Pewne i odświeżające zwycięstwo na Camp Nou

Mateusz Doniec

20 października 2022, 19:41

@FCBarcelona_es

364 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Villarreal CF

VIL

  • Robert Lewandowski 31', 35'
  • Anssumane Fati 38'
  • FC Barcelona zareagowała na ostatnie fatalne występy i pokonała pewnie Villarreal 3:0
  • Dwie bramki zdobył Robert Lewandowskiega i jedną Ansu Fati
  • Xavi i jego podopieczni mogą cieszyć się z odświeżającego zwycięstwa z trudnym rywalem oraz z odpoczynku kilku ważnych zawodników

Dobrze weszła w ten mecz drużyna Barcelony. Już w pierwszej akcji Ansu Fati wypuścił Gaviego, który w pojedynku z Pau Torresem wywalczył rzut rożny. Następnie Ansu miał dobrą okazję na bramkę po zgraniu głową Lewandowskiego, lecz piłka trafiła w boczną siatkę. W 10. minucie Frenkie de Jong odebrał pikę w wysokim pressingu, a Pedri starał się dostarczyć ją ciekawym podaniem do wbiegającego Ansu Fatiego. W porę interweniował jednak Rulli. Po chwili odważnie z piłką w pole karne ruszył Gavi, lecz jego wstrzelenie zostało zablokowane. Futbolówka spadła pod nogi Ferrana, którego uderzenie również trafiło w obrońcę. Gracze Barcelony od początku raz po raz zamykali rywali we własnym polu karnym, próbując wielu dośrodkowań, ale skoncentrowani byli Raúl Albiol i Pau Torres. W 20. minucie po jednej z takich wrzutek Duma Katalonii mogła wyjść na prowadzenie. Koundé dośrodkował z prawej strony, a Lewandowski zamknął akcję podając do Fatiego. 19-latek główkował jedna za wysoko. W 22. minucie przed bardzo dobrą okazją stanął Arnaut Danjuma, lecz z ostrego kąta trafił w boczną siatkę. W odpowiedzi Barça zagrała długim podaniem do Ansu. Hiszpan chciał z miejsca wkręcić piłkę do bramki technicznym strzałem, ale użył za mało siły i Rulli załapał futbolówkę w koszyczek.

Koncert Blaugrany rozpoczął się dopiero w ostatnim kwadransie pierwszej części. Po dalszych naciskach i atakach w 31. minucie gospodarze w końcu mogli cieszyć się z gola. Najpierw Pedri fantastycznym otwierającym podaniem znalazł na lewym skrzydle Albę, który z pierwszej piłki zagrał do środka do Lewandowskiego. Polak genialnie odwrócił się, przyjmując piłkę piętą i uderzył mocno po ziemi, pokonując Rulliego.

Robert nie zamierzał się jednak zatrzymywać. Już 4 minuty później Barcelona wyszła szybko z obrony do ataku, przede wszystkim za sprawą Pedriego i Gaviego. Tegoroczny zdobywca trofeum Kopy zagrał do Lewandowskiego, który przyjął piłkę na skraju pola karnego, poprawił i perfekcyjnie uderzył w kierunku dalszego słupka, nie dając szans bramkarzowi. Do zabawy dołączył Ansu Fati. W 39. minucie znów szybko zagrali gospodarze. Ferran ruszył skrzydłem, wszedł odważnie w pole karne i podał do Fatiego. Wychowanek najpierw trafił nieczysto w słupek, ale od razu poprawił piętą, umieszczając piłkę w siatce. W 43. minucie Villarreal mógł dojść do głosu za sprawą Danjumy, lecz Holender źle przyjmował piłkę przed polem karnym, mając przed sobą tylko Ter Stegena. Po pierwszych 45 minutach podopieczni Xaviego schodzili do szatni przy owacjach kibiców, prowadząc aż 3:0.

Po zmianie stron w 52. minucie przed szansą na drugiego gola stanął Ansu Fati po tym, jak Gavi w swoim stylu przechwycił piłkę, wyprzedzając rywala, gdy ten czekał na piłkę od Rulliego. 18-latek podał do Ansu, który jednak za długo się decydował i jego strzał lewą nogą został zablokowany. W 56. minucie samotnie ruszył do dalekiej piłki wprowadzony w przerwie José Luis Morales, ale mimo braku wsparcia zdołał wywalczyć rzut wolny z ok. 35 metrów od bramki Ter Stegena. Po dośrodkowaniu Parejo nie wynikło jednak nic groźnego dla Villarrealu. Mecz nieco się uspokoił, ale Barcelona nie traciła nad nim kontroli.

W 72. minucie Villarreal znów przybliżył się do pola karnego Barçy, lecz po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z prawej strony Albiol główkował za wysoko. Tempo meczu osłabło również przez dokonane zmiany. W 79. minucie Barcelona w końcu wykreowała sobie dogodną okazję. Pedri świetnie przerzucił na prawe skrzydło do Dembélé, który od razu zgrał do środka do Raphinhi. Brazylijczyk w sytuacji stuprocentowej dołożył nogę, lecz nieumiejętnie i piłka minęła słupek. W 85. minucie piłkę przejął Ferran i zagrał od razu do Dembélé. Francuz oddał futbolówkę Hiszpanowi, lecz zdążył interweniować obrońca. Po rzucie rożnym po tej sytuacji piłka trafiła do Pedriego, który spróbował swoich sił strzałem z dystansu, lecz futbolówka minimalnie minęła słupek bramki Rulliego. W doliczonym czasie gry honorowego gola mógł strzelić Morales, który umiejętnie się obrócił, mając na plecach Marcosa Alonso, lecz z kilku metrów nie trafił w bramkę. Ostatecznie spotkanie zakończyło się tym samym wynikiem, co pierwsza połowa. Podopieczni Xaviego w końcu wygrali, prezentując bardzo dobrą grę.

FC Barcelona: Ter Stegen - Roberto (min. 70, Bellerín), Koundé (min. 78, Piqué), Marcos Alonso, Alba - Gavi, De Jong (min. 70, Busquets), Pedri - Ferran, Lewandowski (min. 75, Dembélé), Ansu Fati (min. 75, Raphinha).

Villarreal: Rulli - Kiko Femenía, Albiol, Pau Torres, Pedraza (min. 25, Mojica) - Yeremy, Parejo, Morlanes (min. 57, Trigueros), Baena - Nicolas Jackson (min. 57, Alberto Moreno), Danjuma (min. 46, Morales).

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gra znowu ta sama,wynik przysłania brak pomysłu taktycznego,nudną i przewidywalną grę.Chwila optymizmu,radości, a potem znowu zejście na ziemie z rywalem z topu.Popis indywidualny Lewego,brawo dla niego,reszta to szara przeciętność z trenerem na czele.Ps.No ok to długie podanie otwierające miód

@Hugo76 przed chwilą też tak pomyślałem że z takimi rywalami ze średniej półki jakoś nam idzie potrafimy wygrywać no ale potem przychodzi Bayern,real,Inter no i jest lipa no ale trzeba się cieszyć tym meczem teraz i dwiema bramkami Lewego :)
Komentarz usunięty przez użytkownika

@Barcafan2020 Z takimi wycieczkami to nie do mnie,chyba,że to był kiepski żart.Jak się coś kocha,to się wymaga i marudzi,ale też i wiernie trwa,po to strzępie język na tym forum.

@Hugo76 gościu villareal jest spokojnie poziomu Interu, niestety jeszcze mało
Widzisz co się dzieje na zielonym polu… Niech przyjedzie inter na villareal to zobacysz jak będą wracać interowcy z podkulonymi ogonami…

@Hugo76 W zeszłym roku wygraliśmy 4:0 z Realem ale ze slabeuszami dostawiliśmy lanie. Wole takie mecze czyli stabilizacje na pewnym mocnym poziomie i udoskonalanie niż super wyskoki robiące zludne nadzieję. Dziś powiedzieli że 12 zestaw w obronie u Barcy. Widać ze ta druzyna się dopiero tworzy. Cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.

@drifboy25 Dokładnie tak. Wolę studzić emocję, ten schemat już przerabialiśmy.Niech pokażą to samo z kozakami z górnej półki wtedy oszaleję z radości.Ps.Taki wynik zawsze cieszy,ale też przeciwnik gra beznadziejnie.

@gamache Obyś miał rację,ale skąd wiesz,że to nie jest właśnie wyskok robiący złudną nadzieję?O stabilizacji formy też mówić jeszcze nie można.Oczywiście wolę się w takich wypadkach bardzo mylić byleby tylko moja ukochana drużyna wygrywała,wtedy jak ktoś mi wypomni marudzenie,nie będę się wypierał.

@adamp4991 Spoko,dobrze,że ty wszystko widzisz.Takie porównania zespołów są niemiarodajne,zbyt wiele czynników o tym decyduję.Poza tym to dla mnie marne pocieszenie, skoro właśnie prawdopodobnie odpadamy z LM i to właśnie min.przez kiepskie wynik w meczach z Interem ,który według ciebie jest na poziomie Villarealu.

@Hugo76 No cały problem w tym ze wtedy graliśmy 11 która była totalnie z dupy w porównaniu do tej dzisiejszej. Właśnie o to chodzi przecież

@adamp4991 villareal poziom interu ? najlepszy zart jaki dzisiaj slyszalem.... liga wloska moze nie jest teraz za mocna ale przesadziles....
« Powrót do wszystkich komentarzy