Hiszpania melduje się w Final Four Ligi Narodów! [WIDEO]

Mateusz Doniec

27 września 2022, 22:51

7 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Reprezentacja Hiszpanii pokonała Portugalię w Bradze 1:0 po golu Álvaro Moraty w 88. minucie
  • Podopieczni Luisa Enrique wygrali tym samym zmagania w swojej grupie Ligi Narodów i melduje się w turnieju finałowym razem z Chorwacją, Włochami i Holandią
  • 73 minuty rozegrał Ferran Torres, 45 Sergio Busquets i po 31 Pedri oraz Gavi; Jordi Alba przesiedział całe spoktanie na ławce rezerwowych, a Éric García nie znalazł się w kadrze

Zgodnie z przewidywaniami Hiszpanie od początku starali się kontrolować grę, ale trudno było im wykreować dogodną okazję. W 8. minucie podopieczni Luisa Enrique założyli wyższy pressing, co poskutkowało przechwytem pod bramką rywala. Piłka trafiła pod nogi Sarabii, którego strzał z 14. metra został jednak zablokowany przez jednego z portugalskich obrońców. Hiszpanie grali bardzo dokładnie i bardzo cierpliwie, nie pozwalając rywalom powąchać piłki. Gospodarze potrafili jednak momentami zameldować się w polu karnym rywali, lecz Unai Simon nie musiał interweniować. Bramkarz Athleticu powinien być jednak nieco bardziej skoncentrowany, gdy na pełnej szybkości ruszył do niego Cristiano Ronaldo. Simon był wtedy o kilka centymetrów od sprokurowania rzutu karnego, lecz chwilę później popisał się bardzo ładną interwencją po strzale z dystansu Rubena Nevesa. W 33. minucie Bask znów był górą, gdy Bruno Fernandes rzucił piłkę do wybiegającego Diogo Joty, który z kolei zszedł z futbolówką do środka, a następnie uderzył w mocno w kierunku bliższego słupka. Simon znakomicie jednak się wyciągnął i obronił strzał zawodnika Liverpoolu.

W 38. minucie kibice zgromadzeni na stadionie w Bradze podskoczyli z radości, myśląc, że padł gol dla reprezentacji Portugalii, lecz piłka po genialnym uderzeniu z dystansu Bruno Fernandesa wylądowała na bocznej siatce zaraz obok okienka bramki. Pod koniec pierwszej połowy Ferran Torres próbował zagrywać jeszcze na 5. metr podając z powietrza, lecz wyszła z tego próba przelobowania Diogo Costy, po której piłka wylądowała jednak na górnej siatce. Zawodnik Barçy był często w grze, w lecz bardzo trudno było mu poradzić sobie z kryjącym go Nuno Mendesem. Obie drużyny zeszły ostatecznie do szatni przy bezbramkowym remisie.

Zaraz na początku drugiej połowy Carvajal zgubił piłkę z boku boiska na rzecz Diogo Joty, który zagrał idealnie w tempo do Ronaldo. 37-latek w sytuacji sam na sam z Simonem uderzył jednak prosto w dobrze ustawionego bramkarza. Po godzinie gry Luis Enrique zdecydował się ożywić zespół, wprowadzając na boisko młodych Pedriego, Gaviego i Yeremyego Pino. W 69. minucie znów zrobiło się jednak gorąco pod bramką gości. Po dorzuceniu piłki z rzutu wolnego z głębi pola trafiła ona pod nogi Danilo Pereiry, który wystawił ją na strzł Jocie. Napastnik Liverpoolu uderzył celnie, lecz Hiszpanie zdołali wybić futbolówkę na rzut rożny. Minutę później odpowiedzieli podopieczni Lucho Enrique za sprawą Moraty, który otrzymał piłkę ze środka pola, obrócił się z nią i uderzył z ostrego kąta, ale wprost w Diogo Costę.

Mecz coraz bardziej się otwierał. Już chwilę później przed świetną szansą stanął Ronaldo, lecz zaraz po przyjęciu piłki na wprost bramki ubiegł go Gaya. Czas się kończył, więc coraz groźniej i coraz liczniej atakowali Hiszpanie, lecz bez wyraźnych szans bramkowych. W 77. minucie Morata uwolnił się od obrońców, a następnie uderzył z dystansu, czym sprawił problemy portugalskiemu bramkarzowi. Hiszpania próbowała cały czas zdobyć bramkę dającą awans do turnieju finałowego Ligi Narodów, ale ograniczała się tylko do słabych strzałów z dystansu (np. Nico Williams w 85. Minucie), czy nieudanych prób dośrodkowań. Jednak w 88. minucie podopieczni Luisa Enrique mogli się już cieszyć. Dani Carvajal doskonale wrzucił na dalszy słupek do Nico Williamsa, który zgrał głową do Moraty. Napastnik Atlético dopełnił tylko formalności, dobijając piłkę do pustej bramki. Portugalia jeszcze walczyła za sprawą m.in. Cristiano Ronaldo, lecz kolejną jego próbę uderzenia z ostrego kąta wybronił Unai Simon. La Roja bardzo dobrze rozegrała ostatnie minuty tego meczu, nie pozwalając na wyrwanie sobie trzech punktów, dzięki którym melduje się w „Final Four” Ligi Narodów razem z Chorwacją, Włochami i Holandią.

Portugalia: Diogo Costa - João Cancelo, Ruben Dias, Danilo Pereira, Nuno Mendes - William Carvalho (min. 78, Vitinha), Ruben Neves (min. 89, João Felix) - Bernardo Silva (min. 73, João Mario), Bruno Fernandes, Diogo Jota (min. 79, Rafael Leao) - Cristiano Ronaldo

Hiszpania: Unai Simon  Dani Carvajal, Hugo Guillamón (min. 46, Sergio Busquets), Pau Torres, José Gaya - Carlos Soler (min. 61, Gavi), Rodri, Koke (min. 61, Pedri) - Ferran Torres (min. 73, Nico Williams), Álvaro Morata, Pablo Sarabia (min. 61, Yeremy Pino).

Sytuacja w grupie:

1. Hiszpania - 11 pkt (awans do Final Four)
2. Portugalia - 10
3. Szwajcaria - 9
4. Czechy  - 4 (spadek do ligi B)

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

To taka młoda drużyna Luisa Enrique, jak Mloda Barca Xaviego.. z kilkoma weteranami.
Radość pokonania CR7 i rywala na jego tereneie to BARDZO DUŻO dla tej drużyny. Ogromny kopniak motywacyjny i uciszenie hejterow, krytykow Lucho..
« Powrót do wszystkich komentarzy