Oscar Mingueza: Sytuacja Jordiego Alby i Gerarda Piqué jest trochę dziwna

Dariusz Maruszczak

7 października 2022, 09:45

Mundo Deportivo

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Oscar Mingueza udzielił wywiadu Mundo Deportivo, w którym wypowiedział się na temat zbliżającego się starcia Celty z Barceloną. Defensor odniósł się też do wyzwania związanego z kryciem Roberta Lewandowskiego, skandalu sędziowskiego w meczu z Interem czy sytuacji Gerarda Piqué i Jordiego Alby.

Mundo Deportivo: Co sądzisz o meczu Barcelony w Mediolanie?
Mingueza: Nie był to najlepszy mecz Barcelony, ale mimo to, przy jakości, jaka jest w zespole, w pojedynczej akcji mogli wygrać spotkanie. Inter nigdy nie jest łatwym rywalem, a u siebie staje się bardzo silny dzięki wsparciu kibiców. Potem doszło do ręki Dumfriesa. Nie mogłem w to uwierzyć, że jej nie odgwizdali, a przede wszystkim, że arbiter nie sprawdził tej sytuacji.

Jako piłkarze rozumiecie kryteria, kiedy jest ręka, a kiedy jej nie ma?
Wyjaśniają nam to, a potem wydaje się, że wszystko jest jasne, ale potem zdarzają się takie rzeczy jak ta. Mówi się, że odgwizduje się rękę, gdy jest klarowna okazja, nawet jeśli zagranie jest mimowolne. We wtorek Ansu składał się do strzału, a ułożenie ręki Dumfriesa nie było naturalne. Te sprawy nie są do końca jasne.

Spodziewasz się Barcelony słabszej po tym, co wydarzyło się w Mediolanie, czy właśnie groźniejszej z tego powodu?
Barça jest groźna pod każdym względem. Ma bardzo dobrą passę w LaLidze, a po przegranej w Mediolanie wyjdzie na boisko bardzo zmotywowana i z jeszcze większymi chęciami. Niezależnie od wszystkiego będzie to bardzo trudny mecz, w którym będziemy bardzo cierpieć.

W LaLidze jest na razie nie do pokonania.
Barça gra bardzo dobrze, nie tylko wygrywa, ale też prezentuje wysoki poziom, czego brakowało w ostatnich latach. A dzięki przeprowadzonym transferom, zwłaszcza Lewandowskiego, strzela dużo goli.

Bronienie Lewandowskiego nie wydaje się łatwym zadaniem…
Tak, wiemy, że to zawodnik, któremu nie można zostawić nawet pół szansy. Jednak nie tylko jemu, także Dembélé, Raphinhi, Ferranowi, Ansu… Mogą strzelić nawet wtedy, gdy mają pół szansy. Dlatego trzeba być bardzo uważnym i rozegrać doskonały mecz, aby coś z niego wyciągnąć.

Pod względem osobistym grasz mniej niż się spodziewałeś?
Jestem bardzo szczęśliwy w tym mieście i w klubie, koledzy traktują mnie bardzo dobrze od samego początku i mam z nimi dobre relacje. Pracuję, żeby móc być na swoim najlepszym poziomie, kiedy będę miał szanse.

Styl Coudeta jest podobny do stylu Barcelony?
Tak, ale tutaj trzeba biegać trochę więcej. Coudet jest trenerem, który lubi mieć piłkę maksymalnie często i tworzenie okazji, ale kiedy jej nie mamy, musimy biegać, atakować pressingiem i bronić w każdej sytuacji, to nie podlega negocjacjom.

Barça ma Lewandowskiego, ale Celta ma Iago Aspasa, który ma sposób na Ter Stegena. To daje pewność siebie?
Wszyscy jesteśmy bardzo pewni siebie, niedawno pokonaliśmy Betis i bardzo chcemy już pojechać na Camp Nou. Iago nie grał ostatnio i na pewno będzie bardzo chciał strzelić gola. Ponadto mierzy się z Barceloną, z którą zawsze radził sobie dość dobrze, a drużyna jest zmotywowana i chce wygrać.

Iago Aspas cię zaskoczył, gdy teraz widzisz go na co dzień podczas treningów?
Tak, od pierwszego treningu widać, że to wyjątkowy zawodnik. Kiedy jest twoim rywalem, myślisz, że ma zmysł strzelecki, jednak nie chodzi tylko o zdobywanie bramek, ale też o to, co generuje w grze zespołu, ponieważ jest napastnikiem kompletnym.

Wróćmy do Barcelony. Czujesz nostalgię czy tęsknotę, że już cię tam nie ma?
Nadal mam tam wielu przyjaciół, znam wielu ludzi w klubie i byłem tam przez wiele lat, więc zawsze będę życzył im jak najlepiej. Oczywiście z wyjątkiem sytuacji, gdy grają z Celtą.

Nie podobało ci się, że twoja ostatnia rozmowa z Xavim została ujawniona. Rozmawiałeś z nim ponownie?
Nie rozmawialiśmy, ale to już przeszłość, takie rzeczy się zdarzają i teraz myślę tylko o powrocie do domu i ponownym spotkaniu z wieloma przyjaciółmi.

W tym sezonie kilku środkowych obrońców znów doznało kontuzji w jednym momencie. Historia się powtarza…
Tak, wydaje się, że kontuzje stoperów i bocznych obrońców nie pomagają, ale mają Piqué, który na pewno będzie grał dobrze i odegra swoją rolę, jak w każdym sezonie.

Zaskoczyła cię sytuacja Piqué i Jordiego Alby?
Jest trochę dziwna, ponieważ po tylu latach i po tym, co było w poprzednim sezonie, który nie był naszym najlepszym, oni byli tymi, którzy bronili drużyny i zawsze grali dobrze. Decyzja nie należy jednak do mnie i nie mogę na nią wpłynąć, więc zostawiam to trenerowi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

w sumie tez nie rozumiem tego ze ktos taki jak alonso jest stawiany powyzej Alby... to sa jakies pozasportowe zagrywki co nie jest fajne

Ciekaw jestem kiedy pojawi się chociaż jeden normlany komentarz na temat kwestii, którą poruszył Mingueza, czyli dziwnych sytuacji z niektórymi piłkarzami.
Możemy udawać że nie ma problemu, cele na ten sezon zostały wyznaczone - po wpompoiwaniu setek milionów w zespół walczymy o trofea wg Laporty, zatem kończymy etap rozwoju młodego zespołu przez Koemana i kompletujemy zespół, który ma wygrywać trofea i możliwie szybko się zgrać. Wszystko fajnie, ale pytanie brzmi dlaczego nie grają najlepsi, a tylko ci w stosunku do których jest pewność że klub ich nie sprzeda lub się nie pozbędzie - jeśli postawiono na kartę sukces sportowy która ma uratować klub (zamiast spłaty długów i dalszego rozwoju młodego zespołu) to grać powinni zawsze najlepsi jak to jest aktualnie w Realu, City, Bayernie czy PSG....
Komentarz usunięty przez użytkownika

A dla mnie nie jest dziwnie. Xavi w swoim pierwszym sezonie nie uskutecznił terapii szokowej - dał im szansę w poprzednim sezonie i się wykazali, a po wykazaniu się łatwo spocząć na laurach. Przy wykazaniu pokazali poziom - młodzi mogli się od nich uczyć. Są doświadczeni, ale samym doświadczeniem nie wygrywa się z Bayernem, Liverpoolem, Romą. Tak więc czas na młodych.

Nie ma miejsca na nostalgie byli wielcy ale obecnie są od nich lepsi i tyle

Już zdążyłem o nim zapomnieć a tu przypominajka z wywiadem :-)