klubach jak Blaugrana, gdzie uwypukla się porażki. Valverde pozytywnie ocenia grę Barcelony w tym sezonie.

Odczuwasz pragnienie rewanżu?
Odczuwam pragnienie wygranej, ale nie rewanżu, tylko zdobycia trzech punktów. To nasz pierwszy rywal, którego mamy przed sobą w tabeli, będzie ciężko. Barcelona rozgrywa świetny sezon, w ostatnim meczu spisała się bardzo dobrze. To starcie z klubem, w którym byłem, znam tam wielu ludzi. Pomogli mi i przywitam się z nimi, ale potem to będzie jak kolejny mecz i postaram się z nimi wygrać.

Odczuwasz gorycz z tamtego okresu?
Nie, jestem profesjonalistą. Barça mnie zakontraktowała, a kiedy w niej byłem, przez dwa i pół roku starałem się robić wszystko najlepiej jak mogłem, podobnie jak w Athleticu. To wystarczająco dużo czasu, żeby mieć rację i się pomylić, ale w wielkich drużynach wszystko ma większe reperkusje. Czasem sprawy układają się dobrze, a czasem gorzej. Jednak nawet gdy wszystko idzie pozytywnie, zawsze musisz przegrać jakiś mecz.

Jak myślisz, jak cię przyjmą?
Nie wiem. Każdy myśli tak jak chce. Nie mam na to wpływu. Linia, po której stąpamy my, trenerzy, jest bardzo cienka. Po obu stronach jest przepaść. Kiedy wygrasz, wszyscy cię popychają w jedną stronę, mówiąc, że jesteś królem, a kiedy przegrasz, popychają cię w druga stronę, mówiąc, że jesteś katastrofą. Zawsze przechodzimy ze skrajności w skrajność. Przystosowałem się do tego. W Barcelonie starałem się robić to, co uważałem za najlepsze dla zespołu.

Nie neguj, że ludzie cię tam doceniają.
Mam dobre odczucia. Zdobyliśmy dwa mistrzostwa z dużą przewagą nad naszymi rywalami i na kilka meczów przed końcem. W Lidze Mistrzów przegraliśmy dwa mecze, zdobyliśmy Puchar Króla. Wielu ludzi mi tam pomogło, ponieważ miałem trudności z tym, że miałem zostać trenerem Barcelony. Mam dobre wspomnienia, jestem zadowolony z tego, jak się potoczyło, z wyjątkiem kilku spotkań, które miały trochę większy rozgłos.

Czy wszystkie plotki związane z Iñigo Martínezem będą miały wpływ na wystawienie go do składu?
Jeśli zagra lub nie, nie będzie to spowodowane tymi kwestiami. Mam dobrych zawodników na tej pozycji.

Barça gra na poziomie, na jakim się spodziewałeś?
Jeszcze nie odpadła z Ligi Mistrzów, zostały dwa mecze, a w LaLidze jest na bardzo wysokim poziomie. Barça przegrała w Klasyku, ale wiemy, że porażki w tym klubie wydają się oznaczać więcej niż naprawdę znaczą, zawsze są bolesne. Moim zdaniem Barcelona może zajść daleko. To jednak prawda, że Real jest w dobrym momencie, gra mu się łatwo i dobrze. Przewiduje się, że zostanie zdobytych wiele punktów. Dobrze oceniam Blaugranę, ponieważ kiedy wydaje się, że gra trochę gorzej, stwarza osiem klarownych okazji, a kiedy spisuje się dobrze - 20.

Identyfikujesz się z Xavim? Już spotkała go krytyka.
Doskonale zna Barcelonę, ponieważ był wyjątkowym piłkarzem i wie, jakie jest otoczenie klubu i co oznacza brak zwycięstwa lub remis. Stara się wprowadzić swoje pomysły do zespołu. Bardzo dobrze oceniam drużynę, czasem gra w bardziej błyskotliwy sposób, a czasem mniej, ale to mocny zespół, który może aspirować do wszystkiego. Zresztą nie tylko w Barcelonie, w Athleticu też jest krytyka.

Czy dopadły cię jakieś wątpliwości po ostatnich spotkaniach bez zwycięstwa?
Nie mam wielu wątpliwości. Statystyki są, jakie są. Nie wygraliśmy trzech meczów, dobrze, ale nie przegraliśmy też na wyjeździe. Też mogliby mi powiedzieć „ależ świetni jesteście, że nie przegraliście na wyjeździe”. Pytanie dotyczy jednak tego, że od trzech pojedynków nie wygraliśmy. Walczyliśmy o zwycięstwo w każdym z nich, ostatnio wydawało się, że sięgniemy po nie, ale zabrali nam dwa oczka. Musimy iść dalej. Pozytywną rzeczą jest to, że drużyna była blisko wygrania wszystkich spotkań.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Ernesto czlowiek z klasą, do dziś nie rozumiem decyzji o jego zwolnieniu, moze gra momentami nie porywała, była zbyt defensywna, ale mieliśmy lidera, zawsze miał patent na Real, szkoda straconej LM w sezonie 2018/19 kiedy zlalismy u siebie LFC i w fazie grupowej doslownie zmiazdzylismy Totki, ktore pozniej dotarly do finalu. Na koniec zrzekł sie naleznej kasy od klubu, wielki szacun panie mrówka.

@Jarek_psikuta
Na pewno był lepszy od setina czy koemana. Ale grał ciągle padake, a trofea zdobywali mu piłkarze jeszcze najlepsi na świecie z Messim w ciągłej formie. Do valverde można mieć pretensje o jakość. Ale prawda jest taka że wszystko to zje.. bartolomeu.
« Powrót do wszystkich komentarzy