Piłkarze Barcelony muszą wesprzeć Roberta Lewandowskiego w strzelaniu goli

Dariusz Maruszczak

7 października 2022, 15:45

Sport

15 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Piłkarze Barcelony muszą w większym stopniu odciążyć Roberta Lewandowskiego z zadań strzeleckich
  • Polak odpowiada za połowę dorobku drużyny, a wyniki innych napastników i pomocników są rozczarowujące
  • Xavi musi pracować nad schematami pozwalającymi na zaskoczenie rywali w ich polu karnym

Spotkania z Bayernem i Interem pokazały problemy Barcelony w ofensywie, gdy Robert Lewandowski nie jest skuteczny lub zbyt dobrze pilnują go obrońcy. Barça ma całkiem niezły bilans 2,4 gola na mecz, ale za połowę dorobku klubu (24 bramek) odpowiada sam 34-latek. Nawet w czasach dominacji Leo Messiego taki odsetek byłby niezwykle znaczący. Lewandowski potrzebuje większego wsparcia pod bramką rywala, zwłaszcza że dwaj kolejni strzelcy Ousmane Dembélé i Ansu Fati mają na koncie raptem po dwa trafienia.

Piłkarz Mecze Minuty Gole Gol co
Lewandowski 10 809 12 67 minuty
Fati 10 318 2 159
Dembélé 10 725 2 363
Raphinha 9 487 1 487
Depay 3 131 1 131
Ferran Torres 8 238 1 238

Dla porównania warto zwrócić uwagę na dorobek piłkarzy, którzy odeszli z Barcelony. Francisco Trincão strzelił cztery gole dla Sportingu, a Ferran Jutglà zdobył osiem bramek dla Club Brugge, w tym dwie niezwykle cenne w Lidze Mistrzów. Z kolei Pierre-Emerick Aubameyang nie grał zbyt wiele w Chelsea ze względu na problemy zdrowotne, ale i tak zdołał dwa razy wpisać się na listę strzelców, trafiając do siatki co 137 minut.

Problem dotyczy nie tylko ataku. Xavi od przybycia do Barcelony zwracał uwagę, że również pomocnicy muszą zdobywać bramki. Tymczasem od początku sezonu zawodnicy drugiej linii Blaugrany strzelili tyko 3 z 24 goli zespołu. Po jednym trafieniu na koncie mają Pedri, Frenkie de Jong i Franck Kessie. Xavi oczekiwał rozwoju w tym zakresie zwłaszcza od pierwszego z wymienionych, który mimo młodego wieku ma stać się bardziej decydującym graczem. Być może Kessie będzie miał większy wkład w dorobek bramkowy, jeżeli dostanie więcej szans. Trzeba też liczyć na poprawę Gaviego, który na razie nie ma ani jednego gola na koncie.

Już w poprzednim sezonie żaden z pomocników Barcelony nie mógł pochwalić się wybitnym wynikiem strzeleckim. Najlepszy był Pedri (5 goli), a warto zwrócić uwagę, że większość sezonu pauzował. Cztery bramki miał Frenkie de Jong, trzy - Sergio Busquets, po dwie - Nico González i Gavi, a jedną Riqui Puig. W ostatnich pięciu latach najskuteczniejszymi pomocnikami byli Paulinho (9 goli w sezonie 17/18), Arturo Vidal (8 - 19/20) i De Jong (7 - 20/21).

Barcelona nie może liczyć, że Lewandowski w pojedynkę załatwi temat strzelania goli. Polak potrzebuje wsparcia, zwłaszcza że jest coraz mocniej pilnowany przez obrońców, którzy wiedzą, że odcięcie napastnika od podań zapewni im połowę sukcesu. Dlatego pozostali gracze muszą dołożyć swoją cegiełkę w polu karnym rywala i sprawić, żeby ekipa Xaviego była mniej przewidywalna. Sam trener również powinien pracować nad koncepcjami związanymi z zamianą pozycji czy niespodziewanymi wejściami piłkarzy w strefę obronną rywali. W ostatnim czasie było tego stanowczo za mało.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

I właśnie dlatego potrzebny jest tu Messi. Płaczę ze śmiechu jak ktoś mówi, że on będzie tylko zabierał minuty jakiemuś Ferranowi czy Collado. Messi jest od nich co najmniej 2 razy lepszy.

niech mu sciagna najlepszych skrzydlowych swiata a on bedzie stal i czekal to juz zaczyna byc nudne wszyscy winni tylko nie lewy z Bayernem dali mu dwie pilki i zmarnowal pewne sytuacje i mecz byl do wygrania jak zawali trzeba krytykowac a jak dobrze zagra i strzeli chwalic wy macie obsesje i chorobe zwana lewantyzm .Gra Barcelona a nie reprezentacja Polski zeby jemu tylko kibicowac ,chcial przyjsc to niech swoja robote wykonuje nie tylko ze slabszymi druzynami ale tymi na topie i tyle

Wystarczyloby, zeby posylali dobre dosrodkowania, lewy zrobi reszte, ale w ostatnim meczu nawet nie potrafili przetransportowac pilki w pole karne przeciwnika. Smutno sie to ogladalo, zwlaszcza jak "podanie" konczylo swoja podroz na najblizszym obroncy...

DNA, DNA,DNA - przypominam, że Xavi to czwarty, kolejny trener, który gra tym samym systemem czyli jednym środkowym napastnikiem. O ile w obronie przechodzimy czasem z 4 na 3, to w ataku gramy flaki z olejem od lat. Mamy to szczęście, że topowy napastnik zawitał na Camp Nou bo co by to było gdyby zamiast niego grał Memphis czy Ferran.
Po początkowym zachwycie grą Barcelony ze słabymi rywalami, otrzymaliśmy sfałszowany obraz gry drużyny, która ma wielką niemoc w konstrukcji akcji.
O ile w obronie wyglądamy momentami solidnie, to atak przypomina walenie głową w mur.
Do boku, rozciągnij, wrzuć to trochę za mało. Gdy Koeman robił tak na Luuka, Xavi kopiuje na Lewego.
Zero prostopadłych piłek, lub zejść ze skrzydła do środka.
Cały świat zachwyca się Pedrim, Gavim czy Raphinią ale gdy pojawia się silniejszy rywal niż Pilzno, po prostu zostają nakryci kapeluszem. A może czas zagrania na dwóch środkowych napastników, gdy jeden cały czas nie ma wsparcia?
Boję się, że Xavi podzieli los swoich poprzedników i z legendy o Generale, zostanie tylko smutny obraz nudy i przewidywalności boiskowej.
Panie trenerze Robert sam kontra 5 obrońców to słaby pomysł, stać pana na więcej.
To już było.
VeB

Dembele umie tylko strzelać na siłę byle tylko z mocniej , techniczne uderzenie to u niego głowa coś takiego nie przetwarza !

Moim zdaniem problem leży głębiej. Lewandowski potrafi świetnie wykańczać akcje. Strzela gole nieraz z niczego. I stąd jego bramki. Problemem jest taktyka jaka barca obiera od dawna. Grając ciągle wszerz boiska i wymieniając tak wiele podań, powodują że przeciwnicy biegając za piłka cofają się bardzo blisko własnej bramki. To powoduje duże zagęszczenie do 35 metra. Powinniśmy po odbiorze bardziej bezpośrednio wprowadzać piłkę w strefę obronną przeciwnika, podania powinny być do przodu nawet z dużym ryzykiem. A jak już musimy grać po obwodzie rozciągając obronę pomocnicy w chwili kiedy mają więcej miejsca muszą walić na bramkę! A nie szukać wciąż genialnego rozegrania. Takiego można szukać wygrywając 4:0.

Więcej szans dla Ansu i Memphisa. Raphinha i Dembélé nie potrafią strzelać, a o Ferranie szkoda mówić.

Pomocnicy to by jeszcze dodatkowo mogli asystować, bo niby takich kozaków mamy w pomocy (Gavi, Pedri), a liczby mają żadne. Kreatywność w tworzeniu okazji bramkowych niemalże zerowa. KDB to poziom wyżej niż nasza dwójka ale tak poglądowo powiem, że na 8 meczy ma 8 asyst.

I potem będzie płacz że Dembele nie podaje

Bez Lewego Xavi byłby już zwalniany.